Zgodnie z zapowiedzią przy Schronisku dla Małych Zwierząt w Jeleniej Górze odbyła się dziś (01.07) manifestacja Dolnośląskiego Inspektoratu Ochrony Zwierząt do której przyłączyli się mieszkańcy, przyjaciele zwierząt a także byli pracownicy i wolontariusze schroniska. Głównym celem zgromadzenia było wyrażenie niezadowolenia związanego z dotychczasowym sposobem zarządzania placówką.
Manifestacja przy Schronisku dla Małych Zwierząt! (zobacz video)
W czasie manifestacji prowadziliśmy relację na żywo, którą mogą Państwo zobaczyć poniżej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Pracownicy pracują bardzo dużo, za małe pieniądze, starają się jak mogą dbać o zwierzęta (a widać, ze pieski zadbane), a kierownik i jego synalek na etatach pracują od 7 do 15, a potem do domku i co ich może obchodzić cierpienie jakiegoś zwierzaka. Pracownicy dostają z obu stron - do ludzi i od kierownictwa. Postawa Ragiela i jego syna nadaje się do PiP- łamanie zasad BHP, wieloletnie zaniedbania, zastraszanie i poniżanie pracowników...nie mówiąc o licznych przekrętach...przecież nie od dziś wiadomo, że schronisko wiadomo to nie gasnące źródło dodatkowych dochodów dla tej rodziny...
Obu Ragli za ryj i won ze schroniska, to może coś by się poprawiło. Póki rządzi klika to nawet UM g..wno może, choć za wszystko płaci...
abac sam jesteś patologią
ta ubrana na różowo koło pana Konrada to chyba jego mamusia, bo darła ryja najgłośniej zakłócając spokój zwierzaczków.czyżby chciała wcisnąć na stołek tego gostka na stołek
Zamknąć do tych klatek całe kierownictwo tego schroniska i dać jeść raz dziennie..a toaleta na miejscu w klatce.
Od wielu lat rodzinny biznes kwitnie na miejskim wikcie. Patologia pełną gębą. Nikt nic nie robił do tej pory. Czas na zmiany. W najbliższą niedzielę proponuję mszę intencyjną i comiesięczne spotkania pod schroniskiem. Jestem za pomocą tym biednym zwierzaką.
Brawo ciesze sie ze sa dobrzy ludzie i burmistrz jg zrobi porzadek z ta rodzinna klika (ale czy napewno bo nie sadze zeby nic nie wiedzial) i nie wazne z kad ludzie przyjechali z jg czy okolic wazne ze walcza o dobro zwierzat a wstyd dla tych ktorych to nie obchodzi
Bardzo chętnie - zamiast krzyczeć - poczyścilibyśmy klatki, powyprowadzalibyśmy psy na spacer, zareklamowalibyśmy czworonogi do adopcji w sieci, aby dać im większą szansę na kochający dom... tylko, że wolontariat jest niedozwolony od kilku lat. Dlaczego? Właśnie po to tam byliśmy, właśnie dlatego manifestowaliśmy!
Do krytykujących- poczytajcie co tam się dzieje. Wtedy zrozumiecie skąd krzyk i emocje-https://www.facebook.com/dolnoslaski.ioz/videos/1852351825085930/?fref=mentions
Połowa to mieszkańcy jakichś miejscowości daleko położonych od Jeleniej Góry. Darli się, jak poparzeni. Zero kultury.
Ci co czyszczą klatki biorą a to pieniądze jak im się praca nie podoba mogą zmienić . Całe MPGK to jedna wielka patologia
Zamiast tam krzyczeć powinni klatki poczyścić
Obrońcy zwierząt czy awanturnicy??
Ale kosmici :D
niech przychodzą sprzątać klatki te , co najgłośniej krzyczą
Co za szmaciska z tych ludzi!!! W takim wypadku powinna wejść zasada życie za życie!!! Jak nikomu tego nie życzylam tak wszystkim osobom pracującym w schronisku życzę tego z całego mego serca!!! Oby tym razem się ziściło!!! Przepraszam że tak piszę ale to jest moje zdanie!!! A mamy wolność słowa
Ja tez bardzo dziekuje wszystkim co byli, jesteście wszyscy cudowni, ja nie miałam niestety jak wiec naprawde dziekuje ze byliście i walczyliście z tymi skandalicznymi zachowaniami w imieniu tych biednych zwierząt zdanych na człowieka które same nic nie mogą. Prezydent miasta Zawila naprawde powinien cos zrobic. Naprawde niech Pan ma serce i nie zamyka oczu. Tak nie można. Naprawde troche przyzwoitości. Empatii.
Dobrze Władek mówisz pełen szacun !
Niedajcie tym zwierzaczkom zrobić krzywdy do klatek zamknąć kierownika schroniska i całą obsługę i pozbawić ich pensji i na zbity pysk.
Jestem dumna z was wszystkich ze walczycie
Pracownicy pracują bardzo dużo, za małe pieniądze, starają się jak mogą dbać o zwierzęta (a widać, ze pieski zadbane), a kierownik i jego synalek na etatach pracują od 7 do 15, a potem do domku i co ich może obchodzić cierpienie jakiegoś zwierzaka. Pracownicy dostają z obu stron - do ludzi i od kierownictwa. Postawa Ragiela i jego syna nadaje się do PiP- łamanie zasad BHP, wieloletnie zaniedbania, zastraszanie i poniżanie pracowników...nie mówiąc o licznych przekrętach...przecież nie od dziś wiadomo, że schronisko wiadomo to nie gasnące źródło dodatkowych dochodów dla tej rodziny...
Obu Ragli za ryj i won ze schroniska, to może coś by się poprawiło. Póki rządzi klika to nawet UM g..wno może, choć za wszystko płaci...
abac sam jesteś patologią