15-letni Piotr marzy o tym, by zostać policjantem. Na co dzień zmaga się z niepełnosprawnością. Gościł w Komendzie Policji i zobaczył jak wygląda praca funkcjonariusza.
Jeleniogórscy policjanci, gdy tylko dowiedzieli się o marzeniu 15-letniego Piotrusia, który na co dzień zmaga się z dziecięcym porażeniem mózgowym i padaczką, postanowili wyjść mu naprzeciw i choć częściowo spełnić jego marzenie. Chłopiec marzy o tym, by zostać policjantem.
Na zaproszenie funkcjonariuszy Piotr wraz ze swoją dzielną mamą przyjechali na wizytę do policjantów. Na samym początku przywitał ich zastępca komendanta nadkom. Ryszard Figura. Po wprowadzeniu do budynku chłopiec miał okazję zobaczyć uzbrojenie, z którego funkcjonariusze korzystają podczas policyjnych akcji. Kolejnym etapem spotkania Piotra z funkcjonariuszami było poznanie przewodnika policyjnego psa i samego pupila. Zobaczył jak ważną rolę w pracy policji odgrywa ten właśnie zwierzak. Szczególnie szeroki uśmiech na twarzy chłopca pojawił się w momencie, gdy rozpoczęła się prezentacja policyjnego motocykla, który służy policjantom do patrolowania ulic miasta i okolic. Ten sprzęt zafascynował Piotrusia.
Chłopiec po spotkaniu otrzymał od policjantów drobne prezenty, które mają mu przypominać o radosnych chwilach spędzonych z funkcjonariuszami.
Piotruś jak widzisz marzenia się spełniają, trzeba tylko w to mocno wierzyć. Życzymy Ci powrotu do sprawności. Trzymaj się nasz Mały Kolego - piszą policjanci.

# Piotruś z wizytą u policjantów
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
SUPER , granatnik dajcie dziecku , bedzie wesolo
Jak ktoś zdecyduje się zasilic szeregi JG Policji, a jest kompletnym głąbem, to trafia do wydziału ruchu drogowego. Tacy delikwenci stoją później przy nowym cmentarzu i łapią samochody przekraczające kilkanascie km/h podczas gdy prawdziwi przestepcy dobrze się mają i jezdzą po jeleniej tłustymi furami i przekraczają prędkość o kilkadziesiąt km/h szybciej niż mówią przepisy... ale ci jak jadą, to policja udaje że ich nie widzi. I mam tu na mysli pewną blond policjantke z WRD której własnie ulubionym zajeciem jest koczowanie przy cmentarzu i łapanka normalnych obywateli niewiele przekraczajacych prędkość. Fajnie ze chociaż coś tam umie pani czytać, a jeszcze lepiej że miała pani partnera który umiał pisać... Razem świetnie sobie poradziliscie z wypisaniem mandatu.
SUPER , granatnik dajcie dziecku , bedzie wesolo
Jak ktoś zdecyduje się zasilic szeregi JG Policji, a jest kompletnym głąbem, to trafia do wydziału ruchu drogowego. Tacy delikwenci stoją później przy nowym cmentarzu i łapią samochody przekraczające kilkanascie km/h podczas gdy prawdziwi przestepcy dobrze się mają i jezdzą po jeleniej tłustymi furami i przekraczają prędkość o kilkadziesiąt km/h szybciej niż mówią przepisy... ale ci jak jadą, to policja udaje że ich nie widzi. I mam tu na mysli pewną blond policjantke z WRD której własnie ulubionym zajeciem jest koczowanie przy cmentarzu i łapanka normalnych obywateli niewiele przekraczajacych prędkość. Fajnie ze chociaż coś tam umie pani czytać, a jeszcze lepiej że miała pani partnera który umiał pisać... Razem świetnie sobie poradziliscie z wypisaniem mandatu.