Skrót video spotkania :
Bez żadnych problemów piłkarze Woskara Szklarska Poręba poradzili sobie dzisiaj (31.05) z Nysą Wolbromek. Podopieczni trenera Marka Siatraka byli drużyną co najmniej o klasę lepszą, a wynik 7-0 to chyba najniższy możliwy wymiar kary. Worek z bramkami otworzył już w 3 minucie spotkania Robert Turczyk, który wykorzystał złe piąstkowanie Bielicza po dośrodkowaniu Walczaka, i z bliska wpakował piłkę do pustej bramki. W 8 minucie spotkania ładną indywidualną akcją popisał się Wojciech Łozowski. "Łozo" wyłuskał piłkę w środku pola, a swój rajd przez całą połowę boiska zakończył mocnym strzałem podwyższając wynik na 2-0. Ten sam zawodnik był autorem kolejnej bramki, która padła w 20 minucie, przytomnie dobijając uderzenie Bednarczyka. Minutę przed końcem pierwszej części gry swoje trafienie zaliczył także, wyjątkowo nieskuteczny tego dnia Marcin Bednarczyk. Po zmianie stron Woskar dołożył jeszcze trzy trafienia. W 50 minucie na listę strzelców wpisał się wprowadzony w drugiej połowie Oskar Klimek. 3 minuty później na 6-0 podwyższył Walczak, a dzieła zniszczenia dopełnił w 68 minucie Wojciech Łozowski, kompletując tym samym hat-tricka.
WOSKAR SZKLARSKA PORĘBA - NYSA WOLBROMEK 7-0 (4-0)
1-0 Turczyk (3`), 2-0 Łozowski (8`), 3-0 Łozowski (20`), 4-0 Bednarczyk (44`), 5-0 Klimek (50`), 6-0 Walczak (53`), 7-0 Łozowski (68`)
WOSKAR : Małoszek - Ziomek, Turczyk, Przerywacz, Walczak, Siatrak, Jahn, Sypniewski, Łozowski, Pędzich, Bednarczyk. Rezerwowi : Wojciechowski, Karmelita, Masłowski, Maryszczak, Klimek, Kamiński, Maksymiec.
NYSA : Bielicz - Bankowski, Ostrówka, Pawlak Patryk, Pawlak Dariusz, Nowak, Gontarz, Borkowski, Andrzejewski, Lewicki.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze