W związku z ostatnimi zdarzeniami Miejski Zakład Komunikacyjny informuje szczegółowo o przepisach zawartych w regulaminie.
Spółka jest zobowiązana wykonywać zadanie przede wszystkim z troską o bezpieczeństwo pasażerów. Aktem, który określa warunki obsługi podróżnych, odprawy oraz przewozu osób i bagażu pojazdami Miejskiego Zakładu Komunikacyjnego sp. z o.o. w Jeleniej Górze, a także obowiązki Spółki wobec pasażerów jest Regulamin przewozu osób i bagażu ręcznego. Regulamin ten - między innymi - zabrania wnoszenia do autobusów przedmiotów mogących stanowić zagrożenie dla podróżnych, zagrażać bezpieczeństwu i porządkowi oraz stwarzać możliwość wyrządzenia szkody pasażerom lub kierowcy, a także przeszkadzać im i narażać na niewygody.
Przepis § 28 Regulaminu wskazuje między innymi, że nie wolno przewozić przedmiotów nie będących bagażem podręcznym, a za taki uważa się rzeczy osobiste spakowane do toreb, walizek, plecaków, które umożliwiają przewożenie środkami transportu. Hulajnoga natomiast została zdefiniowana jako jedno- lub wieloosobowy pojazd dwu-, trój- lub czterokołowy. Najprostsza składa się z płaskiej, wąskiej platformy, na której końcach umieszczone są koła. Do przedniego koła przymocowana jest kierownica. Interpretując wskazane powyżej normy prawne jako przewoźnik dopuszczamy przewóz hulajnóg (i takie informacje były od kilku lat udzielane na indywidualne pisemne bądź mailowe zapytania) jednakże pod pewnym warunkiem, a mianowicie po doprowadzeniu do stanu, aby hulajnoga spełniła definicję bagażu podręcznego. Jest to możliwe wyłącznie w sytuacji, gdy zostanie złożona, nie zajmuje dużo miejsca tj. nie więcej przestrzeni niż ta, którą pasażer ma do dyspozycji nad i pod miejscem, które zajmuje, nie utrudnia przejścia i nie przeszkadza pasażerom, jest trzymana przez pasażera w ręku lub na kolanach. Najlepiej, gdyby została spakowana do jakiegoś pokrowca. Również dopuszczalne jest jej umieszczenie pod siedzeniem pasażerskim, ale wówczas trzeba ją zabezpieczyć w taki sposób, aby uniemożliwić jej przemieszczenie się w pojeździe w warunkach gwałtownego hamowania.
Wiadomym jest, że rozróżnia się wiele rodzajów hulajnóg np.: wyczynowe, miejskie, z dużymi kołami, elektryczne. Niestety nie wszystkie posiadają możliwość złożenia ze względów konstrukcyjnych wówczas nie spełniają definicji bagażu podręcznego. W takiej sytuacji nie mogą zostać przewiezione autobusem komunikacji miejskiej przede wszystkim dlatego, że pojazdy miejskie nie posiadają odpowiednich zabezpieczeń typu pasy bezpieczeństwa czy inne uchwyty, które umożliwiłyby unieruchomienie przewożonego przedmiotu. W przeciwnym razie w stanie zagrożenia np. gwałtownego hamowania ze względu na swój kształt, gabaryty, niekiedy ostre krawędzie, wystające elementy rękojeści stwarzają niebezpieczeństwo dla pasażerów, za których zdrowie odpowiada kierowca. Tym samym oczywistym jest, że nie są one dopuszczone do transportu.
Ponadto, zgodnie z § 22 ust. 1 hulajnoga, która spełni definicję bagażu podręcznego nie podlega opłacie za bagaż.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Dotarło patrolu pijąc alkohol i tańczący w autobusie oraz do jego przygłupich pociech ?
Bardzo to zawiłe. Można, ale nie można. Każdy duży przedmiot podczas zderzenia staje się pociskiem - złożony, czy nie - nikt tego nie utrzyma po prostu pofrunie. Podobnie jak wózek typu spacerówka (też nie ma uchwytów do montażu w autobusie). MZK powinno bardziej pochylić się nad problemem, ponieważ pomijając tego głąba coraz więcej może być osób korzystających z technicznych nowinek - pomagających im w przemieszczaniu się.
Największym zagrożeniem są kierowcy autobusów MZK którzy nie potrafią chamowac i wożą ludzi jak ziemniaki.
Chyba hamować... Tak załatwia się sprawy w Czechach i nikt nie widzi w tym nic złego. Normalność, a nie gó...burza jak u nas. https://tv.idnes.cz/krimi/straznici-v-metru-spoutali-agresivniho-muze-bez-rousky-branil-se-jizdenkou.V200915_162331_idnestv_jda
A co wysypały się kartoflu
Strach jeździć wieczorami w autobusach, dużo Ćpunów pijaków żadnych kontroli z strony MZK i Policji. Dobrze że ogarnieci Kierowcy i wiedzą jak reagować z tymi patolami.
dobrze że nie jeżdżę tymi banami po mieście niedługo reklamówki nie będzie można wieść albo można tylko bilet trzeba na nią tylko takie rzeczy w Jeleniej Dziurze w dużych miastach jest inaczej
Serio hulajnoga ?? Ludzie zajmijcie sie porządkiem w autobusach i zmieńcie tych Patologicznych kierowców co piją prawie pod każda żabką w jg . A rano siada i jedzie po trasie... Patologia
Też byś się napił ale nie masz za co haha
Czytalem komentarze i znam zdarzenie które mialo miejsce z prasy . W moim odczuciu kierowca miał racje że nie zgodził sie na przewóz hulajnogi elektrycznej .Pracowalem w zaopatrzeniu i często woziło sie akumulatory i nie było wolno wozic innych materiałow z akumulatorami ze wzgłedów bezpieczeństwa , był traktowany jako środek niebezpieczny .Dodam tylko tyle ze akumulatory wytwarzają tak zwana mieszanine pioronująca i w pomieszczeniu zamkniętym i dostaniu sie iskry nastapi wybuch .
Czyli według ciebie inwalidów na wózkach elektrycznych nie można wpuszczać do autobusów bo jeszcze ich wózek wybuchnie??
Niech wprowadzą zakaz przewożenia smartfonów bo też mogą wybuchnąć
A czy można przewozić rower czy też nie jest bagażem podręcznym?! A kierowcy tacy odpowiedzialni za los pasażerów wożą ich jak ziemniaki ponowienie wysłać na kursy bo niektórzy nie potrafią jeździć ????????????
KTO WIDZIAŁ INWALIDZKI WÓZEK ELEKTRYCZNY W AUTOBUSIE MZK I KIEDY???????????????
Hulajnoga była zgodnym z prawem pretekstem do wyrzucenia tego żula. Jak by nie grał cwaniaka i nie wkurzył kierowcy sprawy by nie było takie jest moje zdanie.
Dotarło patrolu pijąc alkohol i tańczący w autobusie oraz do jego przygłupich pociech ?
Bardzo to zawiłe. Można, ale nie można. Każdy duży przedmiot podczas zderzenia staje się pociskiem - złożony, czy nie - nikt tego nie utrzyma po prostu pofrunie. Podobnie jak wózek typu spacerówka (też nie ma uchwytów do montażu w autobusie). MZK powinno bardziej pochylić się nad problemem, ponieważ pomijając tego głąba coraz więcej może być osób korzystających z technicznych nowinek - pomagających im w przemieszczaniu się.
Największym zagrożeniem są kierowcy autobusów MZK którzy nie potrafią chamowac i wożą ludzi jak ziemniaki.