Nowe przepisy dotyczące żywności sprzedawanej w szkolnych sklepikach czy stołówkach są bardziej restrykcyjne niż w szpitalach. Wiele osób prowadzących szkolne sklepiki - szczególnie te małe po prostu zrezygnuje, bo nie będą mieli szans na wypełnienie norm opracowanych przez resort zdrowia. Dodatkowo nie mają na to czasu, bo nowe przepisy wprowadzono dosłownie w przeddzień nowego roku szkolnego.
Ministerstwo bardzo dokładnie określiło np. skład kanapek. Mają być przygotowane z pieczywa razowego czy pełnoziarnistego i przetworów mięsnych o niskiej zawartości tłuszczu.
W tych normach nie mieszczą się np salami, pasztet czy parówki. W kanapkach obowiązkowo muszą być warzywa, znikają natomiast serki topione i majonez. Jest też zakaz sprzedawania kawy,a jeśli już to tylko zbożowa i słodzona miodem.
Te przepisy przypominają wyśmiewane przez wszystkich restrykcje dotyczące barów mlecznych - mówi Agnieszka Szumilak prowadząca szkolny bufet w liceum im. Żeromskiego w Jeleniej Górze
playstop mutemax volume 00:00 -02:09 repeat Posłuchaj
źródło : http://Muzyczneradio.com.pl
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze