Jesienią ubiegłego roku Stara Chata Walońska w Szklarskiej Porębie zawiesiła działalność, zamykając swoje podwoje dla zwiedzających. Przed trzema dniami, podczas trwających prac remontowych dokonano tam odkrycia prawdziwego arsenału amunicji i materiałów wybuchowych.
Ekipa remontowa podczas demontażu gabloty z minerałami natknęła się na skrytkę w której według wstępnych szacunków znajdowało się około 13.000 sztuk amunicji ( nie wiemy jeszcze jakiej) szereg zapalnikiów. prawdopodobnie do dynamitu lub trotylu, lonty pentrytowe do detonacji skalnych. Znaleziono także stare, cześciowo rozbrojone stare pociski, nosząca slady eksploracji (być może pochodzące z tzw Sowieckich Dołów) , oraz bliżej jeszcze niesklasyfikowane materiały pirotechniczne w tym petardy.
Cały ten niebezpieczny arsenał został zabezpieczony przez policję. Funkcjonariusze prowadzą czynności wyjasniające pochodzenie znaleziska.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Do Stein: chyba nie za bardzo "robił" dla władzy, skoro pozostał w niskim stopniu...
Ale to i owo w stanie wojennym robił na zlecenie wówczas panującej waadzy i podobno nie za darmo.
Ważne,żebyśmy My pchali wuja Jula "taczki",a ci co zabrali mu broń i amunicję na stałe dostaną sraczki.
Wujo Julo nigdy nie wierzył władzy i miał rację jest i pozostanie historią tego miasta za to go kochaliśmy za całokształt!!To ,że komuna zabraniałą nam broni rozumiem ale dlaczego demokratyczna władza robi to samo ,nie rozumiem widocznie się boją suwerena.
Nieokrzesany pif paf :-P
Nie siedz w kącie bo osraja Cie...
Wynika z tego ,że w Chacie Walońskiej można dobrze po gazować zabawić się i rozerwać-SERDECZNIE ZAPRASZAMY.
Witam serdecznie naboje były do syfonu,bo Walończycy lubią"po gazować" i później jest potrzebny zapalnik i zapał do pracy.I to nie był dynamit tylko kit.
W końcu Julo był żołnierzem.
Legenda głosi by w Szklarskiej nie mieszkać dłużej niż 10 z względu na zawartość uranu w wodzie.Tymczasem Walonczycy 3-CMC gotowali w podziemiach,zaopatrywali cała kotline... Odpady z produkcji w główne zbiorniki retencyjne wędrowały, po czym mieszkańcy z roku na rok byli podtruwani (odurzani).
wcześniej (przed samym zamknięciem chaty)ponoć była też akcja z policją i antyterrorystami ale o tym cicho sza....a szeroko było ...
No to Czadu ale Wybuchowo
Chodzą słuchy, że ekipa zbieraczy minerałów wybierała się po swoje skarby w czasie burzy, kiedy mocno grzmiało. Pytanie dlaczego? Być może wtedy łatwiej się wydobywa minerały, niż stukając młoteczkiem po cichu w pojedyncze kamienie. :) To tylko legenda, którą mieszkańcy opowiadają od wielu lat. A jak to w legendzie, trochę prawdy może być. I oto się odkrywają skarby walońskie podczas remontu. :)
Niezły "chomik" był z Wója Jula. ????
Do Stein: chyba nie za bardzo "robił" dla władzy, skoro pozostał w niskim stopniu...
Ale to i owo w stanie wojennym robił na zlecenie wówczas panującej waadzy i podobno nie za darmo.
Ważne,żebyśmy My pchali wuja Jula "taczki",a ci co zabrali mu broń i amunicję na stałe dostaną sraczki.