W niedzielę 12 listopada wchodzi ostatnia już w 2023 r. korekta rozkładu jazdy Kolei Dolnośląskich. Obowiązywać będzie do soboty 9 grudnia br. Dzień później, w niedzielę 10 grudnia wejdzie już w życie nowy, roczny rozkład. Jakie najważniejsze zmiany czekają pasażerów?
Ważną informacją dla podróżujących pociągiem linii D6 relacji Wrocław Główny – Szklarska Poręba jest to, że w dniach 12-27 listopada, na odcinku Janowice Wielkie – Jelenia Góra wprowadzona zostanie Zastępcza Komunikacja Autobusowa.
– Połączenia autobusowe z postojami w Trzcińsku i Wojanowie skomunikowane będą w Janowicach Wielkich z pociągami w kierunku Wrocławia. Za pociągi weekendowe przyspieszone „Szklarka” i „Szrenica” ZKA będzie realizowana od Janowic Wielkich przez Jelenią Górę i Piechowice do Szklarskiej Poręby Górnej – informuje Bartłomiej Rodak, rzecznik prasowy Kolei Dolnośląskich.
Uwaga! We wtorek 14 listopada za wszystkie pociągi na odcinku Janowice Wielkie – Szklarska Poręba Górna przez Jelenią Górę kursować będzie zastępcza komunikacja autobusowa.
Inwestycja w Kątach Wrocławskich wpłynie na rozkład jazdy
Z powodu prac polegających na wymianie sieci trakcyjnej w Kątach Wrocławskich i związanej z tym ograniczonej przepustowości, w dniach 12 listopada – 9 grudnia na odcinku Smolec – Mietków nie będą kursować następujące pociągi:
Dodatkowo zmiany dotyczą skrócenia relacji lub likwidacji postojów dla pociągów:
W dniach 13-21 listopada w związku z zamknięciami kursować będzie Zastępcza Komunikacja Autobusowa na odcinku Dzierżoniów Śląski/Ząbkowice Śląskie - Kamieniec Ząbkowicki. Ponadto w środę 15 listopada ZKA zostanie wprowadzona na liniach D5 (Legnica-Kłodzko) i D29 (Wrocław – Kudowa Zdrój) na odcinku Kłodzko – Kudowa Zdrój (linie D5 i D29).
„Kaczawa” po staremu, przystanek dla grzybiarzy zapada w zimowy sen
Pociąg linii D10 relacji Wrocław – Zgorzelec „Kaczawa” wyjeżdżający ze stolicy Dolnego Śląska o godz. 18:15 powraca do kursowania zgodnie z rocznym rozkładem jazdy. Tym samym nie będzie zatrzymywać się na następujących stacjach: Wrocław Żerniki, Wrocław Leśnica, Mrozów, Miękinia, Przedmoście Święte, Malczyce, Szczedrzykowice i Jaśkowice Legnickie.
Do kursowania wg rocznego rozkładu jazdy wraca też pociąg linii D1 nr 69575 relacji Wrocław Główny – Lubań Śląski. Z Wrocławia będzie wyjeżdżać o godz. 17:45 i zatrzymywać się na wszystkich stacjach i przystankach kolejowych na odcinku Wrocław Główny – Legnica.
Jakie jeszcze czekają nas korekty? – Pociągi relacji Wrocław – Żary, jak co roku w okresie zimowym nie będą zatrzymywać się na popularnym wśród grzybiarzy przystanku Studzianka. Oczywiście wszystko wróci do normy wiosną. Od 9 marca nasze pociągi ponownie zatrzymają się tam ponownie – mówi Bartłomiej Rodak, rzecznik KD.
Uwaga, pasażerowie podróżujący linią D9 relacji Wrocław-Lichkov! Do 30 listopada na odcinku Kłodzko – Międzylesie przewozy będą realizowane przez Zastępczą Komunikację Autobusową
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Niedlugo ruszy SUPER dochodowa linia Jelenia Gora - Karpacz . Wazne ze krolik i kuzyni krolika zarobili po pare baniek . Zadaje pytanie publicznie jak dochodowa bedzie linia Jelenia Gora -Karpacz ???
A może będzie dochodowa? Pamiętaj, że do Karpacza na weekendowe, górskie wypady śmiga sporo jeleniogórzan. Śmigają autami, bo nie ma alternatywy. Skoro też sam Karpacz jest zakorkowany przez nizinnych Januszy i Grażynki niczym kibel na włoskiej autostradzie, to podejrzewam, że jeleniogórzanie będą przedkładać pociąg. Abstrahując od weekendów, to sporo młodzieży z Karpacza uczy się w jeleniogórskich szkołach, oni też muszą się do dostać na dosłownie beleczym. Więc wcale nie byłbym pewien, czy linia nie będzie dochodowa. Wśród swoich znajomych słyszę, że będą śmigać pociągiem, bo wygodniej. Czas pokaże...
