Trwa walka na argumenty w sprawie wielomilionowego odszkodowania. W artykule przedstawiamy zdania dwóch stron. Dzieje się... Sami Państwo zobaczcie
Wczoraj kandydat na urząd Prezydenta Jeleniej Góry Hubert Papaj zaprosił przedstawicieli jeleniogórskich redakcji na spotkanie, by za ich pośrednictwem przekazać ważne oświadczenie w sprawie ośmiomilionowego odszkodowania.
Poniżej wypowiedź kandydata Huberta Papaja:
Miasto Jelenia Góra przesłało na naszą skrzynkę mailową oświadczenie w tej sprawie. Treść oświadczenia można przeczytać poniżej:
Cytowane podczas dzisiejszej konferencji prasowej pana Huberta Papaja uzasadnienie dotyczy wyroku wydanego rok temu 6 kwietnia 2023r. przez sąd I instancji.
Od tego wyroku Miasto Jelenia Góra wniosło apelację. W dniu 29 lutego 2024 r. zapadł wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu. I to o tym wyroku była dyskusja podczas sesji RM.
Cytowanie niewłaściwego uzasadnienia wskazuje na celowe dezinformowanie mieszkańców i wprowadzanie w błąd. Okoliczności cytowane w uzasadnieniu wyroku Sądu I instancji nie zostały potwierdzone w uzasadnieniu sądu apelacyjnego (mowa o tym, że strona pozwana - czyli Miasto, jakoby działało od samego początku w sposób nierzetelny i z naruszeniem dobrych obyczajów). Ma to potwierdzenie w fakcie, iż Sąd II instancji zmienił rozstrzygniecie Sądu I instancji w kwestii kosztów procesu.
Prezydent Miasta każdorazowo podkreślał, że chcemy, aby wyrok sądu II instancji poddany został kontroli prawidłowości orzeczenia i dlatego będziemy korzystać z nadzwyczajnego środka zaskarżenia jakim jest skarga kasacyjna wnoszona do Sądu Najwyższego. Dotyczyć ona będzie nie kwestii intencji stron, a zgodności z prawem wydanego wyroku II instancji.Reklama
Oświadczenie miasta - ciąg dalszy sporu w temacie sprzed lat
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
od początku pisałem, że to Gmina całkowicie zaniedbała temat. Niech Pan Prezydent powie wszystkim ile wyniosą odsetki jak SN nawet przyjmie skargę ale po dwóch latach uzna ją bezzasadną.
Ciekawe jest rozumowanie Łużniaka. Sąd pierwszej instancji wytknął miastu liczne błędy. Sąd drugiej instancji wydał potem swój wyrok. Czy to oznacza automatycznie, że pierwszy sąd źle wytknął te błędy? Nie. To oznacza wyłącznie, że pierwszy wyrok nie ma mocy prawnej, ale pewne fakty zostały ustalone. A Łużniak zachowuje się tak, jakby wszystko co stwierdził sąd pierwszej instancji było nieprawdą. Nie kompromituj się człowieku.
Urząd Miasta powinien chyba zatrudnić korektora języka polskiego. Jak piszemy sąd I instalacji? Za każdym razem inaczej. Piszemy z dużej litery, z małej? Coraz więcej analfabetów w tym kraju, nawet w Urzędzie Miasta. Ale najlepsze jest to, że nikt z czytelników nie reaguje ????
od początku pisałem, że to Gmina całkowicie zaniedbała temat. Niech Pan Prezydent powie wszystkim ile wyniosą odsetki jak SN nawet przyjmie skargę ale po dwóch latach uzna ją bezzasadną.
Ciekawe jest rozumowanie Łużniaka. Sąd pierwszej instancji wytknął miastu liczne błędy. Sąd drugiej instancji wydał potem swój wyrok. Czy to oznacza automatycznie, że pierwszy sąd źle wytknął te błędy? Nie. To oznacza wyłącznie, że pierwszy wyrok nie ma mocy prawnej, ale pewne fakty zostały ustalone. A Łużniak zachowuje się tak, jakby wszystko co stwierdził sąd pierwszej instancji było nieprawdą. Nie kompromituj się człowieku.
Urząd Miasta powinien chyba zatrudnić korektora języka polskiego. Jak piszemy sąd I instalacji? Za każdym razem inaczej. Piszemy z dużej litery, z małej? Coraz więcej analfabetów w tym kraju, nawet w Urzędzie Miasta. Ale najlepsze jest to, że nikt z czytelników nie reaguje ????