Reklama

Ukradli auto, rozbierali je w warsztacie. Policyjna akcja zakończyła się zatrzymaniem czterech osób

09/01/2026 13:17

Błyskawiczna reakcja bolesławieckich policjantów pozwoliła nie tylko odzyskać skradziony samochód wart 27 tysięcy złotych, ale też zatrzymać cztery osoby zamieszane w sprawę. Dwóch mężczyzn odpowie za kradzież z włamaniem, a kolejne dwie osoby za paserstwo. Jeden z podejrzanych usłyszał aż dziewięć zarzutów.

Natychmiastowe działania funkcjonariuszy pionu prewencji i kryminalnego z Komenda Powiatowa Policji w Bolesławcu przyniosły szybki efekt. Policjanci ruszyli do akcji bezpośrednio po zgłoszeniu kradzieży samochodu i niemal od razu wpadli na trop sprawców. Jak się okazało, pojazd był już ukryty w jednym z warsztatów na terenie powiatu, gdzie rozpoczęto jego demontaż.

Śledczy ustalili, że 24-letni mężczyzna wszedł w posiadanie kluczyka do auta i, wykorzystując sygnał z pilota, zlokalizował pojazd. Następnie, działając wspólnie i w porozumieniu z 32-latkiem, dokonał kradzieży. Starszy z mężczyzn po włamaniu do samochodu pojechał po swojego kolegę oraz partnerkę, po czym cała trójka udała się do zaprzyjaźnionego warsztatu samochodowego.

Reklama

Na miejscu, należącym do 46-letniego mieszkańca gminy Nowogrodziec, rozpoczęto rozkręcanie auta. To właśnie tam policjanci Ogniwa Patrolowo-Interwencyjnego zatrzymali wszystkich na gorącym uczynku. Samochód został odzyskany, zanim zdążono go poważnie uszkodzić lub sprzedać na części.

Na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego cała czwórka usłyszała zarzuty. Dwaj główni sprawcy, w wieku 24 i 32 lat, odpowiedzą za kradzież z włamaniem pojazdu o wartości 27 tysięcy złotych. Właściciel warsztatu oraz 20-letnia kobieta usłyszeli zarzuty paserstwa, czyli pomocy w ukryciu mienia pochodzącego z przestępstwa. Wszyscy podejrzani są mieszkańcami powiatu bolesławieckiego.

Reklama

Sprawa ma jednak znacznie szerszy wymiar. 32-latek usłyszał łącznie dziewięć zarzutów. Aż cztery z nich dotyczą złamania sądowego zakazu prowadzenia pojazdów, obowiązującego go od 2024 roku na mocy wyroków sądów w Bolesławcu i Gliwicach. Policjanci udowodnili mu również udział w trzech innych włamaniach do samochodów, do których doszło w Bolesławcu między październikiem a grudniem 2025 roku, a także kradzież z włamaniem do budynku gospodarczego.

Za kradzież z włamaniem grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności. Paserstwo zagrożone jest karą do 2 lat więzienia. Sprawa trafi teraz do sądu, a zatrzymani będą musieli tłumaczyć się nie tylko z jednego „skoku”, ale – w przypadku jednego z nich – z całej serii przestępstw. Tu nie było przypadku ani jednorazowego błędu. Raczej schemat, który tym razem rozsypał się szybciej, niż sprawcy zdążyli odkręcić koła.

Reklama

Ukradli auto, rozbierali je w warsztacie. Policyjna akcja zakończyła się zatrzymaniem czterech osób

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Ferdek - niezalogowany 2026-01-10 19:15:15

    A jakie to było auto to oczywiście tajemnica państwowa. Po co pisać artykuł o niczym?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo 24jgora.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości