Na wysokości skrzyżowania krajowej trójki z ulicą Spółdzielczą dachował samochód osobowy. Na szczęście nikomu nic się nie stało.
Kierujący toyotą yaris jadący od strony Szklarskiej Poręby, stracił panowanie nad kierownicą. Auto wpadło w poślizg, wypadło z drogi i dachowało. Warunki do jazdy są dość trudne, na jezdni zalega warstwa śniegu, co mogło przyczynić się do zdarzenia.
Na szczęście kierującemu autem nic się nie stało. Wydostał się z pojazdu o własnych siłach i nie potrzebował pomocy medycznej. Na miejscu policja i straż pożarna.
# Dachowanie na wjeździe do Jeleniej Góry. Warunki do jazdy są złe.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Warunki są całkiem dobre. Tylko nie wszyscy ogarną prawa fizyki. Trochę śniegu i już katastrofa lądowa. Trochę wyobraźni, noga z gazu i trzeba włączyć myskenie6
Warunki jazdy nie budzą żadnych zastrzeżeń. Śniegu praktycznie nie ma. Kiedyś jeździło się gdy na poboczu był metr śniegu i pługi tylko zgarniały nadmiar z jezdni. Teraz kierowcy nie ogarniają 5 centymetrów z boku, na jezdni 1 centymetra puchu.
Tak prawda. Polecam
Piszesz o śniegu, ale zapominasz o błocie pośniegowym i oblodzonych niektórych ulicach. Krakowska śliska, chodniki oblodzone. Dziś byłam na giełdzie i pół placu giełdy zalane, a reszta śliska. Co niektórzy mądrzy kupcy posypali kamieniami koło swoich stoisk, by ludzie nie zaliczyli gleby i nie doznali urazu.
Maszyna ino gwizda, jeno maszynista ..sda.
czyli zima zaskoczyla drogowcow , co a patologia ?
Więcej ich na sygnałach nie mogło przyjechać? Przerost formy nad treścią
Wsiurki z DJE spieszyli sie do e'leclerca by im ukry towaru nie wykupili
DJ mistrzowie kierownicy we Wrocławiu 40 km/h po mieście bo więcej niż jedna droga nie tak jak w czerwonej dolinie hahaha
Ale jak ????
Widocznie dyspozytor w nocy spał, bo warunki były tragiczne. Może czas zrobić konferencję z Panem Prezesem i zapytać dlaczego akcja zima to jeden wielki kit ? Dlaczego nie ma grafiku dla kierowców ? Ludzie się dowiadują dzień wcześniej. Proszę zapytać o roczniki pojazdów, które odśnieżają górskie miasto ? Proszę zapytać o najnowszy zakup auta i kto się na to zgodził, skoro pojazd jest w stanie odśnieżać tylko drogi bez wiaduktów ze względu na wielkość? Proszę zapytać dlaczego ludzi się każe za wyrażanie swojego zdania na grupie facebookowej a nikt nie chce porozmawiac o problemach zakładu ? Prawda jest taka, że już została garstka ludzi którym zależy na dobru tego zakładu i miasta. Na jednego dyrektora i dwóch zastępców kierownika przypada jeden ładowacz, który jest bardziej zaangażowany od wymienionej trójki.
Don't bite the hand that feeds you.
Szczególnie jeden dyrektor, który nic nie umie sam zrobić, a do pracowników nie ma żadnego szacunku ( łatek).
Jeżdżę po całej Polsce i Jelenia Góra dno z odśnieżaniem
Nie tylko z odśnieżaniem kolego jest dennie w czerwonej kotlinie wszystko jest tak sprawne jak rondo na zabobrzu za setki tyś.zł.
Może niech panowie z mpgk użyją tez pługów a nie tylko soli
Wszyscy, którzy twierdzą, jak cacy jest na drogach są w błędzie, tak samo porównując dzisiejsze warunki jazdy z tymi sprzed kilkudziesięciu lat. Owszem, można było zaliczyć kraksę, wypadek, wylądować w rowie, ale było znacznie mniej samochodów. Inna rzecz było ślisko, bo boczne ulice były oblodzone, tak samo, jak chodniki. To żaden kunszt posypać solą. Ulice i chodniki powinny być odśnieżane i posypywane piaskiem. Od tej soli niszczy się lakier pojazdu, obuwie i nie tylko nie mówiąc już o tym, że sól ta nie jest dobra dla środowiska. Oprócz tego płacimy miastu podatki, więc i miasto i podlegające jemu podmioty - MPGK powinno wykonywać swoje obowiązki, zamiast chwalić się, jacy to oni gotowi na nadejście zimy.
Od tego trzeba zacząć, że oni nie są gotowi do niczego - u mnie kubeł z biodegradowalnymi gnije już trzeci cykl odbioru i nie jest to jednorazowy wybryk. Ta firma jest żałosna w wykonywaniu swoich obowiązków. Ważne dla miasta jest tylko wnoszenie obowiązkowej daniny za śmieci. Miasto ma gdzieś lenistwo tej firmy oraz egzekwowanie płatności od niepłacących. Zgłaszanie tego działa na tydzień później wszystko wraca do normy, czyli do braku wywozu odpadów zgodnie z harmonogramem.
To chyba u nich reguła, u mnie też opróżniają raz na kilka cykli bo jak kubeł nie jest pełny to im się nie opłaca - tylko że śmierdzi tygodniami i stada owadów się w tym lęgną. pisanie do miasta na adres odpady@ to jak rzucanie grochem o ścianę. Klika, jeden nierób kryje drugiego nieroba
Panie Zenku, u nas też nikt nie mył kubłów. Myliśmy sami. Uraczyli nas tymi kubłami, gdzie wystarczały worki. Nikomu nie przeszkadzały, a kiedy były pełne wystarczyło zawiązać i tyle. Zresztą nikt nikogo nie pytał, czy ma wystarczająco dużo miejsca, by je zmieścić.
Pracownicy uszkodzili mi kubeł od Bio, kazali zgłosić do miasta, miasto kazało do mpgk, przyjeżdżam zastępcą kierownika mi mówi proszę do kierownika chodzi gdzieś po placu, kierownik mówi nie mamy pojemników Bio. Przecież ten zakład to jest Bareja
Tam nie ma ani sprzętu ani kierowców.
Pewnie nie zdążył zmienić opon.
Nie wiadomo, a na lód i błoto pośniegowe nie ma mocnych mając nawet najlepsze zimowe opony.
Mam zimówki klasy A nie boję się śniegu a głupki oszczędzają na oponach a potem laduja w rowach :)
Warunki są ciężkie powinno być w artykule a nie złe. Pismaki... ehhhh
Serio, gdzie oni zdawali te prawo może mamusia przepłaciła. Śmieszy mnie to, jak oni jeżdżą mając prawo kilka kilka dziesiąt lat,to samo się tyczy zawodowego kierowcę. Jeżdżą jak p...y kierowcy za 5zł
Warunki są całkiem dobre. Tylko nie wszyscy ogarną prawa fizyki. Trochę śniegu i już katastrofa lądowa. Trochę wyobraźni, noga z gazu i trzeba włączyć myskenie6
Warunki jazdy nie budzą żadnych zastrzeżeń. Śniegu praktycznie nie ma. Kiedyś jeździło się gdy na poboczu był metr śniegu i pługi tylko zgarniały nadmiar z jezdni. Teraz kierowcy nie ogarniają 5 centymetrów z boku, na jezdni 1 centymetra puchu.
Tak prawda. Polecam