W warunkach kwarantanny w mieście pozostają 63 osoby (w mieście i powiecie razem 132 + 160 w nadzorze epidemicznym).
Przedłużający się okres zagrożenia epidemicznego ujawnia wiele problemów, pozornie błahych, a koniecznych do rozwiązania systemowego, choćby tak drobnych jak odbiór śmieci z mieszkań objętych kwarantanną. Zgodnie z wytycznymi sanepid odpadki z takich mieszkań nie mogą być wynoszone przez lokatorów, muszą się tym zająć osoby z zewnątrz, a lokator powinien ograniczyć się tylko do wystawienia worka przed próg. Tyle, że ktokolwiek miałby się tym zająć musi przystąpić do takiej pracy ubrany w odzież ochroną, z maseczkami, rękawiczkami jednorazowego użytku, itp., w dodatku włożyć worek z odpadkami do innego worka, przyniesionego ze sobą, który nie jest w najmniejszym stopniu obciążony wirusem. To wymaga uruchomienia kolejnych patroli, niezależnie od tych, które – w przypadku gdy osoby na kwarantannie nie mają rodziny lub życzliwych sąsiadów – dokonują zaopatrzenia w żywność.
Zawieszono prace komisji konkursowej mającej na celu wyłonienie dyrektora Szkoły Podstawowej nr 11. Uznano, iż w obecnych warunkach termin konkursu musi został przesunięty, aczkolwiek nie może to być zbyt daleka perspektywa, bowiem obecny dyrektor pełni swoje obowiązki tylko do końca czerwca br.
Wcoraj rozpoczęła się procedura zdalnego nauczania uczniów jeleniogórskiej szkół, jutro zbierzemy pierwsze oceny skuteczności tej metody. Z bieżących obserwacji wynika, że większość placówek, nauczycieli i uczniów radzi sobie z nową sytuacją, niemniej występują pewne problemy, mające swoje źródło głównie w rozmaitej jakości sprzętu komputerowego uczniów, różnym wobec tego tempem przesyłu informacji, itp. Szacuje się, że co piąty, co szósty uczeń ze względna niższą klasę komputera może mieć drobne trudności w realizacji zajęć szkolnych tym sposobem.
Spada ilość zgłoszeń rozmaitych drobnych spraw. Mieszkańcy którzy dawniej dość często reagowali na różne incydenty, mające ich zdaniem negatywny wpływ na wizerunek i funkcjonowanie miasta, ograniczyli swoją aktywność w tym obszarze – wczoraj Straż Miejska przyjęła 13 zgłoszeń, głównie w sprawie spożywania alkoholu w miejscach publicznych. Kontrola pump tracku dowiodła, że spore grupki młodzieży nie stosują się do zaleceń dotyczących przebywania w domu w warunkach epidemii.
Kolizja przepisów dotyczących Budżetu Obywatelskiego, ale też sytuacja finansowa samorządów w Polsce może sprawić, że w tym roku istota budżetów partycypacyjnych może być zagrożona. Po pierwsze – gasną dochody własne miasta, a zgodnie z ustawą budżet obywatelski powinien dysponować kwotą ok. 0,5% wydatków budżetowych roku. Ustawa nie przewiduje możliwości odstąpienia od realizacji zadań podjętych w budżecie poprzednim (w tym przypadku – z roku 2019), niemniej stan budżetu miasta może na to nie pozwalać, szczególnie, gdyby okazało się, że czas epidemii, a więc spadku dochodów m.in. z PIT przedłuża się ponad przewidywane obecnie terminy. W dodatku – w przypadku JBO na rok 2021 – w myśl ustawy niezbędne jest zbieranie list poparcia od mieszkańców pod zgłaszanymi projektami, co w obecnej sytuacji jest absolutnie wykluczone. Wydział Rozwoju musi więc czekać albo na nową interpretację przepisów, albo na ich nowelizację.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Nauczanie w domu no dobrze a czy ktoś pomyślał o rodzicach mają teraz dużo kłopotów więcej wydatków nie każde dziecko może korzystać z internetu kogo jest stać zasilać konta czy internet co drugi dzien gdy sieci telefonów komórkowych mają ceny że głową boli łatwo jest mówić nie którzy walczą z komornikami nie mogą kupić sprzętów lub ruterów, zresztą na to wygląda że to nie nauczyciele uczą dzieci tylko rodzice syn lata do mnie nom stop z zeszytem nauczycielom za to płacą nie nam, internet opłaca rodzic do cholerny czy to lekcje prywatne że tyle musimy bulić kto nam za to zwróci dyrekcja szkół!!!!
Może Teraz docenicie Państwo nauczycieli i nie będziecie na nich wieszać psów.
Dokładnie nie wszyscy rodzice siedzą w domu. Codziennie muszę chodzić do pracy , przychodzę do domu po godzinie 15 trzeba zrobić obiad potem lekcje z dwójką dzieci a nauczyciele wysyłają materiału naprawdę dużo nie chodzi tylko o to że mają odrobić lekcje ale trzeba im jeszcze to wszystko jakoś wytłumaczyć . Jak bym siedział w domu to jeszcze można to sprawnie ogarnąć a tak to jest naprawdę ciężko.
