Mężczyzna pływający na pompowanej desce „Sup” stracił równowagę i wpadł do wody. Zaczął się topić. Na ratunek ruszył świadek zdarzenia.
Niebezpieczna sytuacja miała miejsce w środę (14.08) około godziny 15 na żwirowni w Wojanowie. Około 60-letni mężczyzna pływający na pompowanej desce „Sup” stracił równowagę i wpadł do wody. Zaczął się topić, na chwilę zniknął pod taflą wody. Na ratunek z zimną krwią ruszył świadek zdarzenia, który rzucił się do wody i popłynął w kierunku topiącego się mężczyzny. Zdołał wydostać go na brzeg i udzielić pierwszej pomocy.
Na miejscu zdarzenia pojawili się strażacy z OSP w Łomnicy oraz ratownicy medyczni, którzy przejęli opiekę nad około 60-letnim mężczyzną.
Na słowa uznania zasługuje postawa mężczyzny, który nie patrząc na własne bezpieczeństwo ruszył na pomoc tonącemu.
# O krok od tragedii na żwirowni w Wojanowie
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Kamizelkę ratunkową za kilkadziesiąt złotych już ciężko było kupić!!!
Miał ale odblaskowa.
Następny stary a głupi. Tam to już powinien być zakaz ratowania tych pożal się boże kaskaderów. Teraz niech zwraca koszty pracy służb
Bezmózgi się urodzili i rodzą.
Gdzie są odpowiednie służby które powinny karać za pływanie na żwirowni? Panie prezydencie czekamy na basen szkoda ryzykować życia. Ps. tylko żeby basen był adekwatny do potrzeb mieszkańców ,nie jak chała widowiskowa na 3tys.osób
Kamizelkę ratunkową za kilkadziesiąt złotych już ciężko było kupić!!!
Miał ale odblaskowa.
Następny stary a głupi. Tam to już powinien być zakaz ratowania tych pożal się boże kaskaderów. Teraz niech zwraca koszty pracy służb