Dosłownie 15 minut wystarczyło, by świat Emilki się zatrzymał. Kwadrans był potrzebny, by młoda, ambitna, energiczna i rozmarzona jeleniogórzanka zaczęła walkę o życie.
Historia 10-letniej Emilki z Jeleniej Góry porusza serca i wywołuje łzy. To był drugi dzień Świąt Bożego Narodzenia. Emilka cieszyła się beztrosko. Otwierała prezenty, planowała jak spędzi czas wolny od szkoły. Jeszcze wcześniej świętowała swoje pierwsze sukcesy. Dziewczynka trenowała taniec. Lubiła też pływać, a wychodziło jej to doskonale, o czym mogą świadczyć liczne sukcesy.
Wieczorem straciła przytomność. Diagnoza przyszła bardzo szybko i brutalnie. Okazało się, że w głowie Emilki pękł naczyniak. Dotąd niewidoczny, głęboko schowany, wręcz niemożliwy do wykrycia. W kilkanaście minut odebrał młodej jeleniogórzance dzieciństwo. Brutalnie i bez pytań. Emilka - znana z nieograniczonej ilości energii w swoim młodym ciele - stała się w jednej chwili pacjentką Oddziału Intensywnej Opieki Medycznej we wrocławskim szpitalu.
W okresie świąt prowadziła trudną, cichą walkę o każdy oddech. To była heroiczna walka, na którą - z całą pewnością - nie zasłużyła ta młoda jeleniogórzanka. Dziś sytuacja powoli się normuje. Stan Emilki powoli się poprawia. Ta informacja tchnęła nadzieję w serca bliskich i przyjaciół. Ta nadzieja ma jednak swoją cenę.
Wszystko to co najtrudniejsze jest dopiero przed Emilką. Najpierw przyjedzie do Kliniki Budzik, gdzie wszyscy z niecierpliwością będą oczekiwali aż otworzy oczka. Później nadejdą długie miesiąca, a może nawet i lata intensywnej rehabilitacji. Najlepsze ośrodki rehabilitacyjne dają szansę 10-letniej Emilce, ale też kosztują. Rodzice sami nie będą w stanie udźwignąć takich kosztów, dlatego też w imieniu jeleniogórskiej społeczności zwracamy się z prośbą do Was o pomoc. Powstała zbiórka, na której gromadzone są środki finansowe na leczenie i rehabilitację młodej jeleniogórzanki. Dzięki nim Emilka będzie miała szansę na wspaniałą przyszłość. Być może uda jej się znów spróbować zatańczyć, popłynąć, czy choćby uśmiechnąć się i pokochać życie na nowo.
Jeśli chcecie wesprzeć leczenie i rehabilitację 10-letniej Emilki, wejdźcie na specjalnie utworzoną zrzutkę w serwisie pomagam.pl - wystarczy kliknąć.
# Świat 10-letniej Emilki z Jeleniej Góry nagle zatrzymał się na granicy życia i śmierci
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Życie jest jak bańka mydlana.
To jest żart "w imieniu jeleniogórskiej społeczności zwracamy się z prośbą..." chyba w imieniu rodziny? Z drugiej strony, patrząc to może w takich przypadkach niech "obrońcy życia" wyskoczą z kasy na rehabilitację?
A można było się nie odzywać...
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Życie jest jak bańka mydlana.
To jest żart "w imieniu jeleniogórskiej społeczności zwracamy się z prośbą..." chyba w imieniu rodziny? Z drugiej strony, patrząc to może w takich przypadkach niech "obrońcy życia" wyskoczą z kasy na rehabilitację?
A można było się nie odzywać...