Kierowca białego BMW na warszawskich tablicach rejestracyjnych po zderzeniu z sarenką odjechał dalej, jakby nic się nie stało. Pomogli kierowcy autobusów MZK i PKS.
Zdarzenie miało miejsce w sobotę (12.07) około godziny 13 na ulicy Sudeckiej w Jeleniej Górze. Z Karpacza w kierunku centrum stolicy Karkonoszy jechał autobus PKS. Tuż przed nim poruszał się kierowca białego BMW na warszawskich numerach rejestracyjnych. Na wysokości wjazdu na teren osiedla Park Sudecki na drogę wybiegła mała sarenka. Kierowca BMW uderzył w nią i odjechał dalej, jakby nigdy nic się nie stało. Dopiero kierowca PKS jadący za nim zatrzymał się na drodze, by zablokować ruch i pomóc zwierzęciu. Obok zatrzymał się również kierowca autobusu MZK Jelenia Góra. Kierowcy we współpracy przenieśli ranne stworzenie na poboczne, co nie było wcale takie łatwe. Sarenka była w szoku. Pomimo wielu obrażeń starała się uciec. Uniemożliwiały jej to prawdopodobnie połamane nogi. Kierowcom autobusów udało się przenieść zwierzę na trawę. Następnie zgłosili sytuację strażnikom miejskim, którzy dalej wykonywali czynności zgodnie z przepisami.
# Kierowcy autobusów pomogli sarence. Kierowca BMW po potrąceniu pojechał dalej
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
A czego się spodziewać po kierowcy BMW ? Przecież bycie kierowcą BMW to stan umysłu . A jak jeszcze rejestracja jest DLW lub DZL to w ogóle matrix
Bo un psyjechoł z Warśawy! Chamy ze stolicy! Jak tylko widzę samochód na warszawskich blachach. To odrazu włącza mi się odruch szukania kamienia na ziemi, albo jakiejś cegły.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Zapomniałeś jeszcze dodać, że w ramach gratisów macie darmowy masaż rurą hydrauliczną, hahaha...
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ooo, ale miło ze strony panów z pks i mzk, że tak się zachowali ( ◜‿◝ )♡♡
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Jeśli tak rzeczywiście jest, to straszna lipa :(
BMW i warszawska rejestracja to wiele tłumaczy. Przecież to Polak i jemu wszystko wolno.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
A czego się spodziewać po kierowcy BMW ? Przecież bycie kierowcą BMW to stan umysłu . A jak jeszcze rejestracja jest DLW lub DZL to w ogóle matrix
Bo un psyjechoł z Warśawy! Chamy ze stolicy! Jak tylko widzę samochód na warszawskich blachach. To odrazu włącza mi się odruch szukania kamienia na ziemi, albo jakiejś cegły.