„Ułóż się wygodnie, resztę zrobimy za Ciebie!” - taki napis towarzyszy ogromnemu banerowi reklamującemu hotel, w którym organizowane są stypy.
Marketing rządzi się swoimi prawami. Zamysłem kontrowersyjnej reklamy jest osiągnięcie jak największej skali dyskusji na temat reklamowanej firmy czy też promocji. W ten sposób podmiot reklamujący się w sposób niecodzienny dociera do wielu klientów.
Znany jest przykład profilu pewnego zakładu pogrzebowego, który swoimi postami wywołuje prawdziwą burzę komentarzy. Mowa oczywiście o profilu Zakład Pogrzebowy A.S. Bytom. Firma publikuje w sieci niecodzienne sformułowania odnoszące się do specjalizacji zakładu, czym zdobywa setki tysięcy osób obserwujących stronę.
Wczoraj w Bolesławcu pojawił się ogromny baner reklamowy hotelu, w którym organizowane są stypy. Grafika opatrzona jest chmurką, w której zawarto tekst „Ułóż się wygodnie, resztę zrobimy za Ciebie”. Wielu komentujących opowiada się za stwierdzeniem, że to bardzo niesmaczne. Inni z kolei twierdzą, że to ciekawy pomysł, by dotrzeć do odbiorców i przyszłych klientów. Powstała prawdziwa burza komentarzy.
Sytuację opisał lokalny portal Bolec.Info. Baner zawisł bezpośrednio przy bolesławieckim cmentarzu.

# Niecodzienna reklama hotelu, w którym organizowane są stypy
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Reklama końca rządów KO ?
Kupowanie głosów w Wałbrzychu. Jest wyrok skazujący! Michał Wyszowski | Utworzono: 2016-05-23 12:20 | Zmodyfikowano: 2016-05-23 12:20 5 Sześć osób usłyszało wyroki w zawieszeniu. Wśród nich, m. in. były wieloletni radny Platformy Obywatelskiej. Głosy miały iść za pieniądze i obietnice pracy. Stefanos E. usłyszał wyrok roku i sześciu miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na cztery lata. Mężczyzna musi także zapłacić pięć tysięcy złotych grzywny. To najsurowszy wyrok z całej szóstki, mówi sędzia . Mirosław P. dostał rok i cztery miesiące pozbawienia wolności w zawieszeniu na cztery lata. Dodatkowo dwa tysiące złotych grzywny. Obaj panowie muszą także pokryć koszty sądowe. Wyroki dla pozostałych osób są następujące: Marcin K. - 6 miesięcy w zawieszeniu na 3 lata; Agnieszka L. - rok i cztery miesiące w zawieszeniu na 4 lata; Karolina A. - rok i dwa miesiące w zawieszeniu na cztery lata. Najłagodniejszy wyrok usłyszał Robert S. To kara ośmiu miesięcy pozbawienia wolności, w tym czasie skazany musi miesięcznie przepracować 20 godzin w ramach prac społecznych. W tym przypadku sąd nadzwyczajnie złagodził karę (Robert S. współpracował z prokuraturą). Proceder kupowania głosów miał być prowadzony w listopadzie 2010 roku podczas wyborów samorządowych. Sprawa zwróciła na Wałbrzych oczy całej Polski. Z tego powodu w kwietniu 2011 roku świdnicki sąd unieważnił drugą turę wyborów na prezydenta Wałbrzycha oraz częściowo wybory do rady miejskiej. Głosy miałby być sprzedawane za pieniądze, alkohol i obietnice pracy. Wyroki więzienia w zawieszeniu usłyszała szóstka osób. Według prokuratury mieli oni w sposób nielegalny agitować na rzecz kandydatów Platformy Obywatelskiej. Rolę kluczową w całej operacji miał odgrywać były, wieloletni radny tej formacji, Stefanos E. O szczegółach mówi Radiu Wrocław sędzia Agnieszka Połyniak Afera wywróciła scenę polityczną Wałbrzycha. Po jej wybuchu ze stanowiska musiał ustąpić wieloletni prezydent miasta, Piotr Kruczkowski. Anna Żabska ubiegająca się o mandat europosłanki z listy PO, była wówczas rzeczniczką wałbrzyskiego ratusza.
To pewne, że prędzej czy później wyrośnie więcej takich "kwiatków". Jak nie ciągle wmawianie ludziom, że czarne jest białe, to nawet do czegoś takiego potrafią się posunąć byle tylko wygrać. Później podwyżkami wszystkiego z czym obecnie mamy do czynienia zaorać 8 lat rozwoju i sukcesów. Najważniejsze żeby Polska przestała być silna i przestała doganiać zachód, a szczególnie niemców, a wtedy nas poklepią po ramieniu i tvn zrobi z tego wielki sukces. Oczywiście w tvn o tym nie usłyszą, jak to powiedziała jedna z tvn przy okazji Katastrofy Smoleńskiej " Prawda już została ustalona, żadne fakty jej nie zmienią " :)
Mamy 2024 rok :))))
Absurdem jest promocja wszelakich zboczeń i wymawianie ludziom, że to nic złego. Tutaj mamy do czynienia z dobrze z żartobliwym ale dobrze przemyślanym pomysłem na reklamę. Ceny przystępne, jakość obsługi bez zarzutu. Co mnie to obchodzi, że garstka osób się doszukuje Bóg wie czego w tej reklamie? W testamencie zostawię zapis żeby tam mieć stypę, chcę być pochowany wygodnie i radośnie.
