Połączenia kolejowe pomiędzy Jelenią Górą, Legnicą i Wałbrzychem zostały zlikwidowane w latach 90. Czy jest szansa na ich przywrócenie?
Proces przywrócenia połączenia kolejowego pomiędzy Jelenią Górą a Legnicą już się rozpoczął. W 2026 roku ma bowiem zakończyć się realizacja linii kolejowej Legnica-Złotoryja-Jerzmanice Zdrój. To z kolei otworzy perspektywę na dalsze połączenie do Lwówka Śląskiego, Jeleniej Góry oraz Świerzawy.
W ostatnim czasie linie kolejowe pomiędzy Lwówkiem Śląskim a Jerzmanicami Zdrój (linia 284) oraz Lwówkiem Śląskim i Jelenią Górą (linia nr 283) niedawno zostały przekazane Urzędowi Marszałkowskiemu Województwa Dolnośląskiego. To oznacza, że w najbliższych latach Dolnośląska Służba Dróg i Kolei zrealizuje to zadanie. To ma być walka z wykluczeniem komunikacyjnym na tym obszarze. Na pierwszy rzut pójdzie odcinek Lwówek Śląski - Jelenia Góra.
Po zakończeniu wspomnianych prac na odcinku Legnica-Jerzmanice Zdrój w 2026 roku mają ruszyć prace rewitalizacyjne na odcinkach zarządzanych przez DSDiK. Perspektywa bezpośredniej jazdy koleją z Jeleniej Góry do Legnicy jest więc realna do 2030 roku.
# Bezpośrednie połączenie z Jeleniej Góry do Legnicy
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
O 10 lat za późno, ale lepiej późno niż wcale. Obecnie nie ma bezpośrednich połączeń autobusowych Jelenia Góra - Legnica czy Bolesławiec, nie mówiąc o dalekobieżnych na północ. A rozkład jazdy na stronie został tak stworzony , by nie było widać wycofywych połączeń. Brawo prezesi i włodarze.
To już za 6 lat,to super.
kolejny dochodowy pomysl POLAKOW , jak Piere Do Lee
Największą kompromitacją jest oferta Kolei Dolnośląskich na przywróconych trasach. Z Jeleniej Góry, czy Gorlitz z przesiadką w Gryfowie można dojechać do Świeradowa. Problem w tym, że z obu kierunków jedzie tylko jednoczłonowy skład, mimo tego że to już jest sporo więcej niż relacja Jelenia Góra - Gorlitz. Masa ludzi stoi. O przewożeniu nart, czy roweru można zapomnieć. Skoro Samorząd Województwa tak chce dbać o rozszerzenie oferty podróży koleją, to ja dziękuję bardzo. Za moment ferie. Potem wakacje. Ciekawe, czy ktoś do tej pory ruszy urzędniczą głową? Z linią do Karpacza będzie pewnie podobny brak logiki, bo... nie ma taboru w KD!
Trafiłeś w sedno! Może i fajnie że jeżdżą te pociągi nieco napełnione, ale są takie dni w wysokim sezonie turystycznym, że w Wrocławiu lub w okolicy pasażerowie zostają na peronach, bo nie zmieścili się do pociągu. Ostatnio jadąc do Świeradowa to nawet konduktor nie nadążał sprzedawać biletów. Wcześniej myślałam by na wiosnę wybrać się rowerem, ale jak nie powiększą taboru to o rowerze można zapomnieć.
Z Jeleniej Góry do Legnicy krócej i szybciej byłoby przez Marciszów, Wojcieszów, Złotoryję. Jak wyremontowane zostanie torowisko z Legnicy do Jerzmanic pozostanie do odbudowy jedynie odcinek z Jerzmanic do Wojcieszowa (ok. 25 km).
O 10 lat za późno, ale lepiej późno niż wcale. Obecnie nie ma bezpośrednich połączeń autobusowych Jelenia Góra - Legnica czy Bolesławiec, nie mówiąc o dalekobieżnych na północ. A rozkład jazdy na stronie został tak stworzony , by nie było widać wycofywych połączeń. Brawo prezesi i włodarze.
To już za 6 lat,to super.
kolejny dochodowy pomysl POLAKOW , jak Piere Do Lee