Niestety nie wszyscy będą mile wspominać długi weekend sierpnia.
We wtorek 15.08.2017 około godz. 17.40 na łuku drogi nr 365 ( ul. Legnicka) w Dziwiszowie doszło do groźnie wyglądającego zdarzenia drogowego. Kierujący samochodem marki Ford prawdopodobnie zasłabł i w wyniku tego zjechał do rowu. Samochód dachował. Rodzina podróżująca może jednak mówić o dużym szczęściu ponieważ auto ominęło duże drzewo dosłownie o kilkadziesiąt centymetrów.

Zderzenie z drzewem mogłoby bowiem doprowadzić do tragedii. Kierowca jak i pasażerowie samodzielnie opuścili samochód. 43-letni mężczyzna nie pamięta przebiegu wydarzeń, które były przyczyną wypadku. Zarówno on jak i jego rodzina zostali zabrani do szpitala. Kierowca był trzeźwy.
Na miejscu była policja straż pożarna OSP Dziwiszów oraz karetka pogotowia. Na szczęście, jak poinformowała policja nikt nie doznał poważniejszych obrażeń. Samochód został wyciągnięty z rowu około godz. 19.30. Droga była zablokowana tylko na czas wciągania pojazdu z rowu około 30min.
Warto wspomnieć że rodzina jechała na wakacje z Białegostoku. Być może, zmęczenie tak długą podróżą miało znaczący wpływ na ten wypadek.
źródło : http://portalik24.plTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ty sęk weź się jebnij w łeb o drzewo jak odlonczysz aku. trzeba auto przewrócić, rusz mózgiem konarze
nie, głąbie, nie odłączyli. popatrz na zdjęcia.
Sęk: Nie odłączyli bo auto leżało na dachu po wyciągnięciu na pewno to zrobili...
Nie chcialbym miec rejestracji BI.
....będzie jeszcze bezwypadkowy .....
Dlaczego ani straż policja laweciarz nie odłączyli akumulatora brak im wiedzy.
Ty sęk weź się jebnij w łeb o drzewo jak odlonczysz aku. trzeba auto przewrócić, rusz mózgiem konarze
nie, głąbie, nie odłączyli. popatrz na zdjęcia.
Sęk: Nie odłączyli bo auto leżało na dachu po wyciągnięciu na pewno to zrobili...