Nie żyje mężczyzna, który znalazł się pod kołami pociągu relacji Szklarska Poręba Górna - Wrocław Główny. Do tragedii doszło na torowisku pomiędzy stacjami Wrocław Grabiszyn - Wrocław Główny.
Mężczyzna Znajdował się w miejscu niedozwolonym, w okolicy dawnego rozjazdu na Wrocław Świebodzki. Wiele wskazuje na próbę samobójczą. Z uwagi na odniesione obrażenia poszkodowanego, przybyli na miejsce ratownicy odstąpili od próby reanimacji. Prokurator zlecił zabezpieczenie ciała denata do sekcji zwłok. Trwa wyjaśnianie okoliczności tragedii. Policja ustala także tożsamość zmarłego.
Z powodu tego zdarzenia występują utrudnienia w ruchu pociągów. Składy w stronę Jeleniej Góry są opóźnione.

Śmierć na torach pod Wrocławiem. Opóźnienia pociągów.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Dlaczego po takich wypadkach zleca się sekcje zwłok? Przecież przyczyna śmierci jest znana, po co jeszcze kroić te kawałki które zostały po ofierze?
np. może po to, by poznać powód? Wiadomo, jak zginął, ale nie wiadomo dlaczego. Może miał zawał i spadł z peronu. Może był pijany i też spadł z peronu albo przełaził przez tory. Może był pod wpływem jakichś antydepresantów, co mogło go skłonić do samobójstwa? Myślę, że rodzina może chcieć poznać przyczynę.
Każda śmierć jest tragedią, ale zawsze zastanawiało mnie, jak można wpaść pod pociąg. Abstrahując oczywiście od przypadków ewidentnych: pijak, samobójca. Pociąg jest głośny, torów nie sposób nie zauważyć, gdy przez nie przechodzisz itd.
Chcesz się zabić, to zabij się tak, żeby nie utrudniać setkom ludzi życia w dojeździe do pracy, czy szkoły. Opóźnienia są potem przez cały dzień, masakra...
Dlaczego po takich wypadkach zleca się sekcje zwłok? Przecież przyczyna śmierci jest znana, po co jeszcze kroić te kawałki które zostały po ofierze?
np. może po to, by poznać powód? Wiadomo, jak zginął, ale nie wiadomo dlaczego. Może miał zawał i spadł z peronu. Może był pijany i też spadł z peronu albo przełaził przez tory. Może był pod wpływem jakichś antydepresantów, co mogło go skłonić do samobójstwa? Myślę, że rodzina może chcieć poznać przyczynę.
Każda śmierć jest tragedią, ale zawsze zastanawiało mnie, jak można wpaść pod pociąg. Abstrahując oczywiście od przypadków ewidentnych: pijak, samobójca. Pociąg jest głośny, torów nie sposób nie zauważyć, gdy przez nie przechodzisz itd.