Ceny paliw w regionie jeleniogórskim znów pną się w górę. Przegląd wykonany na kilku stacjach wzdłuż trasy od Podgórzyna przez Jelenią Górę i Gryfów Śląski aż po Lubań pokazuje, że choć różnice nie są ogromne, to są wyraźne – i co ciekawe, widać też pewien kierunek zmian. Im bliżej granicy niemieckiej, tym ceny potrafią być nieco wyższe.
Pierwszym punktem na trasie jest stacja Circle K w Podgórzynie. Tam diesel kosztował 7,59 zł za litr, benzyna 95 – 6,29 zł, benzyna 98 - 6,99 zł a LPG – 3,19 zł. To poziom, który można uznać za typowy dla regionu, choć już na starcie widać, że olej napędowy jest wyraźnie droższy niż na części stacji w Jeleniej Górze.
W Cieplicach na stacji Orlenu ceny są zauważalnie niższe. Benzyna 95 kosztuje tam 6,15 zł za litr, diesel 7,16 zł, a LPG 3,05 zł. W przypadku paliw premium cena benzyny 98 wynosi 6,95 zł, a diesla Verva 7,48 zł. To jeden z najtańszych punktów w całym zestawieniu.
Nieco drożej jest na stacji Orlenu przy ulicy Spółdzielczej w Jeleniej Górze. Benzyna 95 kosztuje tam 6,24 zł, diesel 7,19 zł, a LPG 3,17 zł. W przypadku paliw premium ceny sięgają odpowiednio 7,05 zł za benzynę 98 i 7,49 zł za diesla Verva.
Na niezależnej stacji Grupy Pieprzyk w Jeleniej Górze benzyna 95 kosztuje 6,34 zł za litr. Diesel 7,60 zł. To wyraźnie więcej niż na pobliskich Orlenach, choć nadal mieści się w regionalnej średniej.
Na trasie Jelenia Góra – Rybnica znajduje się stacja MOL, gdzie diesel kosztuje 7,45 zł za litr. To już wyraźnie wyższy poziom niż na większości stacji Orlenu w regionie. Benzyna 95 oscyluje tam w okolicach 6,95 zł, co również plasuje tę stację wśród droższych punktów na trasie.
W Gryfowie Śląskim ceny są ponownie bardziej umiarkowane. Na stacji Orlenu benzyna 95 kosztuje około 6,24–6,25 zł za litr, diesel 7,19 zł, a LPG około 3,17–3,19 zł. To poziom bardzo zbliżony do cen w Jeleniej Górze.
Na stacji BP w Gryfowie ceny są już wyraźnie wyższe. Diesel kosztuje tam 7,59 zł za litr, benzyna 95 – 6,29 zł, a LPG 3,19 zł. W przypadku paliw premium diesel Ultimate sięga 7,99 zł, a benzyna 98 Ultimate – 6,99 zł.
Najwyższą cenę benzyny w całym zestawieniu odnotowaliśmy na stacji Shell w Lubaniu. Benzyna 95 kosztuje tam 6,39 zł za litr, diesel 7,59 zł, a LPG 3,16 zł.
Na pobliskiej stacji Orlenu w Lubaniu ceny są nieco niższe. Benzyna 95 kosztuje tam 6,24 zł, diesel 7,19 zł, a LPG 3,17 zł.
Z całego zestawienia wynika, że najtańsza benzyna 95 pojawia się w Cieplicach – 6,15 zł za litr. Najdroższa została odnotowana w Lubaniu na stacji Shell – 6,39 zł. Różnica wynosi więc 24 grosze na litrze. W przypadku oleju napędowego najniższe ceny wynoszą około 7,16 zł, a najwyższe sięgają 7,59 zł.
Co ciekawe, w przypadku LPG różnice są niewielkie. Na wszystkich analizowanych stacjach gaz kosztuje od około 3,05 do 3,19 zł za litr.
Najciekawszy wniosek z tej krótkiej analizy dotyczy jednak geografii cen. W miarę przesuwania się na zachód regionu – w stronę Lubania i granicy niemieckiej – ceny paliw zaczynają delikatnie rosnąć. Różnice nie są duże, ale powtarzają się na kilku stacjach, co trudno uznać za przypadek.
To typowy mechanizm rynku przygranicznego. Dla kierowców z Niemiec paliwo w Polsce nadal pozostaje wyraźnie tańsze, dlatego przy stacjach w pobliżu granicy pojawia się dodatkowy popyt. A tam, gdzie popyt jest większy, ceny zwykle są nieco wyższe.
