Do końca zbliża się proces Kuby Gajewskiego oraz małżeństwa - Ewy i Dariusza Dołeckich, który prowadzony jest w Sadzie Okręgowym w Jeleniej Górze. W 2015 roku zostali przyłapani na próbie przemytu oleju z konopi do Polski. Według kodeksu karnego dopuścili się zbrodni i grozi im aż 15 lat pozbawienia wolności.
Zatrzymani twierdzili, że nie przewozili oleju, aby przerobić go na narkotyki, tylko dla matki pana Dołeckiego, która zmagała się z rakiem trzustki, a lekarze nie dawali jej żadnych szans. Kubie, Ewie i Dariuszowi prokurator zaproponował wyrok 2 lat pozbawienia wolności w zawieszeniu na 5 oraz karę grzywny. Nie zgodzili się. Ufamy w sprawiedliwość w naszym kraju i liczymy na łagodniejsze potraktowanie, mam poczucie że Sąd rozumie jakie były nasze intencje - mówi Dariusz Dołecki. źródło : http://muzyczneradio.com.pl
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
chyba każdy zrozumie że życie to cel najwyższy !
chyba każdy zrozumie że życie to cel najwyższy !