Już po raz kolejny na odcinku Drogi Krajowej nr 3 wiodącym do Szklarskiej Poręby dochodzi do wypadku.
Więcej w materiale video :
Już po raz kolejny na odcinku Drogi Krajowej nr 3 wiodącym do Szklarskiej Poręby dochodzi do wypadku. Śliska i źle wyprofilowana nawierzchnia oraz zbyt duża prędkość z jaką poruszają się kierowcy sprawia, że jest to jedno z najniebezpieczniejszych miejsc w regionie. Tym razem przekonał się o tym 37-letni kierowca Peugeota, który na skutek zbyt dużej prędkości stracił panowanie nad pojazdem, zjechał na przeciwległy pas ruchu i zderzył się z prawidłowo jadącym pojazdem marki Dacia.
Tym razem szczęśliwie żaden z uczestników zdarzenia nie odniósł większych obrażeń. Apelujemy jednak o zachowanie szczególnej ostrożności na tym fragmencie drogi i poruszanie się z prędkością umożliwiającą panowanie nad pojazdem w danych warunkach pogodowych.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
tu nie było kilka ale kilkadziesiąt lądowań,sam jako pasażer 15 lat temu przytuliłem betonowy murek.Jeżdżę tą drogą codziennie od 20 lat i zawsze w tym miejscu jadąc na mokrej jezdni powyżej 50 km/h auto ma uślizg.Żona uczyła się jeździć też na ten łuk ją uczuliłem i na przejście na wysokości Szklarki.Jest zjebana nawierzchnia nie dostosowana do profilu zakrętów,a sranie w banie o kiepskich oponach itp idzie w łeb bo reszta trasy ze wszystkimi zakrętami na 5 biegu 80-90 km/h ,chyba że się trafi cipa poznańska albo miejscowy co chce być bardziej poznaniakiem niż tamci
W ostatnim czasie na tym zakręcie było kilka wypadków. Przypadek? Zły profil drogi w tym miejscu prowadzi do wypadków. Woda spływa tamtędy prosto pod koła aut. Czy suw, czy peugeot, czy skoda, ford etc. nie ma tu znaczenia. Na zakręcie nie ma żadnych ostrzeżeń. Czy naprawdę musi ktoś umrzeć aby władze zainteresowały się tym miejscem? Wystarczyłoby wprowadzić środki ostrożności i prewencji czyli ostrzeżenia i chropowaty asfalt.
Po 1. Trzeba być mega płytkim człowiekiem, żeby obwiniać ludzi za prędkość, bo jesteśmy cywilizowani i czytamy to co JG24 wrzuca, więc bierzemy na to miejsce poprawkę i zwalniamy. Geniusze
krótko zwięźle i na temat odcinek jest do poprawienia.. szkoda ze tamtędy nie jechała kolumna z Prezydentem szybko ktoś ze stołka by spadł // władze miasta szklarska - Piechowic nie robią sobie z tym faktem dojdzie do tragedii to wtedy będą szukać winnego. Droga dojazdowa do Szklarskiej Poręby przy Kamiennej jest droga zdradliwa ...
To, że ktoś jeździ suvem 4x4, albo peugeotem powinien wiedzieć, że te auta źle się prowadzą. Do tego śliska nawierzchnia, zły profil drogi, nadmierna prędkość i takie są efekty. Tylko trzeba umieć się przyznać do błędu.
Dzisiaj jechałem DK3 i kilku cwaniaków jechało jak kamikadze. Dla mnie to jest naturalna selekcja. Jak pada deszcz i temperatura jest w pobliżu zera to trzeba przewidzieć, że może być ślisko. Na tym zakręcie znaczenie ma nie tylko prędkość, ale stan opon, amortyzatorów czyli ogólnie stan techniczny. Dla mnie zarządca drogi nie jest tu niczemu winien. Jak bliżej hotelu las zakręt wyłapywał cwaniaków to tutaj był spokój. Zarządca drogi zlikwidował czarny punkt przy hotelu las to powstał nowy na następnym zakręcie. Jak tutaj zlikwidują czarny punkt to jest duże prawdopodobieństwo, że powstanie nowy w okolicy wiaduktów górzynieckich. I tak można w nieskończoność szukać winy zarządcy drogi. Niewinni kierowcy złośliwie będą szukać nowych czarnych punktów. WŁĄCZ MYŚLENIE. SZANUJ ZDROWIE. Nie szukaj winnych, tylko pomyśl jak możesz sam zwiększyć swoje bezpieczeństwo.
