Na kilkanaście starych pocisków moździerzowych, przeciwpancernych oraz zapalników i granatów natknęli się turyści wędrujący szlakiem ze Szklarskiej Poręby do Michałowic.
Niebezpieczny złom leżał przy drodze w okolicach tzw. "sowieckich dołów", niedaleko hotelu "Las". Miejsce zostało zabezpiecone przez policję i straż pożarną OSP Piechowice. Wezwany został patrol saperski z Bolesławca.
"Sowieckie doły" to miejsce w którym stosunkowo często dochodzi do podobnych odkryć. To pozostałości po likwidowanych prze wojska radzieckie w latach 1946,1947 poniemieckich składów amunicji, które znajdowały się min. na terenie zakładów Karelma w Piechowicach.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
niewypały możdziezowe bez zapalników są złomem ale pełno jest samych zapalników w których znajduje się piorunian rtęci aktywny w każdej chwili może zabić albo okaleczyć.Na sowieckich dołach potrzebne jest odminowanie saperskie ale każda władza to olewa bo...koszty.
Brawo brawo
Tam do niedawna w strumyku leżała pod mostkiem fajna bomba burząca a taka ze 150kg z zapalnikiem tego tam pełno
Nie jednemu młodziakowi ze Szklarskiej już urwało palce albo łapkę. Zabawy na sowieckich dołach to już tradycja młodzieży tutejszej.
Robilem z chłopakami na scince byla tez zrywka sciagalismy na michalowicach drzewo I nie raz wydrapalo nie jedna bombę :) dalej kazdy z nas żyje ale nigdy nie wiadomo kiedy stanie nasz zegar
niewypały możdziezowe bez zapalników są złomem ale pełno jest samych zapalników w których znajduje się piorunian rtęci aktywny w każdej chwili może zabić albo okaleczyć.Na sowieckich dołach potrzebne jest odminowanie saperskie ale każda władza to olewa bo...koszty.
Brawo brawo
Tam do niedawna w strumyku leżała pod mostkiem fajna bomba burząca a taka ze 150kg z zapalnikiem tego tam pełno