Do mieszkańca Karpacza zadzwonił oszust, który poinformował go, że ktoś chce wziąć kredyt na jego dane. Dalsze sceny sprawiły, że oszukany mężczyzna stracił 2 tysiące złotych.
15 czerwca 2023 roku mieszkaniec Karpacza odebrał telefon od oszusta, który podawał się za pracownika banku. Poinformował on rozmówcę, że ktoś włamał się na jego konto bankowe i próbował zaciągnąć na jego dane kredyt. W dalszej części rozmowy oszust wytłumaczył poszkodowanemu co teraz zrobić, aby nikt nie wziął kredytu na jego dane. Mężczyzna odpowiadał na kolejne pytania przekazując oszustowi dane do logowania, dane osobowe i kody z wiadomości SMS, które przychodziły z prawdziwego banku. Tym sposobem oszust zyskał możliwość korzystania z konta pokrzywdzonego z pozycji właściciela. Wypłacił blikiem 2000 zł.
# Uwierzył, że ktoś chce wziąć kredyt na jego dane. Stracił dwa tysiące złotych
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
W PKO BP w przypadku telefonu od takiego "pracownika banku" wystarczy poprosić o zweryfikowanie się przez bankową aplikację IKO. Oszust nie da rady tego zrobić.
smutne ale NAUCZCIE sie POLACY ze interesow a szczegolnie finansowych , bankowych nie zalatwia sie przez telefon , niczego nie potwierdzac i nie podawac zadnych danych ale POLAK potrafi
W PKO BP w przypadku telefonu od takiego "pracownika banku" wystarczy poprosić o zweryfikowanie się przez bankową aplikację IKO. Oszust nie da rady tego zrobić.
smutne ale NAUCZCIE sie POLACY ze interesow a szczegolnie finansowych , bankowych nie zalatwia sie przez telefon , niczego nie potwierdzac i nie podawac zadnych danych ale POLAK potrafi