Reklama

Absurd drogowy

06/07/2015 10:59

 

O problemie poinformował nas jeden z czytelników, który początkowo zbulwersowany był mandatem jaki otrzymał od policjantów, jednak po chwili sam przyznał się do winy i wyjaśnił, iż wszystko z powodu bzdurnego oznakowania drogi. 

Droga wojewódzka nr 361 rozpoczyna się w Krzewiu Wielkim i wiedzie przez Proszówkę do Mirska. Ruszając od skrzyżowania z drogą krajową nr 30 (DK30) na pierwszych 400 metrach drogi na asfalcie namalowana jest linia przerywana, pozwalająca na wyprzedzanie, następnie zaczyna się podwójna ciągła. Wielu kierowców przez kolejne ok 1000 metrów z utęsknieniem szuka jej końca i możliwości swobodnego wyprzedzenia jadącego z przodu zawalidrogi. I w końcu jest! Po przejechaniu łuku w prawo naszym oczom ukazuje się długa prosta droga i rozpoczynająca się przed nami linia przerywana. W tym momencie kierowca wreszcie może docisnąć pedał gazu, zjechać na lewy pas drogi i rozpocząć wyprzedzanie. I tu następuje ZONG, bo linia przerywana ma zaledwie 100 metrów, a dalej po długiej prostej drodze ciągnie się podwójna ciągła. Wyjeżdżając z wspomnianego wcześniej łuku, załamanie terenu utrudnia nam precyzyjną ocenę sytuacji. I wyprzedzając, jadąc lewym pasem drogi, już po podwójnej ciągłej naszym oczom ukazuje się radiowóz. 
 








Policjanci w tym miejscu wykonują swoje obowiązki. To nie oni malowali te linie. Ich zadaniem jest dbanie o bezpieczeństwo i pilnowanie, by kierowcy respektowali znaki drogowe (pionowe i poziome), co robią i jak ktoś jedzie z dużą prędkością lewym pasem drogi a pomiędzy jego samochodem a autem wyprzedzanym jest podwójna ciągła (znak poziomy P-4), to zgodnie z taryfikatorem mandatów należy się 200 zł i 5 pkt karnych.

Nasz czytelnik poddaje w wątpliwość zasadność oznakowania tej drogi. Policjanci i drogowcy w nieoficjalnych rozmowach również poddają w wątpliwość logikę tego oznakowaniaNas dodatkowo dziwi brak jakichkolwiek znaków pionowych, np. znaku B-25, czyli „zakazu wyprzedzania”. 

Czy zatem wykonane oznakowanie poziome drogi wojewódzkiej 361, jest zgodne z projektem organizacji ruchu? Czy projekt był konsultowany i czy posiada wszelkie niezbędne uzgodnienia? I czy wykonane oznakowanie jest właściwe i potrzebne? O to zapytaliśmy zarządcę drogi, czyli Dolnośląską Służbę Dróg i Kolei we Wrocławiu. 

Drogowcy z oddziału w Jeleniej Górze zbagatelizowali naszą interwencję. Jeden z pracowników wyjaśnił, iż skoro tak jest, to tak być powinno. Bardziej poważnie do sprawy podeszli pracownicy z Centrali we Wrocławiu. 

Jak poinformowała nas Natalia Kita, Główny Specjalista ds. Zarządzania i BHP, DSDiK we Wrocławiu, nasze „zgłoszenie” zostało przekazane do Działu Inżynierii Ruchu, którego pracownicy w najbliższym czasie udadzą się na miejsce, by naocznie ocenić sytuację. 

Czekamy zatem na odpowiedź, ale przede wszystkim na zmianę oznakowania na tej drodze. 
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    paolo - niezalogowany 2015-07-06 17:41:33

    Nikt policjantom nie zabronił myśleć i jak widzą idiotyzm to mogliby reagować a nie czaić się z mandatami!Warto żeby panowie poczytali coznaczy prewencja !!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    de_vile - niezalogowany 2015-07-06 13:09:23

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    de_vile - niezalogowany 2015-07-06 13:07:35

    Przypomnieć tu należy kodeks ruchu drogowego : Art. 24. [...] 8. Dopuszcza się wyprzedzanie w miejscach, o których mowa w ust. 7 pkt 1 i 2, na jezdni: jednokierunkowej; dwukierunkowej na odcinku z wyznaczonymi pasami ruchu, pod warunkiem że kierujący nie wjeżdża na część jezdni przeznaczoną do ruchu w kierunku przeciwnym

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo 24jgora.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości