Minister Środowiska zmienił ostatnie zalecenia dla myśliwych i podjął decyzję o rozrzedzeniu populacji dzików w całym kraju. W ostatnim miesiącu pojawiło się wiele ognisk afrykańskiego pomoru świń.
Choć miały one związek z nieprzestrzeganiem zasad bioasekuracji oraz nierejestrowanym handlem trzodą chlewną, doprowadzenie populacji dzika do wskazanego zagęszczenia wydaje się uzasadnione ze względu na dobro gospodarki narodowej. W okresie wakacyjnym pojawiło się 16 ognisk afrykańskiego pomoru świń. Chociaż były one związane z nieprzestrzeganiem zasad bioasekuracji, to doprowadzenie populacji dzika, będącego rezerwuarem tej choroby, do wskazanego zagęszczenia wydaje się uzasadnione ze względu na dobro gospodarki narodowej. Bezpieczna liczba dzików, zgodnie z zaleceniami Unii Europejskiej, nie przekracza 5 osobników na 1000 ha (0,5 os/km2). Podjęcie działań profilaktycznych polegających na dalszym rozrzedzeniu populacji dzika poprzez zintensyfikowany odstrzał powinno przyczynić się do znacznego ograniczenia rozprzestrzeniania się choroby.
Afrykański pomór świń (ASF) to szybko szerząca się, zakaźna choroba wirusowa, na którą podatne są świnie domowe oraz dziki. Ludzie nie są wrażliwi na zakażenie wirusem ASF, a choroba ta nie stwarza zagrożenia dla ich zdrowia i życia. Najczęstszym sposobem zakażenia zwierząt jest bezpośredni lub pośredni kontakt ze zwierzętami zakażonymi.
źródło: Ministerstwo Środowiska
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Na koncu Wiejskiej jest dwóch braci klusownikow. Klusownicy przyjeżdżają ze zwierzyna pod osłoną nocy .
Jestem a zmniejszeniem populacji myśliwych-kłusowników.Swoją niby męskość wyładowują na bezbronnych zwierzątkach.Eunuchy zafajdane.Jakbym im zrobił polowanie ,to by się pytali jak się nazywają.
masz racje tylko z jednym jest troche roznimy Były Prezydent istotnie polowal. i byla wrzawa. To ucichlo poniewaz maz parni premier jest szefem okregu lowieckiego w Krakowie
dzików jest za dużo, wychodzą z lasów na pola i do siedzib ludzi. Zawsze ludzie polowali na dziki i nie było to ograniczane - tylko polować mógł ten w czyim lesie zwierzyna była... kłusowało za to wielu - mówie o okresie feudalnym. Pomimo tego dzik nie wyginął. To nie mamut. dziki sa bardzo czujne i trudno je podejść. Gdy jednak im przestaje cokolwiek zagrażac to wyczuwaja to i sie panoszą. Np zakaz polowań w obszarach zabudowanych spowodował że sa juz w niektórych gminach tzw stadka miejskie, które trzeba wywozic do lasów a one wracają... Ograniczenie pogłowu jest uzasadnione. Inną sprawą jest że Komorowi zarzucano że poluje, a teraz krytykujący go za to podejmuja takie decyzje nie chodzi mi o to, że nietrafne ale jednak to hipokryzja jest
A za parę lat organizacja wwf będzie zbierać pieniądze na zwiększenie populacji dzików bo grozi im wyginięcie.Tak jak jest z rysiami.Człowiek rządzi
co to ma qwa być.Unia ustaliła ile ma być osobników na 1000ha.Co za debilizm, gdyby ludzie nie ingerowali w życie zwierząt nie byłoby chorób itd. sami są debile sobie winni.Ja bym odstrzeliła kilku osobników w sejmie bo roznoszą zarazę po kraju.A biedne zwierzęta będą cierpieć, brawo
Na koncu Wiejskiej jest dwóch braci klusownikow. Klusownicy przyjeżdżają ze zwierzyna pod osłoną nocy .
Jestem a zmniejszeniem populacji myśliwych-kłusowników.Swoją niby męskość wyładowują na bezbronnych zwierzątkach.Eunuchy zafajdane.Jakbym im zrobił polowanie ,to by się pytali jak się nazywają.
masz racje tylko z jednym jest troche roznimy Były Prezydent istotnie polowal. i byla wrzawa. To ucichlo poniewaz maz parni premier jest szefem okregu lowieckiego w Krakowie