Rośnie sukcesywnie ilość decyzji administracyjnych, które pozwalają na twierdzenie, że nabiera wciąż tempa działalność inwestycyjna.
- Od stycznia do początku września – powiedział Marcin Zawiła, Prezydent Jeleniej Góry – z Wydziału Architektury, Urbanistyki i Budownictwa, który się tym zajmuje wydano prawie 600 (dokładnie – 594) tzw. pozwoleń na budowę i ponad 200 dokumentów określanych jako zgłoszenia budowy. To więcej, niż rok temu, a tamten rok był lepszy, niż 2014. Zgody na budowę dotyczą m.in. budynków mieszkalnych jednorodzinnych, ale też sześciu – wielorodzinnych, co do których wnioski składali developerzy. Wydano też, co symptomatyczne, zgody na budowę 15 budynków usługowych. Mówię że to symptomatyczne, bowiem z jednej strony można widzieć, że lokale dzierżawione od prywatnych właścicieli, nawet w centrum miasta, nie zawsze cieszą się zainteresowaniem kolejnych najemców (co jest odczytywane jako wyraz głębokiego marazmu), ale z drugiej strony zainteresowani budują własne obiekty, więc diagnoza o marazmie nie jest z pewnością tak precyzyjna, jak chcieliby ją widzieć malkontenci.
Wskaźnik zgód na budowę i zgłoszeń jest najbardziej miarodajnym, który może określić wskaźnik „optymizmu inwestycyjnego”, bo w tym przypadku każdy wnioskodawca jest gotowy do inwestowania własnych, często znaczących kwot i kondycja inwestorska jest tym sposobem widziana najbardziej obiektywnie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Widać że nie masz pojęcia o inwestycjach, a zarazem o uciekaniu od podatków . Poza tym nasz wspaniały rozdawniczy rząd szuka pieniędzy więc uciekajacych od podatków będzie przybywać
Aby uciec przed podatkami trzeba inwestować ,centrum zakorkowane to uciekają na obrzeża.
Widać że nie masz pojęcia o inwestycjach, a zarazem o uciekaniu od podatków . Poza tym nasz wspaniały rozdawniczy rząd szuka pieniędzy więc uciekajacych od podatków będzie przybywać
Aby uciec przed podatkami trzeba inwestować ,centrum zakorkowane to uciekają na obrzeża.