Uczniowie nie będą mieli zajęć lekcyjnych do końca tego tygodnia. Decyzja została podjęta po konsultacji z Dolnośląskim Kuratorem Oświaty.
Pierwotnie zawieszenie zajęć lekcyjnych w jeleniogórskich szkołach miało trwać dwa dni (16 i 17 września). Dziś Prezydent Jerzy Łużniak przekazał informację, że po uzgodnieniu z Dolnośląskim Kuratorem Oświaty podjął decyzję o przedłużeniu zawieszenia zajęć lekcyjnych w jeleniogórskich szkołach. Jednocześnie informujemy, że w żłobkach miejskich od 18. września (środa) prowadzone będą zajęcia opiekuńczo-wychowawcze tylko dla chętnych.
Przypominamy, że odwołane zajęcia nie podlegają odrabianiu w przyszłości. Biorąc pod uwagę wprowadzony wczoraj stan klęski żywiołowej, decyzja o zawieszeniu lekcji w szkołach wydaje się być słuszna.

# Prezydent przedłuża zawieszenie zajęć w szkołach
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Nie bardzo rozumiem takie bezsensowne działanie. Szkoły (przedszkola i żłobki) będą prowadzić zajęcia opiekuńczo-wychowawcze ale dydaktyczne już nie. A dlaczego? Dlaczego nauczyciel czy pani ze świetlicy będzie ma zajmować się dziećmi ale ma już ich niczego nie uczyć? Rozumiem, że bardzo dużo gospodarstw zostało poszkodowanych i rodzicom tych dzieci ani w głowach zajmować się przez te kilka dni edukacją ich dzieci. Odpuśćmy sprawdzanie obecności i tyle w temacie. Kto nie ma możliwości, niech nie idzie do szkoły. Ale większa część miasta funkcjonuje już w miarę normalnie, więc dlaczego tamte dzieci mają siedzieć w domach przez telewizorem czy komputerem? No bo rodzice nie dostali przecież wolnego żeby się zająć dziećmi.
Może dlatego, że część nauczycieli nie dojedzie do placówki, w której pracuje. Jaki sens byłby w tym, aby dzieci w szkołach miały w połowie "okienka".
Nauczycielom też pozalewało domy. To mają wszystko rzucić i z uśmiechem na ustach prowadzić lekcje? A te szkoły które są zalane też mają wprowadzić tam uczniów? Rusz głową.
bo niektorzy nie maja mozliwosci zostawic dzieci w domu przyjebie
Dokładnie. Można powtórzyć metodę z czasów covida- online.
Ty Miecioo idź do tej szkoły. Poprowadź matematykę i fizykę w ósmej klasie albo lepiej wprowadź w pierwszej klasie liczbę pięć a potem zastosuj tok metodyczny wprowadzania literki (pal licho której). Nauczyciel to nie jest kombajn do wszystkiego.
Miecio, poprzestań na "Nie bardzo rozumiem". To wystarczy.
A świetlica sp8 szkolna będzie czynna
Nauczyciele muszą być w pracy. Dzieci w szkole nie
Dlaczego uczniowie szkoły handlowej w Jeleniej Górze mimo odwołanych lekcji mają stawiać się na praktyki,bo to dzień wolny od szkół?Właściciel jednego ze sklepów w Jeleniej Górze powiedział,że jeśli uczniowie którzy mają odwołane lekcje nie przyjdą na praktyki będą musieli te dni odrabiać.Syn nie miał jak nawet dostać się na praktyki bo mieszkamy na Grunwaldzkiej i droga była zamknięta.Jak to w końcu działa.Lekcje odwołują,a jakiś chciwy typ każe przyjść uczniowi to odrobić w innym czasie i to za darmo,bo to z powodu odwołanych lekcji,a za to nie płaci.
Nie bardzo rozumiem takie bezsensowne działanie. Szkoły (przedszkola i żłobki) będą prowadzić zajęcia opiekuńczo-wychowawcze ale dydaktyczne już nie. A dlaczego? Dlaczego nauczyciel czy pani ze świetlicy będzie ma zajmować się dziećmi ale ma już ich niczego nie uczyć? Rozumiem, że bardzo dużo gospodarstw zostało poszkodowanych i rodzicom tych dzieci ani w głowach zajmować się przez te kilka dni edukacją ich dzieci. Odpuśćmy sprawdzanie obecności i tyle w temacie. Kto nie ma możliwości, niech nie idzie do szkoły. Ale większa część miasta funkcjonuje już w miarę normalnie, więc dlaczego tamte dzieci mają siedzieć w domach przez telewizorem czy komputerem? No bo rodzice nie dostali przecież wolnego żeby się zająć dziećmi.
Może dlatego, że część nauczycieli nie dojedzie do placówki, w której pracuje. Jaki sens byłby w tym, aby dzieci w szkołach miały w połowie "okienka".
Nauczycielom też pozalewało domy. To mają wszystko rzucić i z uśmiechem na ustach prowadzić lekcje? A te szkoły które są zalane też mają wprowadzić tam uczniów? Rusz głową.