Niedostosowanie prędkości do warunków jazdy było przyczyną groźnego zdarzenia na Drodze Sudeckiej między Świeradowem a Szklarską Porębą.
Kierujący oplem jadący w stronę Świeradowa Zdroju, po przejechaniu Zakrętu Śmierci, prawdopodobnie znacznie przyspieszył. Niestety w pewnym momencie stracił panowanie nad kierownicą. Samochód zjechał z drogi i spadł ze skarpy, uderzając przy tym w drzewa. Kierowca na szczęście wyszedł z wypadku prawie bez szwanku. Skończyło się tylko na ogólnych potłuczeniach i paru siniakach. Miejsca zdarzenia zabezpieczało OSP Szklarska Poręba.
Za Zakrętem Śmierci auto wypadło z drogi
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Kolejny mistrz prostej, którego umiejętności zweryfikowała droga ... żal takich...
Widać mistrz jazdy na DJE haha po rowach jeżdżą. Ładnie, ładnie a jeszcze nie ma zimy, a już leżą w rowach. Po pada trochę i już tracą panowanie nad kierownicą.
Jechał wolno I ostrożnie.
od razu widać że jechał szybko i ostrożnie tylko rzeczywistość i los nie sprzyjał
Ile miał promili ?
Kolejny mistrz prostej, którego umiejętności zweryfikowała droga ... żal takich...
Widać mistrz jazdy na DJE haha po rowach jeżdżą. Ładnie, ładnie a jeszcze nie ma zimy, a już leżą w rowach. Po pada trochę i już tracą panowanie nad kierownicą.
Jechał wolno I ostrożnie.