Wójt gminy Podgórzyn Mirosław Kalata zapowiada, że powiększający się z roku na rok obszar zarośnięty przez parzący barszcz Sosnowskiego w Miłkowie zostanie zaorany i będzie obsiewany.
Tak ma być przez kilka lat, co ma wyeliminować niebezpieczne i inwazyjne rośliny. Ziemia jest prywatna, a samorząd nie zdołał do tej pory rozwiązać problemu we współdziałaniu z przebywającą za granicą właścicielką. Wojewoda unieważnił również uchwałę rady gminy, która nakładała na właścicieli gruntów obowiązek dbania o to, by rośliny inwazyjne się nie rozsiewały poza ich działki. Barszcz Sosnowskiego zawiera substancje, które aktywowane promieniowaniem UV powodują u ludzi poważne poparzenia. Według danych sanepidu mają też działanie rakotwórcze.
źródło : KPN
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
"Gratulacje" dla Pana Wojewody za decyzję
Tylko chemia ,oranie nic nie daje.
oj my biedny kraj: amerykańce sprzedali nam stonkę a ruskie barszczyk...
biednemu to zawsze PIStolet do głowy...
wystawić rachunek właścicielce za eliminowanie barszczu Sosnowskiego z terminem zapłaty.Gdyby dalej się uchylała od obowiązku ciążącej na niej odebrać sądownie dziaalkę.
Zatem proponujesz zastosowanie bolszewizmu w najczystszej postaci. Wszak narodowy socjalizm w putinowskim wydaniu juz mamy w tym pisoskim łajnie. Do bolszewizmu zatem droga bliska.
Po chuj ruszać ten barszcz niech sobie rośnie, jak coś zagraża zdrowiu lub zyciu to sie to omija, to tak jak tory kolejowe trzeba zlikwidować bo kogoś pociąg zabije?
Brawo !!! Bardzo dobra decyzja. Sam widok tego miejsca bardzo przeraża.
Brawa dla mieszkańców !! Gdyby do zielsko rosło obok mnie wypalił bym je żywym ogniem.
A kto płaci podatek za tę działkę.? W dokumentach na pewno jest podany adres Pani Właścicielki.Gmina ma narzędzia do egzekwować należytego dbania o grunt ,nawet jak jest w prywatnych rękach.Czy stać jest mieszkańców na płacenie wyższych podatków. Mało jest długów do spłacenia(ponad 50 milionów)Kto szuka ,ten znajdzie.! Panie Wójcie Kalata.
Rychło czas się obudzili, teraz to już jest po ptakach. Barszcz się powinno wycinać przed wypuszczeniem kwiatów, przez 4/5 lat i było by po sprawie. Niestety wójt ma to w 4 literach i co roku jest ta sama śpiewka. A wójt interweniuje dopiero gdy ta sprawa jest nagłaśniania przez mieszkańców i heroicznie go tygodniami proszą by ten łaskawie ten barszcz wyciął, za każdym razem ten barszcz jest wycinany za późno więc dlatego tak się szybko rozrasta. Więc w tym wypadku, brawa dla mieszkańców, gwizdy dla gminy za opieszałość wobec ludzi mieszkający w gminie.
orac ma ten co sprzedal dzialke pod szkole?
Srutututu, za rok takie same teksty gdy już zakwitnie. Czyli po jabłkach.
Sebastian Kaleta PiSowski bandzior czerpiący ze wzorów brunatnych koszul SA narodowego socjalisty Adolfa Hitlera.
Ktoś tu pyta, po co ruszać, mówi żeby omijać. Kolego, jak widzę, niewiele wiesz o tej roślinie. Barszcz Sosnowskiego wytwarza w ciepłe dni bardzo silne olejki eteryczne. Już tylko przebywanie w ich sąsiedztwie może spowodować oparzenia chemiczne płuc. Olejki unoszą się na sporą odległość. Drażniący zapach rośliny ,czuć kilka metrów od ich skupiska. Bezpośredni kontakt z rośliną powoduje rozległe oparzenia II stopnia na dużych powierzchniach ciała. Co niestety zagraża życiu. Rany goją się bardzo długo. Roślina jest bardzo ekspansywna. Nie tępiona w odpowiednim czasie i sukcesywnie ,w oka mgnieniu zasiedla całe hektary. Dlatego trzeba go niszczyć. I to zanim zakwitnie. Byliśmy dziećmi, gdy mój Brat omal nie przypłacił życiem zabawy wśród barszczu. Nigdy nie zapomnę widoku poparzeń , krzyku Brata i strachu o Niego. Nie zapomnę czasu ,gdy leżał w szpitalu a my mogliśmy tylko bezsilnie czekać. To prawda. Barszcz trzeba omijać z daleka. Ale przede wszystkim niszczyć. To nie jest nasza, rodzima roślina. Rosjanie podrzucili nam kukułcze jajo, znając zapewne jego właściwości.
Jak można obciążyć właściciela,ta osoba nie sprowadzal tego dziadostwa, to skarp państwa jest za to odpowiedzialny.
Gmina jest zobligowana do zorganizowania usuwania roślin kwarantannowych, w tym Barszczu Sosnowskiego. Nie oznacza to jednak, że ma ona obowiązek usuwania chwastu z terenów prywatnych. Właściciele działek, na których rośnie Barszcz Sosnowskiego, mają obowiązek usuwania go, przy czym prace te powinny być prowadzone przez specjalistyczne jednostki!
to kos idioto jak masz pieniadze studnia bez dann niech kosi byly wlasciciel jak g-wno sprzedal za duzo pieniedzy-oszukaniec
"Gratulacje" dla Pana Wojewody za decyzję
Tylko chemia ,oranie nic nie daje.
oj my biedny kraj: amerykańce sprzedali nam stonkę a ruskie barszczyk...
biednemu to zawsze PIStolet do głowy...