Święta Bożego Narodzenia to niewątpliwie okazja do spotkania się z najbliższymi. Grupa mieszkanek Zabobrza postanowiła zrobić niespodziankę podopiecznym Zespołu Opieki Zdrowotnej przy ul. Żeromskiego w Jeleniej Górze odwiedzając ich w pierwszy dzień świąt z prezentami, które zostały częściowo sfinansowane ze zbiórki lokalnej grupy, ale i także z własnej inicjatywy.
Zapraszamy na krótki felieton z tego wyjątkowego spotkania:
- „Schweda Eliza dzwoni do mnie domofonem, potem puka do drzwi. Pies śpi. Ja pod prysznicem, oczywiście nic nie słyszę a mój syn słuchawki na uszach...
Patrzę na telefon a tu sto tysięcy powiadomień i równie dużo nieodebranych połączeń. Dochodzi do mnie, że Elizka czeka na mnie pod klatką!!! Oddzwaniam. Udało się, Eliza nie zamarzła na dworze.
Zbieramy się i jedziemy czerwonym rydwanem po Monikę Annę Osiejuk. Na miejscu okazuje się, że Monia chora ale mimo tego, stanęła na wysokości zadania i upiekła 5 blach różniastego ciasta .Monia, jesteś WIELKA!!!! Eliza też miała swoje ciasto, do tego doszło 10, jeśli nie więcej kilogramów owoców i worek orzechów włoskich. Wszystko zakupione z pieniędzy, które nam przekazaliście na ten szczytny cel. Oczywiście pragnę tutaj podziękować darczyńcom.
Pakujemy się do fury. Dzwonimy do naszego fotografa - Magdalenę Gwiazdowską, jadymy po nią i ruszamy do Caritasu.
Przybywamy na miejsce równo o godzinie 14:30. Na ratunek przychodzi siostra Alicja. Jak widzicie na zdjęciach, darów mało nie było. Tutaj chciałam podziękować siostrze Alicji za okazaną nam pomoc nie tylko we wniesieniu ciast, ale również za bardzo ciepłe przyjęcie.
No i zaczyna się. Wchodzimy na oddział. Rozdzielamy wypieki na poszczególne piętra tak, by każdy podopieczny dostał swoją porcję. Prace kuchenne poszły szybko i sprawnie. Elizka, masz ty tę wprawę w imprezkach.
Powitanie było super! Pozdrawiam tutaj cały personel damsko-męski.
Eliza weszła na pierwszy oddział krzycząc: Merry Merry Christmas! Wesołych świąt! No i tak zaczęły się nasze odwiedziny podopiecznych, którzy już na nas czekali.
Na oddziałach pełno choinek i świątecznych ozdób. Niektórzy pacjenci mieli w tym czasie gości-członków swoich rodzin. Mieliśmy okazję porozmawiać o tych miłych rzeczach, ale również i o tych smutnych, nieuniknionych.
W niektórych pokojach ( nie salach a właśnie pokojach ) podopieczni wraz z personelem stworzyli klimat niemal domowy. Na ścianach widnieją obrazy (malowane także przez mieszkańców zakładu opiekuńczo-leczniczego ), fotografie bliskich, pocztówki z różnych zakątków nie tylko Polski, ale i całego świata. Naszą uwagę przykuła mini galeria obrazów jednego z podopiecznych zakładu. Pozdrawiamy pana Leszka.
Na nasze pytania o samopoczucie i o zdrowie, pacjenci odpowiadali bardzo pozytywnie i z uśmiechem na twarzy. Widać, że cieszą się z każdej chwili swojego życia.
W niektórych z tych starszych ludzi zobaczyłam swoich dziadków. Tak bardzo za nimi tęsknię. Odeszli.
Często mówię, że święta nie są już takie jak kiedyś, kiedy byłam mała, kiedy żyli mój dziadek i babcia. Dzisiejsze odwiedziny przypomniały mi dawną, świąteczną atmosferę.
Chciałam Wam przekazać, żebyście kochali swoich bliskich, dbali o nich szczególnie wtedy, kiedy potrzebują Was najbardziej, kiedy są chorzy, niesamodzielni. Nie zapominajcie o nich nawet wtedy, kiedy wydaje Wam się, że Was nie potrzebują, bo według Was "świetnie sobie radzą".
Dziękuję wszystkim osobom, które wsparły materialnie naszą świąteczną akcję. Dziękuję również tym, którzy byli z nami duchem. Dziękuję personelowi zakładu za ciepłe przyjęcie. Jesteście WIELCY w tym, co robicie i jak ciężką pracę wykonujecie. Dziękuję Monice, Elizie i Magdzie, bo trzeba mieć ogromne serce, by uczestniczyć w takiej akcji”. - Justyna Lewandowska
W planach są kolejne ciekawe inicjatywy. Więcej informacji znajdziecie Państwo na lokalnej grupie FB "Zabobrze - Moje Osiedle"
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Fajna inicjatywa Ale po co aż 30 zdjęć tych samych ciast. Co autor miał na myśli?
Jaki masz poziom inteligencji - to miał autor na myśli.
Nie mam zaufania do instytucji prowadzonych przez kler czy zakonnice ,działają jak pijawki,tylko czatują na zapis majątku.
Gnojku aby swedzial cię nos Pinokia i abyś niemogl byś się podrapac po nim. Spadaj do Owsiaka i nieublizaj siostrom.
Do Gościa >obyś wylądował w ICH raju. Tylko liczy się KASA,osoby cywilne pracują za najniższą krajową ,dary które trafiają są segregowane te najlepsze jadą do księżowskich domów seniora.
Wolę chleb żebrzący .Polecam film Magdalenki ,a sławna Bernadetta ze Śląsa/
Ma pan w 100 procentach rację niestety w tym zakładzie licy się tylko pieniądz akurat stanęliśmy przed faktem że musieliśmy umieścić osobę chora i chcieliśmy żeby było blisko umieścić ją w tym zakładzie kiedy pojechaliśmy się aby się dowiedzieć co i jak to pani wyciągała stos papierów do wypełnienia i od razu że pobyt kosztuje 1800 kiedy spytałam co jeśli osoba ma 1000 zł emerytury to pani do mnie że rodzina musi dopłacić Pojechaliśmy do placówki na Bukowcu tam o połowę mniej załatwiania świecki personel i pytamy o koszty pani odpowiedziała że oni zabierają 70 procent z emerytury resztę dopłaca NFZ Wcale Caritas nie jest taki super
Człowieku co ty chcesz od Owsiaka chyba nie miałeś styczności ze szpitalem wtedy byś zobaczył ile sprzętu jest z serduszkiem Jakbyś sam lub ktoś z twojej rodziny korzystal z tego sprzętu i uratował on im życie lub pomog postawić diagnozę to inaczej byś gadał Mam propozycje dla tych co tak gania Owsiaka miejcie w widocznym miejscu oświadczenia że nie chcecie w razie czego korzystać ze sprzętu zakupionego przez Owsiaka
Wydaje mi się, że liczy się komfort chorego a nie co ile kosztuje.
święte słowa heretyka a do poziomu Owsiaka trzeba dorosnąć i mieć serce
Brawo Justynko ,bardzo fajna inicjatywa ,pozd od kolegi z Lo
Fajna inicjatywa Ale po co aż 30 zdjęć tych samych ciast. Co autor miał na myśli?
Jaki masz poziom inteligencji - to miał autor na myśli.
Nie mam zaufania do instytucji prowadzonych przez kler czy zakonnice ,działają jak pijawki,tylko czatują na zapis majątku.