Niezwykle barwnie i radośnie obchodzili jeleniogórzanie Święto Trzech Króli, a to przede wszystkim dzięki góralskiej kapeli "Janicki", która tradycyjnie już poprowadziła rozśpiewany tłum ulicami centrum miasta.
Zaraz po mszy świętej w Bazylice św. Erazma i Pankracego, w piątek 6.01.2017 o godz. 13.00, VI Karkonoski Orszak Trzech Króli ożywił stare miasto. Piękne polskie kolędy rozgrzewały ponadtysięczny korowód, na który na Placu Ratuszowym czekała Najświętsza Rodzina. Nie tylko najmłodsi z dużym zainteresowaniem obserwowali stajenkę z małym, ślicznym Jezusem - głównym bohaterem dzisiejszego wydarzenia.
Warto wspomnieć, że wśród wielobarwnego tłumu bardzo ładnie zaprezentowały się dzieci z jeleniogórskiego przedszkola „Okrąglaczek" oraz uczniowie z Publicznego Katolickiego Gimnazjum u św. Pankracego, które na każdej czterech stacji, ku uciesze gawiedzi, przygotowali specjalny program artystyczny.
Organizatorzy bardzo sumiennie przygotowali się do piątkowej świątecznej imprezy. Ze względu na mroźną pogodę, specjalnie z myślą o wszystkich uczestnikach orszaku, przygotowano ciepły barszczyk i koksowniki. Słowa uznania należą się również naszej policji i straży miejskiej, które sprawnie kierowały ruchem i bardzo dobrze zabezpieczały wędrujących ulicami miasta ludzi.
Święto Objawienia Pańskiego czciła cała Polska, a w około 500 miejscowościach triumfowały wielobarwne orszaki. Tak więc nie tylko na przykładzie Jeleniej Góry można było zaobserwować, że Polacy podczas radosnego kolędowania chętnie głosili w całym kraju Radosną i Dobrą Nowinę o narodzeniu Dzieciątka Jezus swoją postawą, śpiewem i recytacją oddając cześć i chwałę Panu Bogu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Na tym min. polega wiara,aby czcić zmyślone postaci. Jezus był prorokiem jakich wielu było w tamtych czasach, nikt nie wie kiedy i gdzie się urodził, nikt poza kościołem, a kościół nawet zna imiona jego rodziców i wie kto mu przyniósł prezenty. To i wiele innych bajek stworzono na potrzeby wiary, a ciemnota idzie jak te barany jeden za drugim bezmyślnie...
no to chyba więcej niż jakieś manifestacje KODu czy Czarne Poniedziałki :)
Na tym min. polega wiara,aby czcić zmyślone postaci. Jezus był prorokiem jakich wielu było w tamtych czasach, nikt nie wie kiedy i gdzie się urodził, nikt poza kościołem, a kościół nawet zna imiona jego rodziców i wie kto mu przyniósł prezenty. To i wiele innych bajek stworzono na potrzeby wiary, a ciemnota idzie jak te barany jeden za drugim bezmyślnie...
no to chyba więcej niż jakieś manifestacje KODu czy Czarne Poniedziałki :)