Bolesławiec czeka na ciebie. Wyjedź już dziś!
Fajnie, że byłeś. Szkoda, że nie pomogli.
Grafik płakał jak projektował
W końcu taka jest prawda. Po co ściemniać. Jak potrafią wykupić miejsce na cmentarzu to może być?
Typowa pisowska reklama.Jak wygramy to...
To jest dywersja intelektualna. Wszyscy mówią, że zmarły odszedł, a tu się okazuje, że się po prostu rozłożył i ma wszystko gdzieś.
Autor tego komentarza mógłby się trochę bardziej wysilić.... Zakład Pogrzebowy A.S. Bytom to profile w mediach społecznościowych - humorystyczne, a nie Firma. Nie istnieje taki zakład pogrzebowy, wiec pisanie, że "Firma publikuje" jest nieprawdą.
Reklama końca rządów KO ?
Kupowanie głosów w Wałbrzychu. Jest wyrok skazujący! Michał Wyszowski | Utworzono: 2016-05-23 12:20 | Zmodyfikowano: 2016-05-23 12:20 5 Sześć osób usłyszało wyroki w zawieszeniu. Wśród nich, m. in. były wieloletni radny Platformy Obywatelskiej. Głosy miały iść za pieniądze i obietnice pracy. Stefanos E. usłyszał wyrok roku i sześciu miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na cztery lata. Mężczyzna musi także zapłacić pięć tysięcy złotych grzywny. To najsurowszy wyrok z całej szóstki, mówi sędzia . Mirosław P. dostał rok i cztery miesiące pozbawienia wolności w zawieszeniu na cztery lata. Dodatkowo dwa tysiące złotych grzywny. Obaj panowie muszą także pokryć koszty sądowe. Wyroki dla pozostałych osób są następujące: Marcin K. - 6 miesięcy w zawieszeniu na 3 lata; Agnieszka L. - rok i cztery miesiące w zawieszeniu na 4 lata; Karolina A. - rok i dwa miesiące w zawieszeniu na cztery lata. Najłagodniejszy wyrok usłyszał Robert S. To kara ośmiu miesięcy pozbawienia wolności, w tym czasie skazany musi miesięcznie przepracować 20 godzin w ramach prac społecznych. W tym przypadku sąd nadzwyczajnie złagodził karę (Robert S. współpracował z prokuraturą). Proceder kupowania głosów miał być prowadzony w listopadzie 2010 roku podczas wyborów samorządowych. Sprawa zwróciła na Wałbrzych oczy całej Polski. Z tego powodu w kwietniu 2011 roku świdnicki sąd unieważnił drugą turę wyborów na prezydenta Wałbrzycha oraz częściowo wybory do rady miejskiej. Głosy miałby być sprzedawane za pieniądze, alkohol i obietnice pracy. Wyroki więzienia w zawieszeniu usłyszała szóstka osób. Według prokuratury mieli oni w sposób nielegalny agitować na rzecz kandydatów Platformy Obywatelskiej. Rolę kluczową w całej operacji miał odgrywać były, wieloletni radny tej formacji, Stefanos E. O szczegółach mówi Radiu Wrocław sędzia Agnieszka Połyniak Afera wywróciła scenę polityczną Wałbrzycha. Po jej wybuchu ze stanowiska musiał ustąpić wieloletni prezydent miasta, Piotr Kruczkowski. Anna Żabska ubiegająca się o mandat europosłanki z listy PO, była wówczas rzeczniczką wałbrzyskiego ratusza.
To pewne, że prędzej czy później wyrośnie więcej takich "kwiatków". Jak nie ciągle wmawianie ludziom, że czarne jest białe, to nawet do czegoś takiego potrafią się posunąć byle tylko wygrać. Później podwyżkami wszystkiego z czym obecnie mamy do czynienia zaorać 8 lat rozwoju i sukcesów. Najważniejsze żeby Polska przestała być silna i przestała doganiać zachód, a szczególnie niemców, a wtedy nas poklepią po ramieniu i tvn zrobi z tego wielki sukces. Oczywiście w tvn o tym nie usłyszą, jak to powiedziała jedna z tvn przy okazji Katastrofy Smoleńskiej " Prawda już została ustalona, żadne fakty jej nie zmienią " :)