Około godziny 8 rano, w poniedziałek 5 marca 2018 roku mieszkaniec Czernicy jadąc w kierunku Wlenia zauważył sforę psów atakującą leżącego w kałuży krwi jelenia. Natychmiast zatrzymał się i odgonił agresywne zwierzęta, a następnie powiadomił służby porządkowe.
Po kilkunastu minutach na miejsce przybył strażnik miejski pan Marian Dziatłowicz oraz powiatowy lekarz weterynarii, który stwierdził, że ranne zwierzę ma złamaną nogę i niestety musi zostać uśpione.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Podglądam kamerkę na żywo i co wieczór do paśnika przychodzi jelonek bez nogi. Jakoś żyje i sobie radzi, ale człowiek zawsze jest najmądrzejszy, a zwłaszcza lekarze.
Mozna bylo odratowac? Wklej tutaj swoj dyplom ukonczenia studiow zeby takie ?diagnozy? stawiac to bedziemy rozmawiac. Jak nie znasz sie na sytuacji i leczeniu zwierzat dzikich to sie nie wypowiadaj.
Nie to że chce kogoś oczernic ale obserwując działania weta widzę że większość zwierząt jest usypiana. Przecież można było odratowac
Karać dotkliwie właścicieli psów.
Nie można było go leczyć, przecież miał tylko złamaną nogę. Najlepiej uśpić, a co...
Oj wiesniaki pilnujcie swoich kundli żeby nie było płaczu że ktoś odstrzelił wam te zapchlone bydło.
A dlaczego został uspany jak miał tylko złamana noge nie można było go leczyć
Dron tobie już lejce puscily z tym komentarzem
Wiochmeni doskonale wiedzą co robią ich psy.Świadomie są wypuszczane aby się nażarły i nie obciążały budżetu właściciela.Tak dzieje się w wielu wioskach.
Podglądam kamerkę na żywo i co wieczór do paśnika przychodzi jelonek bez nogi. Jakoś żyje i sobie radzi, ale człowiek zawsze jest najmądrzejszy, a zwłaszcza lekarze.
Mozna bylo odratowac? Wklej tutaj swoj dyplom ukonczenia studiow zeby takie ?diagnozy? stawiac to bedziemy rozmawiac. Jak nie znasz sie na sytuacji i leczeniu zwierzat dzikich to sie nie wypowiadaj.
Nie to że chce kogoś oczernic ale obserwując działania weta widzę że większość zwierząt jest usypiana. Przecież można było odratowac