Reklama

Ruiny w centrum sporu. Kto naprawdę odpowiada za zaniedbania przy kościele w Miłkowie?

11/06/2025 11:10

Wieża dawnego kościoła ewangelickiego w Miłkowie od lat stopniowo popada w ruinę, a odpadające elementy stanowią realne zagrożenie dla przechodniów i kierowców. Teraz sprawa nabrała "politycznego"wymiaru.

Warto jednak przypomnieć, że to nie jest problem, który pojawił się wczoraj. Pięć lat temu sytuacja pogorszyła się już na tyle, że zamknięto fragment drogi przy kościele, wyznaczając objazd przez zatoczkę przystankową. Przez lata temat systematycznie omijano szerokim łukiem – nikt nie chciał podjąć się rozwiązania tego trudnego i kosztownego problemu. Ruiny zostały, a historia nabrała właśnie politycznego wymiaru.

Dziś, w gorącej atmosferze zbliżającego się referendum, nagle ktoś odkrył ruiny na nowo. Padają zarzuty wobec obecnej wójt gminy Podgórzyn, że… zamknięto  wejścia na cmentarz, znajdujące się bezpośrednio przy ruinach. Tylko – i to warto jasno powiedzieć – nie było to widzimisię samorządu, lecz efekt bezpośrednich zaleceń Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego.

Reklama

Po wizji lokalnej 7 kwietnia b.r. inspektor błyskawicznie, bo już 8 kwietnia wydał decyzję, nakazującą wyznaczenie strefy niebezpiecznej w promieniu 13 metrów od wieży. Gmina – co należy uczciwie podkreślić – nie miała innego wyjścia, jak te zalecenia wykonać. Obwinianie samorządu za zamknięcie wejść to mniej więcej tak, jakby mieć pretensje do strażaka, że gasi pożar wchodząc nam do ogródka. 

Warto też dodać, że gmina nie zostawia sprawy – trwają rozmowy o zmniejszeniu strefy niebezpiecznej, by choć częściowo przywrócić swobodny dostęp do cmentarza. Obecnie wejść można od ulicy Pocztowej. Po skompletowaniu dokumentacji planowane jest ogłoszenie przetargu na remont obiektu. Jednocześnie wykonano już prace zabezpieczające samą wieżę – tak, aby żadne luźne elementy nie mogły już spadać i stwarzać zagrożenia.

Reklama

Co ciekawe, dokładnie przy samej ruinie dumnie powiewa dziś baner zachęcający do udziału w referendum. Przypadek? Być może. Ale trudno nie odnieść wrażenia, że ruina kościoła stała się – całkiem wygodnie – jednym z argumentów wykorzystywanych przeciwko obecnym władzom gminy. Tylko, że przez ostatnie lata ten problem nikomu nie przeszkadzał aż tak bardzo. Choć wieża dosłownie i w przenośni po prostu się rozpadała.  Może dlatego, że wtedy nie było komu przypisać odpowiedzialności? A może po prostu dlatego, że dziś tę odpowiedzialność najgłośniej próbują przypisać ci, którzy przez lata mogli mieć realny wpływ na tę sytuację – i z tego wpływu nie skorzystali?

Reklama

Ruiny w centrum sporu. Kto naprawdę odpowiada za zaniedbania przy kościele w Miłkowie?

P.S.  Z ruinami kościoła ewangelickiego wiąże się pewna legenda. Ciążyć ma na nim klątwa. Podobno każdy, kto podjął się rozebrania ruin zaczynał nagle chorować i umierał, przez co kościół stoi aż do dzisiaj.

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 11/06/2025 16:25
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Stefek - niezalogowany 2025-06-11 13:02:09

    Rozebrać to albo wyremontować. Tak żeby było bezpiecznie wokół dla pieszych i kierowców.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Mieszkanka. - niezalogowany 2025-06-11 13:19:25

    Mieli tą wieżę wyremontować i miała być wieża widokowa,ale coś ucichło .Masakra.

    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    AntyBatyr - niezalogowany 2025-06-11 13:31:26


    Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo 24jgora.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości