Kobieta chciała tylko sprzedać swój zegarek za pośrednictwem jednego z serwisów sprzedażowych. Padła ofiarą oszusta i straciła znaczną sumę pieniędzy.
Do Komisariatu Policji w Kowarach zgłosiła się mieszkanka powiatu karkonoskiego, która padła ofiarą oszustwa. Jak wynika z policyjnych ustaleń, chciała ona tylko sprzedać swój zegarek za pośrednictwem jednego z serwisów sprzedażowych. Po krótkim czasie zgłosiła się do niej osoba zainteresowana kupnem oferowanego przedmiotu. Sprzedająca otrzymała link do formularza, który miał rzekomo umożliwić sfinalizowanie internetowej transakcji. Kliknięcie otrzymanego linku przekierowało kobietę na stronę, która do złudzenia przypominała serwis transakcyjny w jej banku. W formularzu wysłanym przez oszustów pokrzywdzona musiała wpisać swoje dane osobowe. W tym czasie skontaktowała się z nią kobieta, która podawała się za pracownicę internetowego serwisu sprzedażowego. Poinformowała ją o rzekomej konieczności podania kodu blik, w celu sfinalizowania transakcji.
Nieświadoma podstępu kobieta czterokrotnie podała kod blik oszustom. W ten sposób straciła aż 4 000 zł.
Przestępcy stosują różne metody wyłudzania pieniędzy, jednak schemat działania jest podobny:
Jak uchronić się przed oszustwem?
# Padła ofiarą oszustów i straciła 4 000 zł
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ciekawe co na to nasza nieudolna policja? Pewnie po dwóch tygodniach poszkodowana dostanie pismo z informacją o zakończeniu dochodzenia z powodu niewykrycia sprawcy :)) a bohaterzy w mundurkach w dalszym ciągu będą bawić się dronami i karać kierowców bo to przecież jest łatwa robota a i dochodowa. Czy policja na prawdę nie może zidentyfikować banków i kont na które trafiają pieniądze z takich "lewych" przelewów?
Policja prawidłowo do tego podchodzi. Za głupotę i pazerność trzeba zapłacić.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ciekawe co na to nasza nieudolna policja? Pewnie po dwóch tygodniach poszkodowana dostanie pismo z informacją o zakończeniu dochodzenia z powodu niewykrycia sprawcy :)) a bohaterzy w mundurkach w dalszym ciągu będą bawić się dronami i karać kierowców bo to przecież jest łatwa robota a i dochodowa. Czy policja na prawdę nie może zidentyfikować banków i kont na które trafiają pieniądze z takich "lewych" przelewów?
Policja prawidłowo do tego podchodzi. Za głupotę i pazerność trzeba zapłacić.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.