Reklama

Kupno samochodu używanego – jak się do niego przygotować i na co zwracać uwagę w trakcie oględzin?

23/01/2024 08:07

Zakup używanego samochodu to dosyć złożony proces. Wymaga wyboru odpowiedniego modelu, znalezienia egzemplarza, który nam się podoba, a także sprawdzenia jego stanu. Kupując auto z drugiej ręki, warto wiedzieć, na co zwrócić szczególną uwagę podczas oględzin.

Zakup auta używanego – jak przygotować się do oględzin?

Po ustaleniu budżetu na zakup używanego samochodu można rozpocząć poszukiwania auta. Niektóre modele poszczególnych marek mają swoje „typowe usterki”, dlatego rozsądnie jest dobrze poznać samochód, który sobie upatrzyliśmy. Na forach internetowych można sprawdzić opinie dotyczące wybranego modelu i najczęściej występujące awarie. Nasz budżet powinien być odpowiednio podzielony – należy odłożyć minimum 10-15% kwoty na części samochodowe wymagające wymiany oraz na opłaty konieczne podczas rejestracji.

Wiedza o typowych awariach przyda się podczas oględzin samochodu – będzie wiadomo, na co zwrócić szczególną uwagę. Używany samochód niemal z pewnością nie będzie w idealnym stanie, o ile nie jest to niemal nowe auto z symbolicznym przebiegiem. Jeżeli nie znamy się na motoryzacji warto, aby podczas oględzin była z nami bardziej „obeznana” osoba. To, czy auto ma za sobą wypadek, może wywnioskować po grubość jego lakieru – dlatego wielu kupujących zabiera na oględziny miernik lakieru.

Reklama

Oględziny samochodu używanego – co należy sprawdzić?

Gdy przyjedziemy na miejsce, warto sprawdzić, czy silnik samochodu jest rozgrzany. Niektóre używane samochody mogą mieć problem z uruchomieniem jednostki, gdy jest zimna, a wcześniejsze rozgrzanie pozwala ukryć tę wadę. Ponadto należy sprawdzić silnik wizualnie, czy nie ma nim plam oleju. Zanadto czysty silnik również może być sygnałem, że jednostka ma wyciek, a sprzedający stara się go zamaskować. Przed jazdą należy też zweryfikować, czy elementy karoserii są ze sobą dobrze spasowane – podejrzanie duże szczeliny, zwłaszcza tylko po jednej stronie auta, świadczą najczęściej o nieprofesjonalnie wykonanych „naprawach”.

Reklama

Po odpaleniu silnika należy przyjrzeć się spalinom – nadmierne dymienie z rury wydechowej sygnalizuje problemy z pracą jednostki. Gęsty biały dym może być sygnałem pęknięcia uszczelki pod głowicą. Spaliny zabarwione na niebiesko mogą wynikać ze spalania oleju silnikowego. Czarne spaliny w dieslach są czasem objawem awarii wtryskiwaczy. 

Przed rozpoczęciem jazdy, warto przekręcić kierownicą całkowicie w lewo i w prawo w miejscu – opory i stuki mogą świadczyć o zużyciu maglownicy. Huczący hałas podczas jazdy może natomiast wskazywać na zużycie łożyska w kole. Stukanie i pukanie w trakcie poruszania się zwiastuje natomiast konieczność wymiany elementów zawieszenia.  

Reklama

Należy też przyjrzeć się pracy sprzęgła i skrzyni biegów. Jeżeli zmianie biegów towarzyszą szarpnięcia i dziwne dźwięki, to konieczna może być wymiana synchronizatorów. Wciskając pedał sprzęgła, warto zwrócić uwagę na to, w którym momencie sprzęgło „łapie”. Jeżeli sprzęgło działa dopiero po bardzo głębokim wciśnięciu pedału, to jest już najpewniej mocno zużyte. Szarpanie odczuwalne przy ruszaniu w trakcie puszczania sprzęgła to natomiast oznaka „kończącego się” koła dwumasowego. 

Warto potwierdzić stan pojazdu w serwisie lub na stacji diagnostycznej

Jeżeli jakiś egzemplarz wpadł w nam w oko i nie wzbudza większych zastrzeżeń, warto sprawdzić go również w serwisie lub na stacji diagnostycznej. Nie wszystkie awarie skreślają dane auto. Niepokojące obawy mogą zostać rozwiane przez specjalistę lub mechanika. Może okazać się np. że stukot w zawieszeniu nie wynika z niczego złego, a jest po prostu wynikiem zużycia elementu eksploatacyjnego, który należy wymienić. Dobrze jest przy tym zapytać o orientacyjne koszty naprawy, co może być pomocne podczas negocjacji ceny samochodu.

Reklama

Wprawione oko serwisanta lub pracownika stacji diagnostycznej pozwoli też oszacować, na jak długo wystarczą np. hamulce czy amortyzatory zamontowane obecnie w pojeździe. Jeżeli zabieramy jakiś samochód na oględziny do serwisu, rozsądnie jest również podpiąć go pod komputer, aby zweryfikować ewentualne błędy i sprawność elektroniki. Oczywiście będzie się to wiązać z dodatkowym kosztem. Dlatego na sprawdzenie w serwisie najlepiej zabrać auto dopiero wtedy, gdy jesteśmy nim poważnie zainteresowani.

Artykuł sponsorowany

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Hans Kloss - niezalogowany 2024-01-23 08:55:54

    Po obejrzeniu serii reklam koncernu Toyota każdy będzie wiedział, że kupno używanego samochodu absolutnie się nie opłaca. Tam nawet mało rozgarnięty pytający dowie się od specjalisty o wyglądzie zaniedbanego paryskiego kloszarda że największym szczęściem posiadacza Toyoty jest sprzedaż auta tej marki i to z tego powodu iż Toyoty są niezawodne, nie ma się w nich co zepsuć i są niewiarygodnie oszczędne. To niezaprzeczalne atuty które powodują iż dokonanie aktu kupna i natychmiastowej sprzedaży takiego wyrobu już jest przyjemnością samą w sobie. Poza tym stwierdzenie kloszarda-specjalisty, że w Toyocie nie ma się co zepsuć świadczy o tym, iż wyprodukowane są z niczego, a to z kolei skutkuje ich taniością. Poza tym z rozmowy dowiemy się iż w Toyocie ruszyła wyprzedaż, a inni klienci, zwłaszcza "flotowi" muszą zamawiać auta innych marek z rocznym wyprzedzeniem. Czyli flotowi to nierozgarnięci głupcy, którzy za nic mają tanie i odręczne (w dostępności) Toyoty w niewiarygodnym wyborze, a wolą rok czekać na inne auta. Tak więc zamiast kupować jakieś używki każdy potencjalny zainteresowany po obejrzeniu takiej reklamy zrezygnuje z używanych aut i natychmiast uda się do salonu gdzie cuda techniki są oferowane prawie za darmo.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Jan Paweł - niezalogowany 2024-01-24 14:48:37

    Dokładnie tak jest. Ja już kupiłem 84 toyotę w przeciągu 10 miesięcy i nie mam gdzie stawiać następnych. Chyba zacznę je teraz sprzedawać/oddawać chętnym dzieciom z czworaków.

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo 24jgora.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości