Kierowca samochodu firmy pogrzebowej, z którego wypadła trumna z ciałem nie usłyszy zarzutów znieważenia zwłok. Tak zdecydowała Prokuratura Rejonowa w Lwówku Śląskim.
Do zdarzenia doszło 1 kwietnia br w miejscowości Pławna Górna. Firma pogrzebowa odebrała zwłoki przeznaczone do kremacji z prosektorium w Lwówku Śląskim. Podczas jazdy trumna wysunęła się z karawanu na jezdnię. Pracownicy firmy nie świadomi, że doszło do takiej sytuacji pojechali dalej. Dopiero w Jeleniej Górze zorientowali się, że trumny ze zwłokami w samochodzie nie ma.
- Klapa od samochodu prawdopodobnie była źle zabezpieczona albo nie została domknięta - mówi Mateusz Królak, oficer prasowy KPP w Lwówku Śląskim. Kiedy samochód wjeżdżał na wzniesienie, zgubił swój ładunek.
Postępowanie w tej sprawie prowadziła lwówecka prokuratura. Wykazano w nim, że doszło do szeregu zaniedbań. Nie można jednak mówić o celowym działaniu a tylko takie wyczerpuje znamiona przestępstwa znieważenia zwłok. Dlatego prokuratura zdecydowała, że nie postawi takich zarzutów.
# Zgubił trumnę na drodze ale nie usłyszy zarzutów
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
ciekawe ile prokuratorowi dali w łapę
Pytasz bo nie wiesz ile dać jak ty zgubisz trumnę?
Jesteś ciekawy to spytaj chłopaków a najlepiej prokuratora.Tutaj Ci tego nikt nie powie,bo kto wie.Powodzenia.
Sraczkę to ty masz po każdym takim spędzie, jak każdy z członków klubu obrabia ci dooopę. Więc przygotuj sobie zawczasu stoperan. Hahahahaha
ciekawe ile prokuratorowi dali w łapę
Pytasz bo nie wiesz ile dać jak ty zgubisz trumnę?
Jesteś ciekawy to spytaj chłopaków a najlepiej prokuratora.Tutaj Ci tego nikt nie powie,bo kto wie.Powodzenia.