Reklama

Prawo i Sprawiedliwość o drogowym armagedonie w powiecie karkonoskim

28/08/2025 10:34

Przedstawiciele lokalnych struktur Prawa i Sprawiedliwości są oburzeni perypetiami remontu dawnej drogi wojewódzkiej nr 366. Twierdzą, że powiat, w którym rządzi Koalicja Obywatelska ma pieniądze od Państwa, a nie potrafi przeprowadzić remontu.

Wokół remontu dawnej drogi wojewódzkiej nr 366 (dziś drogi powiatowej) powstaje wiele historii, plotek i nieprawdziwych informacji. Rzeczywiście, remont stanął w miejscu i nic nie wskazuje na to, by wkrótce znów ruszył. Nie chcemy osądzać, czyja to wina, jednak stawiamy pytanie - jak długo mieszkańcy i turyści będą stali w gigantycznych korkach, podczas gdy na placu budowy nic się nie dzieje?

Dziś na Placu Ratuszowym przedstawiciele lokalnych struktur Prawa i Sprawiedliwości zorganizowali konferencję prasową, podczas której opowiedzieli o swoim oburzeniu względem drogowych absurdów, które w obecnym czasie odbywają się w regionie. 

Reklama

W konferencji wzięli udział: Krzysztof Mróz, Eugeniusz Kleśta i Alina Sudoł-Kornalewicz. Poinformowali, że złożyli wniosek o dołączenie do porządku obrad sesji rady powiatu, zaplanowanej na 3. września - punktu dotyczącego pełnej informacji starosty karkonoskiego na temat remontu dawnej drogi wojewódzkiej nr 366. Przedstawiciele PiS-u twierdzą, że powiat otrzymał środki finansowe jeszcze za ich rządów, a jedynym zadaniem władz powiatu było zrealizowanie remontu. Więcej informacji i ciekawostek w materiale filmowym podsumowującym dzisiejszą konferencję.

Reklama

# Prawo i Sprawiedliwość o drogowym armagedonie w powiecie karkonoskim

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    ***** *** - niezalogowany 2025-08-28 10:46:31


    Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Ryszard - niezalogowany 2025-08-28 11:46:12

    To jest tylko jeden problem z wielu. Jeleniogórzanie nie zapomną tego że kilka dni przed słynną powodzią zostali uśpieni przez polityków w tym prezydenta miasta i tu cytat:" Jesteśmy bezpieczni" . Uśpili naszą czujość i zdecydowana większość im uwierzyła. Gdyby ich ostrzeżono to większość próbowałaby się zabezpieczyć. Ale nawet worki z piaskiem wydawane były tylko w jednym miejscu które dla wielu było oddalone zbyt daleko. Zakorkowane i zalane ulice nie dawały często możliwości dojazdu a liczył się czas. Rządzący popełnili wielki błąd gdyż zignorowali wysokie ryzyko powodzi dlatego od początku wszystko działało nieudolnie. Jako dowód jak bardzo czuli się "bezpiecznie" była zabawa przebierańców zorganizowana przez spółkę Wodnik na dzień przed powodzią. Sztab kryzysowy nie zadziałał jak potrzeba skoro sam prezydent uważał : " jesteśmy bezpieczni". Ludzie na terenach zalewanych czuli się bezradni a Straży Miejskiej, Policji i Straży Pożarnej nie było wyglądało to tak jakby wszyscy wyjechali na urlop lub może ratowali swoje domy? Kilka dni później dowiedzieliśmy się z internetowych wiadomości że Straż Pożarna działała ratując między innymi Holiday Park -własność multimilionera którego stać na pompy ale pewnie zaufał jak my wszyscy w zapewnienia o bezpieczeństwie. Ważniejsze jest dlaczego Straż Pożarna ratowała milionera a nie przeciętnego mieszkańca ? Urzędnicy nie zdali egzaminu i zawiedli mieszkańców. Niestety mimo upływu już tylu miesięcy dalej nie wyciągnęto wielu wniosków. Kilka zbiorników retencyjnych jest wyłączonych z funkcjonowania na czas długich remontów, wały powodziowe są zniszczone lub osłabione i oczywiście koryta rzek są zapchane i zarośnięte. Sprawa brudnej wody w rzece to jedno ale powódź jest jeszcze ważniejsza gdyż naraża na bezpośrednią utratę życia wielu mieszkańców. Tysiące poszkodowanych mieszkańców, wielu starszych i schorowanych ma nadzieję na szybką poprawę ich bezpieczeństwa, wielu namyśl o następnej powodzi wpadło w depresję. Wody Polskie muszą działać jak najszybciej ale muszą dostać pieniądze które według nich są niewystarczające. Samorząd powinien zwrócić się do Rządu o dodatkowe pieniądze dla Wód Polskich. Dziękuje

    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Sąsiadka z dołu - niezalogowany 2025-08-28 10:58:38

    Lepiej działać tak jak między innymi w Ostrołęce i przy CPK. Tam chyba w grę też wchodziły państwowe pieniądze, a nie pisowskie. W podsumowaniu nietrafione inwestycje PiS-u i błędy polityczne kosztowały podatników ponad 6,1 mld zł. Dziękuję do widzenia.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości