Pomimo wyraźnie oznaczonego zakazu przejścia, wielu mieszkańców lekceważy ostrzeżenia dotyczące mostu przy ulicy Anieli Krzywoń uszkodzonego podczas powodzi. Powódź osłabiła fundamenty, podmyła konstrukcję, a siła wody mogła doprowadzić do niewidocznych uszkodzeń, które mogą doprowadzić nawet do zawalenia mostu. Sytuacja staje się jeszcze bardziej niepokojąca, gdy przez most przechodzą dzieci, które mogą nie zdawać sobie sprawy z zagrożenia.
Przede wszystkim, naruszenie zakazu przejścia jest działaniem skrajnie nieodpowiedzialnym. Mieszkańcy, którzy chcąc skrócić sobie drogę, zlekceważą ostrzeżenia, narażają nie tylko siebie, ale także innych, w tym dzieci, które mogą podążać za ich przykładem. Dzieci są szczególnie narażone na niebezpieczeństwo, ponieważ mogą nie zdawać sobie sprawy z konsekwencji osłabionej konstrukcji.
Ignorowanie zakazów w takich sytuacjach świadczy o braku zrozumienia dla powagi zagrożenia. Most, który wydaje się stabilny na pierwszy rzut oka, może skrywać liczne niebezpieczeństwa, takie jak osłabione przęsła, pęknięcia w konstrukcji czy brak odpowiedniego podparcia.
Zasady bezpieczeństwa, w tym zakazy wprowadzane w przypadku uszkodzonej infrastruktury, istnieją po to, by chronić wszystkich mieszkańców. Mosty, drogi, czy inne konstrukcje są regularnie kontrolowane po powodzi, a ich zamknięcie oznacza, że zagrożenie jest realne. Mieszkańcy muszą zrozumieć, że przestrzeganie tych zasad jest nie tylko kwestią odpowiedzialności, ale także dbałości o własne bezpieczeństwo oraz bezpieczeństwo swoich bliskich.
Mieszkańcy ignorują zakaz przejścia przez most
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Oznakowane, opisane, więc gdy ktos spadnie razem z mostem, to należy się spokojnie przyglądać. Tak wygląda brak rozumu. Tonie jak pławiona czarownica.
Ostatnio czytałem że był zakaz przejścia przez most,mucha siadła na ten most i się zawalił pod jej ciężarem.
Swoją drogą ta ulica, a raczej jej nazwa, to relikt przeszłości. Jakim cudem ocalała? Aniela Krzywoń to żołnierka LWP, walczyła pod Lenino, Bohaterka Związku Radzieckiego. To chyba ostatnia komusza ulica w Jel. Górze.
"Instytut Pamięci Narodowej opowiadał się za pozostawieniem ulic im. Anieli Krzywoń prosząc jednocześnie, by w uchwałach samorządów przedstawiać prawdziwe biografie" https://pl.wikipedia.org/wiki/Aniela_Krzywo%C5%84
Dzięki, Mag!
Ja również dziękuję. Rozważania nad losem Anieli Krzywoń to budujące doświadczenie. W szczególności w kontekście młodości, ubóstwa, śmierci, bohaterstwa i propagandy.
Na tej dzielnicy zakazy nie obowiązują????
Szlak Eskobara
No cóż, selekcja naturalna
Osobniki o skromnym rozumku i nie znający historii wyzywają ludzi od komunistów. Im się w głowach nie mieści jak skomplikowane były drogi Polaków mieszkających na Kresach, oraz tych których jedno machniecie ołówkiem po mapie odcięło od Polski około 1,5 mln (niektóre szacunki podają nawet 2 mln) mieszkańców tych terenów z dziada pradziada. Potem doznali łaski wycieczek z Inturistem po Kraju Rad, wagonami bydlecymi nawet na Syberię czy do Jakucji. Służba wojskowa to byłą jedyna szansa na wyrwanie sie z CCCP, kto nie zdążył z Andersem, ten miał jeszcze szansę z Berlingiem. I koniec. Jeżdżenie po Europie bez okazywania dokumentów to zdobycze demokracji ostatnich siedemnasu lat - od 21.12.2007 weszliśmy do strefy Schengen, chociaz do Unii Europejskiej 1.maja 2004. Czy bezmógom marzą się zamknięte granice, wizy, przepustki itp. bajery??
Przecież to "PEKIN" i jego wspaniali mieszkańcy (oczywiście nie wszyscy ale patoli nie brak) więc czemu zdziwienie?
Ciekawe co teraz będzie, czekam na artykuł o wczorajszej sesji rady miasta. Całość można oczywiście obejrzeć na https://jeleniagora.esesja.pl/transmisja/57609/sesjaaxaradyamiejskiejajeleniejag%C3%B3rya-a25awrze%C5%9Bniaa2024.htm oraz u p.Bustowskiego na youtube.
Oznakowane, opisane, więc gdy ktos spadnie razem z mostem, to należy się spokojnie przyglądać. Tak wygląda brak rozumu. Tonie jak pławiona czarownica.
Ostatnio czytałem że był zakaz przejścia przez most,mucha siadła na ten most i się zawalił pod jej ciężarem.
Swoją drogą ta ulica, a raczej jej nazwa, to relikt przeszłości. Jakim cudem ocalała? Aniela Krzywoń to żołnierka LWP, walczyła pod Lenino, Bohaterka Związku Radzieckiego. To chyba ostatnia komusza ulica w Jel. Górze.