Szanowni Państwo! Zwracam się do Was z prośbą o pomoc finansową dla Maćka Abramowicza.
Jak wiecie, od kilku lat zmaga się on z chorobą, która weszła w fazę leczenia drogimi lekami. Na dzień dzisiejszy nie są one refundowane przez NFZ, a koszty są ogromne, bo wynoszą 12,500 zł miesięcznie, co w przypadku wykupienia kwartalnej porcji leków daje sumę 25,000zł, gdyż firma produkująca ten lek trzecią dawkę leków daje gratis. Jak łatwo zauważyć, mało kogo stać na tak drogie leczenie, a leki te należy brać do końca życia. Maciek cały czas walczył i nie poddawał się chorobie lecz w tej chwili powoli zderza się ze ścianą finansową i przyjdzie taki czas, że nie znajdzie żadnego wyjścia. Dlatego też chciałbym wspólnymi siłami z jego przyjaciółmi i znajomymi w jak najszerszym gronie stworzyć furtkę dla niego i wspomagając go finansowo, podarować mu jeszcze „kawałek życia”. Maciek w swoim życiu pomógł wielu osobom, trudno powiedzieć ilu, bo zapewne on sam nie jest w stanie tego zliczyć, a teraz sam potrzebuje pomocy, by mógł się jeszcze trochę tym życiem nacieszyć. Moją ideą jest zebrać ludzi z różnych środowisk od gór aż po Bałtyk, a nawet z zagranicy i wspólnymi siłami pokazać, że świat - jego świat, jest w stanie i chce go wesprzeć w chorobie. Moim zamysłem jest, aby każda z deklarowanych osób podarowała mu „dwie, może trzy paczki papierosów miesięcznie”. Nie są to duże pieniądze dla każdego z Was w skali miesiąca, a Maćkowi pozwolą na dalszą walkę z chorobą. Chciałbym zebrać jak największe grono ludzi, 300 – 400 osób, a może i więcej i namówić ich na zrobienie miesięcznego zlecenia stałego w swoim banku na rok. Wszystkie zorganizowane do tej pory zbiórki w znacznym stopniu wsparły Maćka finansowo i pierwsza dawka została zakupiona. Jeżeli lekarze stwierdzą, że ten lek pomaga, to i na drugą dawkę leku będą jeszcze pieniądze ale dalej może być różnie. Dlatego też chciałbym zebrać deklaracje od Was na udzielenie pomocy finansowej dla wspaniałego człowieka, naszego kolegi oraz przyjaciela i za pomocą poczty elektronicznej stworzyć listę ludzi życzliwych. Lista ta ( oby była długa ) pozwoliłaby ustalić kwotę miesięcznego przelewu na konto Fundacji GOPR. Kwota byłaby jednakowa dla każdego z Was ale jeżeli ktoś by był w stanie zadeklarować większą, może zrobić to przez inne konto - żony czy dzieci. Dlaczego tak, a nie inaczej – dlatego, że im większe grono, tym mniejsza kwota dla Was, a ilość ludzi to większe wsparcie psychiczne dla Maćka, który się pewnie po jakimś czasie o tym dowie. A skoro o tym napisałem, to chciałbym, aby dowiedział się o tym jak najpóźniej. I błagam - nie na FACEBOOKU, nie wrzucajcie proszę, bo zrobi się z tego SHOW, a tego bym nie chciał. Zdaję sobie sprawę, że utworzenie takiej listy musi potrwać, jest jeszcze trochę czasu i mam nadzieję, że to się uda. Dlatego też podaję swój adres elektroniczny ( [email protected] ) - i tu prośba o deklarację pomocy na ten adres. Po zebraniu wszystkich osób ustaliłbym, jaką kwotę należałoby wysłać miesięcznie. Dajmy sobie czas z deklaracją do końca roku. Nie mam adresów elektronicznych do wszystkich Maćka znajomych i przyjaciół, dlatego prośba o rozesłanie wiadomości do tych osób, które znacie i macie nadzieję, że się przyłączą do tej akcji, tak potrzebnej zarówno jemu, jak i nam. Maciek miał i zapewne nadal ma takie powiedzenie, że „Jeżeli mamy coś brać, to nie należy tego brać garściami, tylko powoli, małą łyżeczką, a wtedy więcej weźmiemy” - więc Kochani, pomóżmy mu każdy tą małą łyżeczką.
Marek Barzak
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze