W miniony piątek w sali widowiskowej POK, przy zachowaniu rygorów sanitarnych odbyło się kameralne spotkanie z twórczością młodej jeleniogórzanki.
Uśmiechnięta, inteligentna, wszechstronna i pomocna w każdej potrzebie. Tak kilkoma słowami można opisać bohaterkę wernisażu- Katarzynę Witlib.
Na wystawie Kasia zaprezentowała dużą ilość prac i rękodzieła, a wśród nich ręcznie robioną biżuterię, niekonwencjonalne obrazy i fotografie. Obrazy prezentowane na wystawie powstają z wykorzystaniem techniki pouringu oraz rozdmuchiwania tuszy alkoholowych, co daje niezwykle ciekawe i zaskakujące efekty.
Różnorodność, pomysłowość i mnogość kolorów bardzo przypadły do gustu gościom wernisażu, którzy z zainteresowaniem zwiedzali pomieszczenia galerii, dopytywali autorkę o szczegóły wykonania, a także prowadzili żywe dyskusje na temat prezentowanych prac. Autorka podczas prezentacji multimedialnej opowiedziała o swoich inspiracjach oraz artystycznych celach i planach.
Dodatkową atrakcją wernisażu był mini występ wokalny Alicji Witlib- siostry Katarzyny, która z młodzieńczym wdziękiem zaśpiewała dla zebranych gości kilka popularnych utworów.Mamy nadzieję, że Kasi Witlib nigdy nie opuści inspiracja i chęć do rozwijania pasji twórczej, a ten wernisaż będzie początkiem, który otworzy przed nią drzwi do kolejnych wystaw.
Tego Kasi życzymy i trzymamy kciuki.
POK
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
te narko-piechowice to żałosne kartoflisko do zaorania
Pani pielegniarka a maska na brodzie... wstyd!!
Pani ma świetnie założoną maseczkę :) to już chyba lepiej w ogóle nie zakładać niż nosić takie coś na brodzie hahahahah
Brawo, po raz kolejny pochwalę. Brawo, że Paniom się chce. Super. Do przodu.
Wstydź się Witlib... Maska na brodzie... Pielęgniarka
te narko-piechowice to żałosne kartoflisko do zaorania
Pani pielegniarka a maska na brodzie... wstyd!!
Pani ma świetnie założoną maseczkę :) to już chyba lepiej w ogóle nie zakładać niż nosić takie coś na brodzie hahahahah