Dla rodzin wielodzietnych to może być dramat. Miałam dwoje dzieci i jeden komputer. Ciekawe jak by się teraz uczyli. Co drugi dzień nauka, co drugi dzień na wagarach?
A za co my rodzice mamy docenić nauczycieli. Nauczanie to ich praca nie nasza. Oni tylko zadaja ogromne ilości materiału i nic więcej a mają płacone 100% pensji bez wychodzenia z domu. Co mają powiedzieć rodzice którzy siedzą z dziećmi w domu bo nie mają z kim zostawić pociechy i dostaną 80% lub mnie. Co mają powiedzieć rodzice którzy pracują i wracając z pracy muszą zrobić codzienne czynności domowe i uczyć się dodatkowo do późna z dzieckiem. Za to mamy być wdzięczni nauczyciela? A nauczyciele w-f u też siedzą w domu za 100% pensji. Nauczyciela teraz jest idealnie bo wypłaty dostaną bez wychodzenia z domu A wakacje coraz bliżej i kolejny czas wolny.
Do tych, którym tak łatwo przychodzi narzekanie na nauczycieli: panie nauczycielki też są mamami. W godzinach pracy na odległość i bardzo często po tych godzinach ich dzieci zajmują się same sobą. Lekcje odrabiają wówczas gdy mama skończy pracę, zrobi jakiś obiad. Często wypada to późnym popołudniem. W międzyczasie prowadzi jeszcze rozmowy telefoniczne z uczniami i rodzicami oraz dyrekcją. A wieczorem tylko przygotować się do jutrzejszych zajęć, sprawdzić nadesłane prace uczniów, no i starać się troszkę czasu poświęcić na zabawę ze swoimi pociechami. Tata? Tata przyjeżdża późno z pracy bo jeszcze po drodze robił zakupy żywnościowe. Im głupsze społeczeństwo tym bardziej narzeka na nauczycieli....
Ojej nauczycielka się odezwała. Kiedyś byli nauczyciele a teraz są głupi nauczyciele którzy ciągle narzekają na małe zarobki za 4 godziny pracy i kilka miesięcy wolnego w roku. A może nauczycielko od siedmiu boleści pójdziesz do pracy na 8 godzin i będziesz miała 26 dni urlopu w roku. Skoro uważasz że społeczeństwo jest głupie to Ci współczuję bo społeczeństwo właśnie przejrzalo na oczy jeśli chodzi o nauczycieli.
To w takim razie niech społeczeństwo samo uczy swoje dzieci.Nauczyciele sobie dadzą radę
Czytam komentarze i jestem coraz bardziej zdziwiony reakcją rodziców na proces nauczania swoich dzieci. Czy rodzice muszą na siłę uczyć dzieci tego co jest w programie i bez względu na ich zdolności i zainteresowania wciskać im wiedzę do głów? W ten sposób rosną szeregi niesamodzielnych "wykształconych" osób, które nie kochają swojego zawodu lub wykonują go niechętnie albo byle jak. Znam wielu wspaniałych ludzi po "Zawodówkach" i aroganckich zadufanych w sobie magistrach, inżynierach i lekarzach. Czy nie byłoby lepiej aby każdy z nas robił to co kocha i do czego ma predyspozycje? Tak tylko pytam. Ciekaw jestem komentarzy?
A kto zapłaci rodzicom za naukę dzieci w domu za edukację mają płacone nauczycie. Współczuję rodzicom majacym dwójkę lub więcej pociech
Nauczanie w domu no dobrze a czy ktoś pomyślał o rodzicach mają teraz dużo kłopotów więcej wydatków nie każde dziecko może korzystać z internetu kogo jest stać zasilać konta czy internet co drugi dzien gdy sieci telefonów komórkowych mają ceny że głową boli łatwo jest mówić nie którzy walczą z komornikami nie mogą kupić sprzętów lub ruterów, zresztą na to wygląda że to nie nauczyciele uczą dzieci tylko rodzice syn lata do mnie nom stop z zeszytem nauczycielom za to płacą nie nam, internet opłaca rodzic do cholerny czy to lekcje prywatne że tyle musimy bulić kto nam za to zwróci dyrekcja szkół!!!!
Może Teraz docenicie Państwo nauczycieli i nie będziecie na nich wieszać psów.
Dokładnie nie wszyscy rodzice siedzą w domu. Codziennie muszę chodzić do pracy , przychodzę do domu po godzinie 15 trzeba zrobić obiad potem lekcje z dwójką dzieci a nauczyciele wysyłają materiału naprawdę dużo nie chodzi tylko o to że mają odrobić lekcje ale trzeba im jeszcze to wszystko jakoś wytłumaczyć . Jak bym siedział w domu to jeszcze można to sprawnie ogarnąć a tak to jest naprawdę ciężko.