Na razie podwyżki w regionie mają raczej charakter stopniowy niż gwałtowny, ale jedno jest pewne – w ostatnich tygodniach kierowcy coraz częściej zauważają, że ceny paliw znów zaczynają powoli i systematycznie rosnąć.
W skali kraju nie ma dziś żadnych sygnałów wskazujących na realne zagrożenie dostępności paliw. Polska posiada obowiązkowe zapasy strategiczne liczone w tygodniach, a rynek jest zasilany zarówno z krajowych rafinerii, jak i z importu. Oznacza to, że nawet przy wzroście sprzedaży system dostaw powinien pozostawać stabilny.
To jednak nie znaczy, że ceny nie reagują. Rynek paliw działa bardzo szybko na sygnały popytowe. Jeśli w krótkim czasie kierowcy zaczynają tankować więcej niż zwykle – czy to z obawy przed podwyżkami, czy pod wpływem medialnych doniesień – stacje szybciej opróżniają zbiorniki, zamawiają więcej paliwa w hurcie, a hurt reaguje podwyżką. W efekcie mechanizm jest dość prosty: większy popyt w krótkim czasie przekłada się na wyższe ceny.
Właśnie dlatego obserwowane w ostatnich dniach przypadki tankowania „na zapas”, czasem za kilka tysięcy złotych, trudno uznać za przejaw szczególnej przezorności. W praktyce takie zachowanie nie tylko niczego nie zabezpiecza, ale wręcz przyczynia się do przyspieszenia wzrostu cen, którego kierowcy się obawiają.
Paradoks rynku paliw polega więc na tym, że panika potrafi sama napędzić zjawisko, przed którym ma chronić. Jeśli część kierowców zaczyna zachowywać się tak, jakby paliwa miało zaraz zabraknąć, rynek reaguje wzrostem popytu – a to niemal zawsze kończy się podwyżkami na pylonach stacji. W tym sensie nerwowe reakcje konsumentów są dla rynku paliw dokładnie tym samym, czym wiatr dla ognia: zamiast gasić problem, potrafią go tylko rozdmuchać.
Paliwa w regionie jeleniogórskim drożeją.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Brawo bo to jeszcze jeden ze 100 konkretów ,, jak rozwalić Polskę " Tuska.
Pamiętamy jak PiS BUDOWAŁ
Niech się Łużniak z PO wypowie dlaczego tak jest jak paliwo jest ze starych zapasów ( kiedy baryłka ropy kosztowała 60 dolarów ) a cena 1,5 złotych wyższa na państwowym Orlenie i czy to nie jest przewał gorszy od działań Obajtka ?
Pisowska zaraza robi zapasy od kilku dni, a robi 300km miesiecznie...ludie sami windują ceny paniką...
Pisowska zaraza robi zapasy od kilku dni, a robi 300km miesiecznie...ludie sami windują ceny paniką...
Dokładnie tak ale tuskowi to na rękę im gorzej dla Polski i Polaków. Mało tego jeszcze na siłę chce zadłużyć Polaków na 40 lat kredytem.z Niemiec ????
Mam 280 litrów dizelka werwa w beczułce sieroty. Co tam wojna.
Miało być taniej i paliwo po 5.19 . Tak mówił ten co Polaków wyzywa od Zjebow i zakutych łbów. Czyli sam tusk
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
100/100 % racji ale nie wiem czy przy ich IQ ktoś zrozumiał twój wpis ?
Za Obsrajtka paliwo było po 8,60 zł za litr , pajacu pisowski
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Lecz się na nogi, bo na szambo w głowie już zapóźno , sprany łbie z Partii interesów Sowieckich
Orlen Zgorzelec: benzyna 6,46; diesel 7, 86 LPG 2,89. Stan na 8 marca godzina 16:20
W ciemnej mam tych co dojeżdżają do miasta
Chcieliście "pomarańczowego wariata " to są skutki . To jeszcze nie koniec.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Brawo bo to jeszcze jeden ze 100 konkretów ,, jak rozwalić Polskę " Tuska.
Pamiętamy jak PiS BUDOWAŁ
Niech się Łużniak z PO wypowie dlaczego tak jest jak paliwo jest ze starych zapasów ( kiedy baryłka ropy kosztowała 60 dolarów ) a cena 1,5 złotych wyższa na państwowym Orlenie i czy to nie jest przewał gorszy od działań Obajtka ?