Lwóweccy policjanci wyjaśniają okoliczności dramatycznego wypadku, do którego doszło dziś w nocy. Żeby dostać się do kierowcy strażacy musieli rozciąć auto. Mężczyzna w stanie ciężkim trafił do szpitala.
Nadejście jesiennej aury sprawiło, że warunki na drodze zrobiły się trudniejsze, bardziej zdradliwe i niebezpieczne. Opady deszczu, ale też spadające liście powodują, że jezdnia jest mokra i śliska, a droga hamowania zdecydowanie się wydłuża. Pamiętać należy, że leżące na drogach liście w połączeniu z padającym deszczem, czy przymarzniętą nawierzchnią, są tak samo niebezpieczne jak śnieg i lód. O tym, że do tragedii nie trzeba wiele przekonał się dziś w nocy kierujący samochodem Suzuki Grand Vitara na zgorzeleckich numerach rejestracyjnych.
Tuż po północy do Dyżurnego Powiatowego Stanowiska Kierowania Państwowej Straży Pożarnej w Lwówku Śląskim przyszła informacja o wypadku na drodze krajowej nr 30, na tak zwanym „feralnym zakręcie” w Radoniowie. Na miejsce natychmiast dysponowano dwa zastępy strażaków z JRG PSP w Lwówku Śląskim oraz zastępy OSP KSRG Lubomierz i OSP KSRG Gryfów Śląski.
Po dojeździe okazało się, iż kierujący samochodem jadąc od strony Gryfowa Śląskiego wchodząc w zakręt stracił panowanie nad pojazdem, auto wypadło z drogi, i dachowało. Pojazd zatrzymał się w przydrożnych krzakach.
Przybyli na miejsce strażacy w pierwszej kolejności zabezpieczyli miejsce zdarzenia i przystąpili do wyciągania z pojazdu poszkodowanego kierowcy. Mężczyzna oddychał, ale był nieprzytomny. Z uwagi, iż drzwi po dachowaniu zostały zakleszczone strażacy musieli użyć specjalistycznego sprzętu.
Po dotarciu do poszkodowanego został on przekazany pod opiekę zespołowi ratownictwa medycznego. Mężczyzna w stanie ciężkim trafił do szpitala.
Okoliczności wypadku badają lwóweccy policjanci.
Pamiętajmy, iż zazwyczaj wystarczy ułamek sekundy, żeby życie nasze i naszych bliskich diametralnie się zmieniło, żeby radość i uśmiech zastąpił ból i cierpienie. Dlatego apelujemy do wszystkich kierowców o zachowanie szczególnej ostrożności i rozwagi.
źrodło: lwowecki.info
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Na pewno jechał 50 km/h. Zdrowia.
Jaki to jest "feralny zakręt"?
Prawdopodobnie jechał za wolno. 30km/h na zakręcie albo jeszcze wolniej i są efekty
Ha ha zbyt wolno jechał i go wyniosło ha ha ha.
Znajdź w słowniku słowa IRONIA i SARKAZM.
Rzeczywiście to jest naprawdę powód do radości gratulacje inteligenci , oby tobie się takie coś przydażyło albo jakiejś twojej rodzinie to dopiero zrozumiesz
A może jak z horroru? Będzie więcej kliknięć.
Powinien mieć opony z kolcami, albo gąsienice.
Poprostu jechał za wolno król szos
Był na ścieżce i na kursie. Ale się nie zmieścił
Ląduj dziadu. Śmiało. Zmieścisz się. Brzoza ... "kuufa, pier*ole" ze stenogramu. Był bal. Jest zabawa.
Pfizer. Otumanienie o 4
Na pewno jechał 50 km/h. Zdrowia.
Jaki to jest "feralny zakręt"?
Prawdopodobnie jechał za wolno. 30km/h na zakręcie albo jeszcze wolniej i są efekty