Dramatyczne wydarzenia miały miejsce w sobotnie popołudnie na Jeziorze Złotnickim, kiedy to czteroosobowa rodzina korzystająca z roweru wodnego niespodziewanie znalazła się w wodzie po tym, jak pojazd zaczął nabierać wody.
Podczas spokojnego wypoczynku na jeziorze, rodzina z dziećmi zauważyła, że rower wodny zaczyna tonąć. Wkrótce wszyscy znaleźli się w wodzie, próbując utrzymać się na powierzchni, trzymając się tonącego roweru. Dramatyczną scenę dostrzegli inni turyści wypoczywający w Złotym Potoku, którzy natychmiast zareagowali.
Zgłoszenie o wypadku wpłynęło do Powiatowego Stanowiska Kierowania Państwowej Straży Pożarnej w Lubaniu kilka minut po godzinie 12. Informowano, że w rowerze wodnym, który wywrócił się na Jeziorze Złotnickim, znajdowała się dwójka dorosłych i dwójka dzieci. Świadkowie widzieli, jak wszyscy trzymają się tonącego roweru.
Służby ratunkowe, w tym policja i strażacy, zostały natychmiast skierowane na miejsce. Jednak czas reakcji był utrudniony, ponieważ łódź motorowa Państwowej Straży Pożarnej musiała przyjechać z Lubania, a motorówka Ochotniczej Straży Pożarnej z Leśnej była na Jeziorze Leśniańskim, gotowa do akcji dopiero na początku sezonu.
Na szczęście, zanim przybyły służby ratunkowe, inni turyści na rowerze wodnym zdążyli pomóc rodzinie i bezpiecznie przetransportować ją na brzeg. Strażakom, którzy dotarli na miejsce, pozostało jedynie odholowanie dryfującego roweru wodnego.
Wstępne informacje wskazują, że rower wodny zaczął nabierać wody, co uniemożliwiło rodzinie bezpieczny powrót na brzeg. Okoliczności tego zdarzenia będą wyjaśniane przez policję.
Na miejscu pracowali strażacy z JRG PSP Lubań, OSP Złotniki, OSP Leśna, a także zespół ratownictwa medycznego, wspierani przez patrol lubańskiej policji. Dzięki szybkiej reakcji turystów i profesjonalizmowi służb ratunkowych udało się uniknąć tragedii.
# Rodzina uratowana z tonącego roweru wodnego na Jeziorze Złotnickim
źródło: eluban.pl
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jak się nie umie jeździć rowerkiem to nie jeździ
Jak się nie umie pisać po polsku, to się nie pisze.
Ja to po tysiaku bym dał za łebka gdzie kamizelki bo nie piszecie czy były a po tem jak były to kryminał dla właściciela
Co mają oznaczać te wypociny "Jednak czas reakcji był utrudniony, ponieważ łódź motorowa Państwowej Straży Pożarnej musiała przyjechać z Lubania, a motorówka Ochotniczej Straży Pożarnej z Leśnej była na Jeziorze Leśniańskim, gotowa do akcji dopiero na początku sezonu."???????
Jak się nie umie jeździć rowerkiem to nie jeździ
Jak się nie umie pisać po polsku, to się nie pisze.
Ja to po tysiaku bym dał za łebka gdzie kamizelki bo nie piszecie czy były a po tem jak były to kryminał dla właściciela