Strażacy, żołnierze oraz wolontariusze, korzystając z łodzi, będą usuwać odpady naniesione przez falę powodziową, które osadziły się na zaporze wodnej w Pilchowicach.
Poziom wody w rzece Bóbr opadł, a woda w Jeziorze Pilchowickim również się obniża, jednak emocje związane z powodzią, która nawiedziła nasz region w ubiegłym tygodniu, wciąż pozostają silne
Obecnie trwają intensywne prace porządkowe oraz szacowanie strat. W powiecie lwóweckim największe zniszczenia dotyczą mostu na rzece Bóbr w ciągu drogi wojewódzkiej 364 w Lwówku Śląskim, uszkodzonego odcinka drogi wojewódzkiej 297 między Brunowem a Lwówkiem Śląskim, a także zalanej szkoły podstawowej we Wleniu.
Wielkim wyzwaniem są także tony śmieci, które fala powodziowa naniosła do Jeziora Pilchowickiego. Na powierzchni jeziora zalegają duże kłody, gałęzie, plastikowe i szklane butelki, styropian, folie i inne odpady, które osiadły na zaporze i wypełniają znaczną część tafli jeziora.
Do akcji sprzątania Jeziora Pilchowickiego włączyli się strażacy z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Lwówku Śląskim, żołnierze WOT oraz wolontariusze.
– Podejmiemy próbę usunięcia tych zanieczyszczeń, zwłaszcza kłód – mówi bryg. Andrzej Więdłocha, Zastępca Komendanta Powiatowego PSP w Lwówku Śląskim, dodając, że w ramach działań na Jeziorze Pilchowickim będą również podejmowane próby oczyszczenia brzegów z plastików i innych odpadów.
Do akcji sprzątania Jeziora Pilchowickiego Państwowa Straż Pożarna w Lwówku Śląskim skieruje łódź motorową.
W sobotę wielkie sprzątanie Jeziora Pilchowickiego
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A będzie można podczas sprzątania zrobić kupę?
To nie jest jezioro!!!!!!!!!
Mieszkańcy Osiedla Robotniczego i Rodzinnej dalej czekają na obiecane osuszacze. Propaganda sukcesu i uśmiechniętej Polski ma się dobrze ale nie ma nic wspólnego z rzeczywistością.
Mieszkańcy osiedla robotniczego i rodzinnej dostali tyle darów, że na 5 lat im wystarczy. Osuszacze kupcie sobie z zapomóg powodziowych i odszkodowań, po to one są.
Pierwsi to powinni być wędkarze ,i leśnicy .
Oczywiste, że na czele grupy sprzątających powinni być tzw. leśnicy. Jeszcze żadna powódź nie przyniosła tyle odpadków drewna, łącznie z całymi kłodami. To kolejny dowód na niszczycielską, rabunkową i szkodliwą środowiskowo gospodarkę jaką prowadziły i niestety nadal prowadzą Lasy Państwowe. Z lasów żnie się i wywozi to co najlepsze, pozostawiając resztę pod pretekstem ekologicznego pożytku, jaki będą z tego miały ogołocone tereny.
Bardzo rzeczowe zdjęcia. Gratuluję profesjonalizmu.
Osiedle Robotnicze, ulica Dworcowa, Grunwaldzka to teraz rozpacz ludzi zostawionych samych sobie.
A może jeba.....ne Wody Polskie w końcu czymś się zajmą
Stan koryt rzecznych i brak należytego utrzymania tego co już jest świadczy o indolencji panującej w Wodach Polskich nastawionych jak widać również na koryta, ale z kasą dla darmozjadów. To powinno zostać zlikwidowane, o odpowiedzialni za taki stan ponieść koszty.
Na podstawie twojego komentarza wymyśliłam hasło reklamowe tej firmy, mianowicie: "Do lania wody jesteśmy pierwsi. Dbamy również o to aby koryta* nigdy nie wyschły". Ps *oczywiście mamy na myśli tylko koryta naszych rzek**
A będzie można podczas sprzątania zrobić kupę?
To nie jest jezioro!!!!!!!!!
Mieszkańcy Osiedla Robotniczego i Rodzinnej dalej czekają na obiecane osuszacze. Propaganda sukcesu i uśmiechniętej Polski ma się dobrze ale nie ma nic wspólnego z rzeczywistością.