Strażacy uratowali życie kotka, który wpadł do odpływu wody deszczowej. Malutkie stworzenie samo nie dałoby rady wydostać się na powierzchnię.
Strażacy z Jeleniej Góry interweniowali na zgłoszenie, z którego treści wynikało, że przy ulicy Pablo Picasso w Cieplicach malutki kotek wpadł do odpływu wody deszczowej i sam nie jest w stanie wydostać się na powierzchnię. Na miejsce przyjechali ratownicy z Jednostki Ratunkowo Gaśniczej Państwowej Straży Pożarnej i ochotnicy z Ochotniczej Straży Pożarnej w Sobieszowie. Strażacy przez około dwie godziny prowadzili akcję ratunkową, by oswobodzić uwięzione zwierzę. Akcja była o tyle trudna, że kotek był bardzo mały, a odpływ bardzo wąski. Ratownicy przy użyciu specjalistycznego sprzętu poszerzyli otwór, by uzyskać możliwość sięgnięcia po kotka. Dzięki kamerze wirnikowej byli w stanie ustalić gdzie dokładnie znajduje się malutkie stworzenie. Po dwóch godzinach udało się oswobodzić kotka.
Ta interwencja jasno ukazuje postawę strażaków, którzy nade wszystko stawiają życie i zdrowie osób poszkodowanych w zdarzeniach. Nie tylko ludzi, ale również zwierząt.

# Malutki kotek wpadł do odpływu deszczówki. Uratowali go strażacy
# OSP Sobieszów
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
te kusmierski kiedy ty się nauczysz używać słów zgodnie z ich znaczeniem , skoro kotek to zawsze mały ... co za patus?
Na pewno praco i czasochłonna, ale czy bohaterska? Czy Wy aby nie nadużywacie pewnych słów? Jeśli uwolnienie kota uznamy za bohaterstwo, to czym jest wyniesienie dziecka z płonącego domu?
Ja np mam kota norweskiego, który waży 12 kg i wcale nie jest mały:) A tak poza tym to ogromne brawa dla strażaków. Cudowni są????
# OSP Sobieszów dla takich akcji warto czytać ten portal. Jesteście wielcy. I nie patrzcie na tych hejterów!!!
Piękna akcja!❤️
te kusmierski kiedy ty się nauczysz używać słów zgodnie z ich znaczeniem , skoro kotek to zawsze mały ... co za patus?
Na pewno praco i czasochłonna, ale czy bohaterska? Czy Wy aby nie nadużywacie pewnych słów? Jeśli uwolnienie kota uznamy za bohaterstwo, to czym jest wyniesienie dziecka z płonącego domu?
Ja np mam kota norweskiego, który waży 12 kg i wcale nie jest mały:) A tak poza tym to ogromne brawa dla strażaków. Cudowni są????