Odkad istnieje calkiem znosne polaczenie kolejowe z JG do Szklarkiej Poreby a potem "czechem" dalej to Jakucji, to sporo mieszkancow JG zapomnialo o aucie. W zimie sa to narciarze, w lecie kolarze gorscy i piesi wedrowcy. Byc moze to samo odpali na linii JG - Karpacz. Ja sam jestem optymista. Wiuadomo, ze przybysze spoza Kotliny beda sie tluc do Karpatkowa furami, bo nie maja innego wyjscia. NIe beda zostawiac aut na parkingu w JG, bo parkingow nie ma, poza tym zwyzkle spory bagaz itd. A moze by wprowadzic podobne rozwiazanie jak w szwajcarskim Zermatt? Tam sie autem nie wjedzie. Jest pare wyjatkow (sluzby), elektryczne taksowki. W pobliskim Täsch, pare km ponizej Zermatt, jest potezny parking dlugoterminowy na kilkanascie tys. pojazdow. Tam sie zostawia auto a miedzy Täsch a Zermattem kursuje co pare minut "wahadlowiec kolejowy".
...do Tomek M ... czy ty zdajesz sobie sprawe jakie sa koszty utrzymania liniii kolejowej ? Czy ty wiesz ilu ludzie pracuje w ciagu jednej godziny na szlaku relacji Jelenia Gora - Karpacz ? Czy ty wiesz ile kosztuje utrzymanie nawet nie uzywanego 1 km szlaku ? Czy ty wiesz o czym ty piszesz ? Do wszystkich ekonomistow , ktorzy uwazaja , ze kolej jest rentowna , policzcie hipotetycznie ilu pasazerow bedzie jechalo tygodniowo , pomnozcie razy cena biletu . Porpowiem , ze cena biletu to nie sa calkowite koszty jakie ponosi przewoznik , bo dla przykladu w cenie biletu jest tez ubezpieczenie pasazera . Zastanowcie sie przyklad , 200 pasazerow dziennie razy 7 dni niech bedzie w porywach 2000 ludzi w tygodniu bilet nawet 10 zlotych to jest 20.000 zl NA TYDZIEN !!! Ile trzeba zaplacic maszyniscie plus kierownikowi pociagu i konduktorowi ? No tak po 1300 na tydzien razy 3 to niech bedzie 4000 , liczyc dalej? Na szlaku sa druznicy , sa stacje gdzie ludzie tez pracuja , niech bedzie 10 osob , razy 1000 na tydzien to juz razem niech bedzie 12.000-13.000 tysiecy ,pisac dalej ?
Dlatego w wielu krajach kolej jest w znacznej części dotowana przez państwo. Popatrz na skróty: DB, ÖBB, SBB, FSI itd. Wiadomo, że oprócz kolei państwowych, są też przewoźnicy prywatni. Czemu nie skoro budżet im się spina. Wolny rynek. Ale obowiązkiem państwa jest świadczenie usług komunikacyjnych dla obywateli. I nawet jeżeli takim pociągiem do Karpacza będzie śmigać 20 osób, to jest dobrze.
Niedlugo ruszy SUPER dochodowa linia Jelenia Gora - Karpacz . Wazne ze krolik i kuzyni krolika zarobili po pare baniek . Zadaje pytanie publicznie jak dochodowa bedzie linia Jelenia Gora -Karpacz ???
A może będzie dochodowa? Pamiętaj, że do Karpacza na weekendowe, górskie wypady śmiga sporo jeleniogórzan. Śmigają autami, bo nie ma alternatywy. Skoro też sam Karpacz jest zakorkowany przez nizinnych Januszy i Grażynki niczym kibel na włoskiej autostradzie, to podejrzewam, że jeleniogórzanie będą przedkładać pociąg. Abstrahując od weekendów, to sporo młodzieży z Karpacza uczy się w jeleniogórskich szkołach, oni też muszą się do dostać na dosłownie beleczym. Więc wcale nie byłbym pewien, czy linia nie będzie dochodowa. Wśród swoich znajomych słyszę, że będą śmigać pociągiem, bo wygodniej. Czas pokaże...
Odkad istnieje calkiem znosne polaczenie kolejowe z JG do Szklarkiej Poreby a potem "czechem" dalej to Jakucji, to sporo mieszkancow JG zapomnialo o aucie. W zimie sa to narciarze, w lecie kolarze gorscy i piesi wedrowcy. Byc moze to samo odpali na linii JG - Karpacz. Ja sam jestem optymista. Wiuadomo, ze przybysze spoza Kotliny beda sie tluc do Karpatkowa furami, bo nie maja innego wyjscia. NIe beda zostawiac aut na parkingu w JG, bo parkingow nie ma, poza tym zwyzkle spory bagaz itd. A moze by wprowadzic podobne rozwiazanie jak w szwajcarskim Zermatt? Tam sie autem nie wjedzie. Jest pare wyjatkow (sluzby), elektryczne taksowki. W pobliskim Täsch, pare km ponizej Zermatt, jest potezny parking dlugoterminowy na kilkanascie tys. pojazdow. Tam sie zostawia auto a miedzy Täsch a Zermattem kursuje co pare minut "wahadlowiec kolejowy".