Wczoraj, około godziny 16:30, służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie o wypadku w rejonie Perły Zachodu. Kobieta doznała poważnego urazu kończyny dolnej w miejscu trudno dostępnym, co znacznie utrudniało ewakuację.
Pierwszy zespół GOPR, który dotarł na miejsce, ocenił sytuację jako wyjątkowo wymagającą pod względem transportu w noszach. Po konsultacji Koordynatora Służby Górskiej ze Stanowiskiem Kierowania PSP zapadła decyzja, aby przetransportować poszkodowaną na drugą stronę rzeki – w punkt umożliwiający bezpośredni dojazd karetki.
Na miejsce zadysponowano Specjalistyczną Grupę Ratownictwa Wodno-Nurkowego PSP wraz z pontonem. Przy wykorzystaniu technik linowych i sprzętu wodnego ratownikom udało się bezpiecznie ewakuować kobietę i przekazać ją Zespołowi Ratownictwa Medycznego.
Cała akcja trwała około trzech godzin. W działaniach uczestniczyło 10 ratowników GOPR (w tym jeden ratownik medyczny) oraz czterech strażaków PSP.
Służby podkreślają wzorową współpracę wszystkich zaangażowanych formacji – GOPR, PSP i ZRM – dzięki której poszkodowana w krótkim czasie trafiła pod opiekę medyczną.
Akcja ratunkowa w okolicach Perły Zachodu
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A nie można było przetransportować z nurtem rzeki
Szacuneczek!
Serio? Po drugiej stronie rzeki jest ścieżka, zamiast brać ponton, wystarczyłyby nosze typu Kong, które GOPR posiada przenieść kawałek pod Perłę Zachodu i tam do karetki. Czy tak ciężko pomyśleć, czy lepiej utrudniać sobie życie?
Kiedy Pan ostatnio szedł ścieżką po drugiej stronie? Połamane drzewa, drzewa i inne śmieci pozostałe po ostatniej wielkiej wodzie. W zasadzie od mostku przy Perle ledwo da się przejść do dawnej kaskady przy Końcu Świata. Wcale się nie dziwię, że woleli się pontonem przeprawić.
A ja się pytam ;Ile kosztowała ta akcja z naszego budżetu ? A ubezpieczenie OC iNW np. 1 dzień z 10-15 zł Może jeszcze uruchomi zrzutkę ?
A nie można było przetransportować z nurtem rzeki
Szacuneczek!
Serio? Po drugiej stronie rzeki jest ścieżka, zamiast brać ponton, wystarczyłyby nosze typu Kong, które GOPR posiada przenieść kawałek pod Perłę Zachodu i tam do karetki. Czy tak ciężko pomyśleć, czy lepiej utrudniać sobie życie?