Starsza kobieta zmarła w wyniku zatrucia tlenkiem węgla. Do tragedii doszło w budynku przy ulicy 1.go maja w Szklarskiej Porębie, na wysokości placu PKS.
Służby ratunkowe otrzymały początkowo zgłoszenie o pożarze budynku mieszkalnego. Na miejsce skierowano trzy zastępy straży pożarnej oraz wóz z drabiną. Natychmiast na miejscu byli strażacy z OSP Szklarka Poręba, ponieważ do zdarzenia doszło niemal tuż obok ich remizy. Okazało się, że w budynku dużego pożaru nie było. Jednak w jednym z mieszkań doszło do zadymienia. Ponadto znaleziono tam nieprzytomną ok. 67. letnią kobietę z objawami silnego zaczadzenia. Podjęto natychmiast akcję reanimacyjną. Niestety akcję serca udało się przywrócić tylko na krótka chwilę, po czym funkcje życiowe kobiety trwale ustały. Lekarz stwierdził zgon.
Na miejsce przybyła ekipa dochodzeniowa wraz z prokuratorem, który będzie nadzorował postępowanie mające wyjaśnić okoliczności tego tragicznego zdarzenia. Ze wstępnych ustaleń wynika, że do zaczadzenia mogło dojść, ponieważ prawdopodobnie w mieszkaniu tlił się dywan.Zapalił się natomiast o małego grzejnika elektrycznego tzw. farelki.
Śmiertelne zaczadzenie w Szklarskiej Porębie
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Wiadomo co to za kobieta?
Tym ,którzy powinni wiedzieć- wiadomo. Postronne osoby wiedzieć nie muszą. Skoro do tej pory nikt Cię nie powiadomił ,oznacza to, że to nikt z Twoich bliskich. Pozdrawiam.
Wiadomo co to za kobieta?
Tym ,którzy powinni wiedzieć- wiadomo. Postronne osoby wiedzieć nie muszą. Skoro do tej pory nikt Cię nie powiadomił ,oznacza to, że to nikt z Twoich bliskich. Pozdrawiam.