Witam jestem tzw.tubylcem mam suv-a z napędem 4*4 i przy 50-tce też w tym miejscu poleciałem bokiem.To jest ewidentna wina nawierzchni,zresztą policja też w tym miejscu leżała na dachu rok temu.
jechalem tam jesienia, okolo 50-tki bo dostalem ostrzezenie , ze gdzies jest patrol policji i wlasnie na tym łuku drogi moje auto "polecialo" w lekki poslizg i jakby ktos jechal z naprzeciwka to bym te auto walna. Moje sugestie: kontrolowac to jak dzielna Policja sklasyfikuje ten wypadek ( ile wedlug Policyjnych wyliczen na podstawie taczki jechal tam kierowca ). Zadac od Miasta lub wlasciciela tej drogi z b.dobrym adwokatem slusznego odszkodowania. jak to w naszym kraju jest, ze jak zginie tam czlowiek to dopiero cos sie zrobi.Prawda jest to , ze w tym miejscu dochodzi do czestych wypadkow. Zycze zdrowia i powodzenia w uzyskaniu stosownego odszkodowania.
Potwierdzam, ze przy prędkości nawet 60km/h można tam się poślizgać na tym zakręcie, może to też wina, lepszych-gorszych opon, ale z asfaltem też musi być coś nie tak, średnio co tydzień jest tam wypadek.
Proszę Państwa jechałam w tym aucie. Kierowca jechał przepisowo 60 km dlatego nic nam sie nie stało poważnego - a osoby w aucie z naprzeciwka w ogóle nie ucierpiały. Samochód wpadł w poślizg ponieważ było w tym miejscu bardzo ślisko ! Miasto sie boi bo nie przygotowuje w prawidłowy sposób śliskiej drogi. Okoliczni mieszkańcy mówili, że to juz trzeci w tym samym miejscu w ostatnim czasie. Juz wypadki na tej drodze traktują jak rutynę. Wyżej w stronę szklarskiej tez były wypadki i od kiedy położyli chropowaty asfalt i ludzie przestali sie rozbijać.
Pewnie jakiś burak z nizin....
To nie asfaltu wina. Kiedyś oznaczano czarne punkty, ale to powodowało przeniesienie czarnego punktu w nowe miejsce. Tu jest tak samo. Zlikwidowali jeden czarny punkt to w jego miejsce powstał nowy. Jak ktoś zapierdala to fizyka go nie ominie.
Jeździć nie umiecie, opony pewnie dziadostwo i potem że asfalt śliski,
Nie gówniany asfalt, tylko gówniane umiejętności i nie myślenie, żeby gnać przy takiej jak dziś pogodzie.
A nie myślicie ,że tam jest gówniany asfalt taki jak niegdyś 500m wyżej???
obciągnij mi lala
znaku o śliskiej naweżchni nie musi być widać jaka pogoda a że pogoda widać jaka jest jeżdrzdą jak wariaci to już inna sprawa
bo jeździć nie umieją z prostej w zakręt trza zwalniać ale owszem nie ma znaku ostrzegawczego o śliskiej jezdni
tu nie było kilka ale kilkadziesiąt lądowań,sam jako pasażer 15 lat temu przytuliłem betonowy murek.Jeżdżę tą drogą codziennie od 20 lat i zawsze w tym miejscu jadąc na mokrej jezdni powyżej 50 km/h auto ma uślizg.Żona uczyła się jeździć też na ten łuk ją uczuliłem i na przejście na wysokości Szklarki.Jest zjebana nawierzchnia nie dostosowana do profilu zakrętów,a sranie w banie o kiepskich oponach itp idzie w łeb bo reszta trasy ze wszystkimi zakrętami na 5 biegu 80-90 km/h ,chyba że się trafi cipa poznańska albo miejscowy co chce być bardziej poznaniakiem niż tamci
W ostatnim czasie na tym zakręcie było kilka wypadków. Przypadek? Zły profil drogi w tym miejscu prowadzi do wypadków. Woda spływa tamtędy prosto pod koła aut. Czy suw, czy peugeot, czy skoda, ford etc. nie ma tu znaczenia. Na zakręcie nie ma żadnych ostrzeżeń. Czy naprawdę musi ktoś umrzeć aby władze zainteresowały się tym miejscem? Wystarczyłoby wprowadzić środki ostrożności i prewencji czyli ostrzeżenia i chropowaty asfalt.
Po 1. Trzeba być mega płytkim człowiekiem, żeby obwiniać ludzi za prędkość, bo jesteśmy cywilizowani i czytamy to co JG24 wrzuca, więc bierzemy na to miejsce poprawkę i zwalniamy. Geniusze