Patryk Waloszczyk wszedł na najwyższy szczyt Karkonoszy niosąc za sobą ul.
Pszczelarstwo staje się coraz mniej opłacalne, dlatego też młodych pszczelarzy jest każdego roku mniej. Ta sytuacja jest niebezpieczna dla społeczeństwa, bowiem pszczoły odgrywają ogromnie ważną rolę w codziennej egzystencji każdego człowieka. Ekosystem bez pszczół będzie skazany na załamanie.
Oczy wszystkich polityków skupione są na emisji dwutlenku węgla, ale czy to zagraża ludzkości? Z tym bym dyskutował. Moim zdaniem poważniejszym problemem jest wymieranie zapylaczy. Niestety jeżeli ilość zapylaczy spadnie do pewnego niebezpiecznego poziomu będzie zbyt mało pożywienia i rasa ludzka będzie wymierać z głodu. - mówił Patryk Waloszczyk
Reklama
Pszczelarz postanowił zwrócić uwagę na problem związany z wymieraniem zapylaczy i ogólnym spadkiem zainteresowania produktami na bazie miodu i samego miodu. W celu zwiększenia zainteresowania i skupienia na sobie uwagi wszedł na Śnieżkę z ulem na plecach. Jego wyczyn był wyjątkowo trudny przez niesprzyjające warunki i dodatkowy ciężar w postaci pszczelego domu na plecach.
Apeluję do wszystkich polityków, apeluję do wszystkich i każdego z osobna, aby dbać o pszczoły, ponieważ te pszczoły utrzymują nas przy życiu. Bez pszczół świat jaki znamy przestanie istnieć. - mówił Patryk Waloszczyk.
Reklama
Więcej w materiale filmowym przygotowanym przez TV DAMI:
# Na Śnieżkę z ulem na plecach
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Proponuję teraz na główkę skoczyć do basenu bez wody.
Wszedł z ulem na Śnieżkę i pszczółki w ulu zamroził na śmierć. No piękna inicjatywa. :)
Wszedł z ulem, ale w ulu nie było pszczół ☺
Pszczoly bez względu na temperature zewnętrzna w ulu utrzymują stałą temperature kłębu w zimie. Takze proszę nie siac herezji.
Proponuję zwrócić uwagę na problem braku wody na świecie i wdrapać się na śnieżkę z wanną
Nie wypowiadaj się ignorancie.
Ja myślę że największym problemem jest niska wydajność zapylaczy, przez to mamy taki duży niż demograficzny w Polsce.
Ul zabrał, ale mózgu juz nie .
Niech sprawdzą czym rolnicy pola pryskaja i robią to w dzień a mają robić to w nocy dlatego pszczoły umierają
Gość ma rację obudzicie się z ręką w nocniku jak pszczół nie będzie ale głupcy tego nie wiedzą
Patryk bardzo pozytywna postać ! Kto go poznał to wie , każdy ma jakąś zajawkę pokazał swoją , krytykują zazdrosne nieroby
Na prezesa PiS nie ma co liczyć od urodzenia piasek w nabiale.
„Gdy zginie ostatnia pszczoła???????????? na kuli ziemskiej, ludzkości pozostaną tylko cztery lata życia" – Albert Einstein
Warto jeszcze w przydomowych ogródkach lub terenach siać zwykłe klasyczne kwiaty polne. Pszczoły to lubią i docenią. Często kwiaty ozdobne, choć ładne dla nas, nie są atrakcyjne dla pszczół.
Dziękuję Panu za zwrócenie uwagi na tak poważny problem. Podziwiam ,zazwyczaj krytykują Ci co nic nie robią
wyznawca pisu masz dzieci i oddajesz taki hołd też byłeś ministrantem ... wszystko jasne już od ciebie nic nie kupie
Ule są lekkie. Ostatnio więcej piwa tam wniosłem.
i potem na tym ulu zjechał ze Śnieżki w kierunku Doliny Łomniczki?
Chłop musi mieć ciężko w zyciu i się chciał czymś wyróżnić padło na ul Wspolczuje
Zastanawia mnie jedno, dlaczego sam autor tego artykułu Patryk Waloszczyk w komentarzu nie wyprostował pewnych szczegółów tutaj komentujących gdzie leży prawda z tym ulem.
Proponuję teraz na główkę skoczyć do basenu bez wody.
Wszedł z ulem na Śnieżkę i pszczółki w ulu zamroził na śmierć. No piękna inicjatywa. :)
Wszedł z ulem, ale w ulu nie było pszczół ☺