Sukcesem zakończyły się poszukiwania zaginionego wczoraj 28-letniego mężczyzny. Został on odnaleziony przez policjantów jeleniogórskiej drogówki na drodze Sudeckiej między Podgórzynem a Borowicami. Poszukiwania zaginionego trwały wiele godzin, a uczestniczyli w nich obok policjantów strażacy, goprowcy, strażnicy leśni.
16 grudnia 2020 roku, około godziny 8.57 policjanci garnizonu policji jeleniogórskiej zostali powiadomieni o zaginięciu w Borowicach 28-letniego mężczyzny.
Pomimo pory zimowej mężczyzna ubrany był jedynie w bluzę, spodnie, a na nodze miał jeden but. W związku z niskim temperaturami, odzież, którą miał na sobie mężczyzna mogła być niewystarczająca, a jego życie i zdrowie mogło być zagrożone.
W poszukiwaniach zaginionego uczestniczyli jeleniogórscy policjanci oraz strażacy, goprowcy i strażnicy leśni. Poszukiwania prowadzone były przez wiele godzin, zarówno lesie, w górach oraz na drogach, z wykorzystaniem drona oraz psa tropiącego.
Na szczęście zakończyły się one sukcesem około godziny 16.20. Mężczyzna został odnaleziony przez policjantów jeleniogórskiej drogówki. Policjanci zauważyli go na drodze Sudeckiej między Borowicami a Podgórzynem, a następnie został przekazany pod opiekę lekarzy.
podinspektor Edyta Bagrowska
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Gdyby policja konkretnie wzięła się za walkę w plagą czecha w regionie, to nie trzeba by było później wyrzucać góry pieniędzy na szukanie zabrańców po lesie.
Wojna z narkotykami daje efekt odwrotny od zamierzonego.
Pewnie się schizowal gdzies w lesie bo to już była moze nawet z 7 nocka na Czeczenie.
Dokładnie powinni wziąć się za Czecha albo wprowadzić tak jak to rozwiązał prezydent Rodrigo Duterte nagrody za zabicie każdego dilera tego syfu.
Zapłacić za akcję powinien
Może rodzice mu zapomnieli powiedzieć, że trzeba że ubrać, bo jest zimno. Powinien pokryć koszty fatygowania tylu służb.
Piotruś co się stało ? tak zawsze się udzielałeś w komentarzach a teraz cisza?
Dobry towar jak mu nie przeszkadzał jeden but
Słyszałem na wiosce,że odwiedził go major od Kononowicza i raczyli się nitro w lesie.
i wiadomo że życie zawsze należy ratować. Ale za głupotę czy ćpanie trzeba płacić. Dlatego jeśli to ćpanie, czy alkohol, lub zwykła głupota była powodem zajścia tej sytuacji i interwencji służb powinien być mandat 50.000 zł. Tak na wyleczenie inteligentów...
Rodzice by zapłacili za syna.
hhhh
A plebiscyt na debiila roku wygrywa Pan Piotr, brawa!
Gdyby policja konkretnie wzięła się za walkę w plagą czecha w regionie, to nie trzeba by było później wyrzucać góry pieniędzy na szukanie zabrańców po lesie.
Wojna z narkotykami daje efekt odwrotny od zamierzonego.
Pewnie się schizowal gdzies w lesie bo to już była moze nawet z 7 nocka na Czeczenie.