Reklama

Napad (nie)doskonały: groził atrapą broni, wrócił na miejsce przestępstwa i wpadł w ręce policji

27/03/2025 18:03

Niektórzy przestępcy to prawdziwi specjaliści od podejmowania złych decyzji. 38-letni jeleniogórzanin, znany lokalnym sklepikarzom jako stały „klient” z wyjątkowym talentem do wynoszenia towaru bez płacenia, postanowił dodać do swojego dorobku nową kategorię – groźby karalne. Wyposażony w atrapę broni, którą zapewne uznał za najlepszy sposób na budowanie autorytetu, zagroził pracownikowi dyskontu pozbawieniem życia.

Wszystko zaczęło się 26 marca około godziny 17:00, kiedy to nasz bohater ponownie zawitał do znanego sobie sklepu. Pracownicy najwyraźniej nie byli zachwyceni jego wizytą, bo poprosili go o opuszczenie lokalu. 38-latek, zamiast grzecznie wyjść, postanowił zagrać ostro. Wyciągnął przedmiot przypominający broń i zaczął grozić pracownikowi. Po chwili, zapewne uznając swoje „przedstawienie” za udane, oddalił się w nieznanym kierunku.

Niestety dla niego, policja działa szybciej niż jego zdolność do wymyślania mądrzejszych planów. Funkcjonariusze przeanalizowali monitoring, zebrali informacje i rozpoczęli poszukiwania. Ale najlepsze miało dopiero nadejść – zamiast zaszyć się gdzieś w bezpiecznym miejscu, nasz recydywista wykazał się godnym podziwu brakiem instynktu samozachowawczego i… trzy godziny później wrócił do tego samego sklepu. Tak, dokładnie tego, z którego go wyrzucili. Tym razem jednak na wyjście w spokoju nie miał co liczyć – policjanci zatrzymali go na miejscu.

Reklama

Jak się okazało, atrapa broni, którą straszył pracownika, trafiła do policyjnego depozytu, a sam delikwent był już poszukiwany do odbycia wcześniej zasądzonej kary 8 miesięcy więzienia. Teraz nie tylko odbędzie zaległą odsiadkę, ale i stanie przed sądem za groźby karalne, za które grozi mu dodatkowo do 3 lat pozbawienia wolności.

Morał? Jeśli już koniecznie chcesz bawić się w gangstera, to przynajmniej nie zachowuj się jak strateg, który w szachach zaczyna od zjedzenia własnego króla. Wracanie na miejsce „zbrodni” po trzech godzinach to jak napad na bank z własnym dowodem osobistym w ręku. Takich wpadek to nawet Gang Olsena nie zaliczał. 

Reklama

Napad (nie)doskonały: groził atrapą broni, wpadł na gorącym uczynku

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    BartekJG - niezalogowany 2025-03-27 19:46:54


    Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Walus - niezalogowany 2025-03-27 20:35:33

    Ty za to zapłacisz.

    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Major Gross - niezalogowany 2025-03-27 19:53:12

    W końcu artykuł z jajem???? Gratulujemy takie akcje tylko w JG????

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo 24jgora.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości