Volkswagen leżący do góry kołami na poboczu, kilkaset metrów od Zakrętu Śmierci, wzbudza zainteresowanie przejeżdżających kierowców.
Do zdarzenia na Drodze Sudeckiej doszło wczoraj około godziny 23. Volkswagen na niemieckich numerach rejestracyjnych, jadący od strony Świeradowa Zdroju wypadł z drogi na lekkim łuku, wjechał w skarpę w wyniku czego przewrócił się na dach. Nie mamy informacji odnośnie stanu zdrowia osób poszkodowanych w zdarzeniu. Auto pozostało na poboczu w związku z pewnymi komplikacjami proceduralnymi. Ma zostać zabrane przez pomoc drogową z Niemiec.
Póki co leży już od kilkunastu godzin na poboczu. I choć nie sprawia utrudnień w ruchu, to wzbudza zainteresowanie przejeżdżających kierowców. Co chwilę w tym miejscu zatrzymuje się, lub przynajmniej zwalnia kolejny pojazd. Kierowcy nieświadomi, że zdarzenie jest sprzed wielu godzin sprawdzają czy nikt nie potrzebuje pomocy. Czasem zatrzymują się z ciekawości by zrobić zdjęcie.
W okolicy Zakrętu Śmierci dachowało auto osobowe
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Da się to jeszcze wyklepać?
Pewnie! Polak potrafi! Za dwa ,trzy tygodnie będzie stało w polskim komisie, jako bezwypadkowe ;-)
Może zniknie zanim ADAC przyjedzie :D
Drogę w tym miejscu też przebudują jak Zakręt Śmierci? Gdy jutro przyjedzie ADAC po rozbitka, to znajdą tylko kołpaki i plamy po oleju.
już hałke ktoś wyprzedził kata wycioł biedy znów w szklarskiej i piechach będzie ludziom kradł katalizatory, on właśnie lubi z VW, tylko nie wie co sie stanie jak wpadnie w pewne ręce, do zobaczenia hałka
podobno celeje z michalowic nadaja namiary na katalizatory
A niemiecka policja i niemieckie pogotowie tez było?
Zatyral auto,szkoda.
juz spalili
Da się to jeszcze wyklepać?
Pewnie! Polak potrafi! Za dwa ,trzy tygodnie będzie stało w polskim komisie, jako bezwypadkowe ;-)
Może zniknie zanim ADAC przyjedzie :D